błonica-tężec-krztusiec (DTP). początki są trudne

Pierwsza wizyta szczepienna to ważny moment dla rodziców niemowlaka. Początki są trudne, bo pojawia się wiele pytań i wątpliwości. Co prawda DTP nie jest jedyną podawaną wówczas dziecku szczepionką, ale wydaje mi się, że to właśnie ona jest tutaj najbardziej napiętnowana.

Dlatego dzisiaj kilka słów o tej właśnie szczepionce.

źródło: luxmed.pl

źródło: luxmed.pl

Każde niemowlę powyżej 6 tygodnia życia powinno otrzymać szczepionkę DTP. Wyjątkiem są jedynie dzieci, u których stwierdza się przeciwwskazania do jej podania (znajdziesz je gdzieś pod koniec wpisu).

Na czynniki pierwsze… skład szczepionki

Szczepionka ta zawiera następujące składniki: toksoid błoniczy, toksoid tężcowy i inaktywowany szczep Bordetella pertussis (czyli część krztuścową). Ten ostatni fragment szczepionki może występować w dwóch odmianach. Stąd różnice w skrótach. Mamy DTPw (pełnokomórkowy komponent krztuśca zawierający jego całe ale zabite pałeczki) i DTPa (bezkomórkowy komponent krztuśca zawierający wybrane antygeny pałeczek krztuśca). Dodatkowo ta pierwsza zawiera tiomersal.

Jeśli rodzic decyduje się na szczepionki skojarzone (Infanrix czy Pentaxim) to one mają w swoim składzie DTPa – czyli ten bardziej oczyszczony produkt, który nie zawiera tiomersalu. Inne substancje używane w trakcie produkcji DTP: wodorotlenek glinu (wzmacnia działania uodparniające szczepionki), chlorek sodu i woda.

Refundacja

Skład to nie jest jedyna różnica między DTPw a DTPa. Jest jeszcze kwestia refundacji. Koszt DTPw pokrywa budżet państwa, a koszt zalecanego DTPa pokrywa rodzic. Są sytuacje, w których dziecku przysługuje refundacja na DTPa. Dotyczy to dzieci:

  • w 6 roku życia, które otrzymują dawkę przypominającą szczepionki (jest ona obowiązkowa)
  • u których wystąpiły poważne niepożądane odczyny poszczepienne po podaży DTPw (np. drgawki z gorączką w okresie 3 dni po wykonaniu szczepienia, nieukojony krzyk/płacz trwający minimum 3 godziny w okresie 48h po szczepieniu, epizod hypotoniczno-hyporeaktywny czy wysoka gorączka (min 40,5′C) bez innej przyczyny)

 

Szczepionka nie jest skuteczna?

DTP bardzo efektywnie zapobiega zachorowaniu na błonicę i tężec (na tyle efektywnie, że nie ma doniesień o powrocie tych chorób w progi naszego kraju). Jest też wysoce skuteczna jeśli chodzi o ciężkie postaci krztuśca. Niestety nie chroni w 100% przed zakażeniem pałeczkami krztuśca (jest to niecałe 90%).

Spytacie jednak – skąd te doniesienia o powracającym krztuścu? Wiele pisze się o tak zwanym kokonie, który ma chornić niemowlęta i małe dzieci przed krztuścem. Chodzi tutaj nie tylko o zaszczepienie tych najmłodszych, ale i o to by pójść o krok dalej. Szczepić kobiety ciężarne, szczepić domowników, służbę zdrowia. Takie postępowanie chroni noworodki i niemowlęta (zwłaszcza te, które nie dorosły jeszcze do szczepienia) przed krztuścem. Bo o ile małe dzieci są źródłem zakażenia dla reszty populacji wirusem grypy czy pneumokoków to pałeczki krztuśca działają w drugą stronę. Pełna eliminacja krztuśca ze względów ekonomicznych (wszędzie chodzi o pieniądze) i logistycznych jest bardzo trudna i byłaby możliwa jedynie poprzez połączenie szczepień dzieci ze szczepieniami osób dorosłych. Póki co szczepienie dziecka to jedyny sposób na uniknięcie krztuśca lub łagodniejsze jego przebycie.

 

źródło: http://medlibes.com

Na całe życie?

Fajnie by było, ale ale po szczepieniu przeciwko błonicy i tężcowi odporność utrzymuje się około 10 lat. Przeciwko krztuścowi spada nieco szybciej. Stąd jest właśnie ta przypominająca dawka DTPa w 6 roku życia i dodatkowe dawki szczepionki w 14 i 19 roku życia. U dorosłych z grup ryzyka zaleca się nawet szczepienie co 10 lat.

 

Przeciwwskazania do podania DTP:

1. „choroba układu nerwowego o postępujacym charakterze” – o to oznacza? Szczepionkę może otrzymać dziecko, które ma na przykład Mózgowe Porażenie Dziecięce (MPDz) może dostać szczepionkę DTP. Podobnie dziecko z dobrze kontrolowaną padaczką. Ale ze szczepienia wykluczymy dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni, zespołem Alpersa, stwardnieniem zanikowym bocznym czy ataksją-teleangiekatazją.

2. „zaostrzenie przewlekłego procesu chorobowego” – załóżmy, że dziecko ma jakąś chorobę metaboliczną czy choruje na niewydolność nerek – te choroby same w sobie nie są przeciwwskazaniem do wykonania szczepienia (u dzieci chorujących przewlekle szczepienia są tym bardziej zalecane, bo chronią przed zakażeniami, które dla tych pacjentów są wyjątkowo groźne). Jednak, jeśli w ich przebiegu dojdzie do zaostrzenia objawów to szczepienie należy odroczyć.

3. „ostra choroba infekcyjna o umiarkowanym lub ciężkim przebiegu” – dziecko od tygodnia ma katar? a może kaszel? to nie są przeciwwskazania do podania szczepionki. Oczywiście każdorazowo decyduje badanie lekarskie, ale zwykle dzieci „z końcówką kataru” czy bezpośrednio po ustaniu objawów choroby można bezpiecznie zaszczepić.

4. „nadwrażliwość na składniki szczepionki” – o niej dowiemy się dopiero po podaniu pierwszej dawki szczepionki. Jeśli u dziecka wystąpi:

  • wysypka lub wysypka z pęcherzami, która może być swędząca,
  • obrzęk okolicy oczu i twarzy,
  • trudności w oddychaniu i połykaniu,
  • nagły spadek ciśnienia krwi i utrata przytomności

to zostanie zdyskwalifikowane ze szczepienia DTPw – zdarza się, że składnikiem uczulającym jest tutaj tiomersal. Podanie szczepionki DTPa powinno być zatem bezpieczniejsze o ile reakcji alergicznej nie wywołał inny składnik.

A może tak… trochę poczekać?

Nie należy odraczać szczepienia DTP bez istotnej przyczyny. Ryzyko ciężkiego przebiegu krztuśca i wystąpienia ciężkich jego powikłań jest największe w pierwszych 6 miesiącach życia. Pozostaje wysokie do końca pierwszego roku życia.

 

Objawy niepożądane:

Na samym wstępue warto dodać, że myślimy o jakimkolwiek NOPie przy DTP kiedy dany objaw występuje do 48h-72h po szczepieniu. W przypadku uczulenia zwykle objawy są najwcześniejsze (dlatego zwykle czekamy w gabinecie te kilkanaście minut po szczepieniu). Poza tym objawy miejscowe dają sie zauważyć dość wcześnie. W kilka godzin po szczepieniu może pojawić się gorączka czy powiększenie węzłów chłonnych, ale jeśli coś ma miejsce 4 dni po szczepieniu DTP to już nie ma z nim związku.

  1. często obserwuje się miejscowy obrzęk i zaczerwienienie, a także bolesność w miejscu podania szczepionki
  2. podwyższenie ciepłoty ciała, niepokój i gorszy apetyt to kolejne często obserwowane działania niepożądane

Co to znaczy „często”? W 2013 roku (za 2014 nie ma jeszcze pełnych danych) w Polsce, po DTP (tym refundowanym) zgłoszono łącznie, na wszystkie zaszczepione dzieci 150 odczynów miejscowych (w tym 89 wielkości 3-5 cm, 22 wielkości 6-9 cm,  18 wielkości powyżej 10 cm, 16 ropni, 2 odczyny węzłowe). 132 dzieci zagorączkowało, w tym 45 powyżej 39′C.

Czas na te poważniejsze objawy niepożądane – obserwowane rzadko (w nawiasach podaje liczby dotyczące szczepionki DTP – refundowanej)

  1. reakcja anafilaktyczna; wśród jej objawów jest wymieniana: pojawiająca się nagle wysypka lub wysypka z pęcherzami, która może być swędząca, obrzęk okolicy oczu i twarzy, nudności, wymioty, trudności w oddychaniu i połykaniu, nagły spadek ciśnienia krwi i utrata przytomności (w 2013 nie zgłoszono żadnego przypadku)
  2. drgawki z gorączką lub bez gorączki w 3 dni po szczepieniu (w 2013 zgłoszono 23 przypadki drgawek – w tym 15 gorączkowych)
  3. nieukojony krzyk/płacz trwający minimum 3 godziny w okresie 48h po szczepieniu (102 przypadki w 2013 roku)
  4. epizod hypotoniczno-hyporeaktywny – dziecko blade, wiotkie, nieobecne w okresie 48h po szczepieniu (27 przypadków w 2013 roku)

    dzięcko wiotkie, źródło http://pedsinreview.aappublications.org

  5. wysoka gorączka (powyżej 39′C) bez innej przyczyny w okresie 48h po szczepieniu (45 przypadków w 2013 roku)

 

Inne możliwe objawy niepożądane, wśród tych zgłoszonych w 2013 roku (w nawiasach częstość wystąpienia dla poszczególnych typów – tam gdzie jest tylko jeden to w przypadku pozostałych rodzajów nie zgłoszono):

  1. powiększenie i (lub) bolesność węzłów chłonnych (2 przypadki dla DTP, 15 po Infanrix i 4 po Pentaxim)
  2. porażenie splotu barkowego (7 przypadków po DTP)
  3. obrzęk lub zmiana zabarwienia kończyn dolnych (zaczerwienienie, zasinienie) czasem z towarzyszącą marmurkowatością skóry lub wybroczynami, obserwowany w przypadku jednoczesnego podawania szczepionki DTP i szczepionki przeciwko Haemophilus influenzae typ B i ustępujący samoistnie bez pozostawienia trwałych następstw (12 przypadków dla DTP, łącznie 3 dla różnych rodzajów Infanrix)
  4. nieżyt górnych dróg oddechowych, kaszel, zapalenie oskrzeli (podane w ulotce ale nie zgłoszone w 2013 lub zgłoszone jako inne – 61 innych odczynów dla DTP, 50 dla Infanrix i 7 dla Pentaxim)
  5. wymioty (11 przypadków po DTP, 16 przypadków po Infanrix i 3 po Pentaxim)
  6. biegunka (5 przypadków po DTP, 10 przypadków po Infanrix i 1 po Pentaxim)
  7. obecność adiuwantu (wodorotlenku glinu) w szczepionce może prowadzić do powstania podskórnych guzków (bardzo rzadko, z częstością 1/100 000) przekształcających się niekiedy w jałowe ropnie. Podskórne guzki, które nie znikają w okresie 6 tygodni mogą być wynikiem rozwoju uczulenia na glin.

 

Co myślicie o tej szczepionce? Czy Wasze dzieciaki miały jakieś niepożądane odczyny poszczepienne?

 

 

 

Źródło:

Instytut Biotechnologii Surowic i Szczepionek BIOMED Spółka Akcyjna, www.biomed.pl

Cocooning: a concept to protect young children from infectious diseases, Alexandra P. Grizas, Deepa Camenga, Marietta Vázquez

Szczepienia w pytaniach i odpowiedziach Jacek Wysocki i Hanna Czajka, wydanie IV, 2012 rokC

ChPL – ulotka prducenta szczepionki

190 przemyśleń na temat “błonica-tężec-krztusiec (DTP). początki są trudne”

  1. ~kiki pisze:

    Proszę podać prawdziwą częstotliwość tych NOP. Zarejestrowano nieliczne. Pominęła pani encefalopatię oraz skutki długoterminowe. Czy dziecko po przebyciu HHE jest w pełni zdrowe?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Skąd informacje o tym, że zarejestrowano nieliczne NOP? To jest prawdziwa częstostotliwość wszystkich zgłoszonych NOP w Polsce. Do tego czego nie zgłoszono nie mam dostępu… Uważałam za bardziej wiarygodne podanie konkretnych danych z wiarygodnego źródła. Do mnie konkretne liczby bardziej przemawiają, ale dane szacunkowe, które mówią o częstości wystąpięnia danych powikłań to:
      wstrząs anafilaktyczny 2 razy na 100 000 dawek szczepionki
      drgawki (pojawiające się do 48-72h po szczepieniu) 1 na 1750 podanych dawek
      reakcję hipotoniczno-hiporeaktywną 3,5-291 przypadków na 100 000 podanych dawek

      Encefalopatia nie jest wymieniana jako niepożądany odczyn poszczepienny tej szczepionki (jedynie, albo AŻ to co wymieniłam jest wśród NOPów). W 2013 roku szczęśliwie nie zgłoszono żadnego przypadku tego zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego w związku ze szczepieniem. Nie ma przekonujących dowodów, że szczepienie przeciwko krztuścowi może powodować encefalopatię lub jakiekolwiek inne trwałe następstwa neurologiczne. Po incydencie HHE – hipotoniczno-hiporeaktywnym nie pozostają żadne trwałe następstwa – mimo to obraz HHE jest bardzo niepokojący dla rodziców ze względu na to jak przebiega. Podobnie z drgawkami gorączkowymi (do których obserwujemy przecież pewną rodzinną predyspozycję) – nie pozostawiają trwałych następstw, ale kto przeżył jest przerażony. Większość badań poświęconych rozpatrywania encefalopatii w kategorii NOP dotyczy jednak stosowania szczepionki całokomórkowej. Dane co do szczepionki bezkomórkowej są nadal dość ubogie. Stąd stosuje się bardzo dokładną klasyfikację do szczepienia i u dzieci, które mają choroby ośrodkowego układu nerwowego szczepienia się nie podaje (w przypadku encefalopatii nawet DTPa).
      Należy pamiętać, że wiek dziecka, w którym realizowane są szczepienia (DTP) jest okresem życia, w którym ujawnia się szereg zaburzeń neurologicznych o charakterze wrodzonym czy nabytym w okresie okołoporodowym (również u dzieci, które nie zostały zaszczepione z innych względów). Dlatego nie można na podstawie zbieżności czasowej szczepienia przeciwko krztuścowi i wystąpienia objawów ze strony układu nerwowego wnioskować o związku przyczynowym tych zaburzeń.
      pozdrawiam

      1. ~Milena pisze:

        U mojego dziecka po DTP byly drgawki goraczkowe guzy brak kontaktu z dzieckiem i nikt mi nie powiedzial ze to nopy nic w karcie nie jest zapisane i lekarz powiedzial ze tak czasem bywa

        1. MamaPediatra pisze:

          Drgawki gorączkowe są wpisane w NOPy po DTP. Jeśli była to szczepionka refudnowana to z racji wystapienia takiego nopu przysługuje Wam DTPa za darmo.

          1. ~leszek pisze:

            Ciekawe dlaczego nam nie zaproponowali tej z DTPa tez byl nop po 2 dawce po pierwszej tygodniowa goraczka.

    2. ~Gabi87 pisze:

      Czy jest możliwość zaszczepienia dziecka szczepionka bezkomorkowa DTPa, nawet jeżeli dziecko nie ma przeciwskazan do DTP?

      1. MamaPediatra pisze:

        Jeśli szczepionka jest dostępna to można, ale trzeba za nią zapłacić. Do niedawna był jeszcze duży problem, była nie do dostania. Najlepiej dowiedzieć się w swoim sanepidzie jak to wygląda

  2. ~Monika pisze:

    Problem w tym, że lekarze BAGATELIZUJĄ NOPy i nie zapisują ich a tym bardziej nie przekazuja dalej!!

    1. MamaPediatra pisze:

      mam jednak nadzieję, że nie wszyscy :) skądś się w końcu biorą te zgłoszenia podane w statystykach i dokumentacji medycznej :)

    2. ~Gsia pisze:

      Zgadzam się z tym
      Mój mały miał zsiniałe, spuchnięte i zaropiate dwa paluszki u nogi a lekarka stwierdziała, że to nie odczyn poszczepienny, bo te występują tylko w miejscu ukłucia.

      1. MamaPediatra pisze:

        nie widziałam paluszków więc nie mogę tego ocenić, ale odczyn poszczepienny nie występuje jedynie w miejscu wkłucia.

  3. zawsze mam ciarki jak czytam na temat skutków ubocznych. Ale po zliczeniu wszystkich plusów i minusów jestem „za”. Szczepiłam syna pentaximem o ile dobrze kojarze nazwę, 6 w 1 / choć planowałam 5 w 1 ale z uwagi na ogromne kolki zrezygnowaliśmy z 2 wkłuć tuz przed jej podaniem /, a córeczke 5 w 1. I myślę, że jest dobrze, bo przyjęli je bez żadnych „ale” , bez gorączki czy innych objawów.

    1. MamaPediatra pisze:

      czyta się o tym strasznie, ale jeszcze gorzej czyta się o powikłaniach chorób zakaźnych. Trzeba o tym mówić głośno i często, bo to mega ważny temat, a coraz bardziej napiętnowany. to bardzo fajnie, że tak zareagowali :) bardzo często zdarza się niewielki stan podgorączkowy czy odczyn miejscowy – zwłaszcza po tych pierwszych szczepionkach, bo po MMR już rzadziej. Silne masz dzieciaki :) pozdrawiam

  4. ~uBubinka pisze:

    My szczepiliśmy. Uważam, że mimo wszystko NOPy są mniej groźne niż powikłania po ewentualnej chorobie.
    My szczepiliśmt 5w1, trochę gorzej zniósł drugie wkłucie, ale przy pozostałych dwóch reagował dobrze.

  5. ~Aleksandra pisze:

    Na bloga trafiłam przypadkiem, ale już widzę, że zostanę bywalcem. Syna szczepimy Hexacimą (6w1) i po dotychczasowych dwóch dawkach nie dolegało mu nic i mam nadzieję, że tak będzie nadal :) pozdrawiam

    1. MamaPediatra pisze:

      bardzo się cieszę, że zyskałam czytelniczkę i że NOPy Was omijają :) pozdrawiam ciepło :)

  6. ~ziuta pisze:

    Cześć :) ja na bloga trafiłam przez facebooka, i zaglądam często :)
    co do szczepień, to ja synka szczepiłam infanrixem heksą, rotariksem i prewenarem 13 z czego przy drugiej dawce rotarix+prewenar13 (można je łączyć) był marudny i tyle. Poza tym nic mu nie dolegało. Teraz czeka nas ostatnia dawka prewenaru i mam ndzieje że będzie ok.
    pozdrawiam :)

  7. ~viola pisze:

    Czy szczepionki Infarix Hexa 6w1, Prevenar 13, Rotarix podać 6-tygodniowemu dziecku jednorazowo, czy lepiej rozłożyć w odstepach czasowych? Co Pani poleca Infarix Hexa czy Hexacima?

    1. MamaPediatra pisze:

      witam. Oczywiście można zaszczepić na pierwszej wizycie szczepiennej wszystkimi wyżej wymienionymi jednoczasowo. Nie ma to negatywnego wpływu na układ immunologiczny – wręcz przeciwnie. Dziecko jest od pierwszych tygodni życia stymulowane do produkcji przeciwciał przeciwko kilku groźnym chorobom. Co do rodzaju szczepionki 6w1 to w mojej ocenie nie ma tutaj przewagi żadnego z preparatów, więc pewnie bardziej zależy to od tego co jest dostępne w przychodni :) pozdrawiam ciepło

      1. ~magda pisze:

        jak mozna
        nie powinna pani wprowadzac w blad
        w ulotce Infanrix jak byk jest napisane by nie laczyc z innymi srodkami leczniczymi. Jest nawet caly akapit o laczeniu ze szczepieniem Prevenar.
        Ludzie czytajcie sami ulotki producenta zamiast pytac kogos na blogu. Miejcie swoj rozum. Ja tez moge zalozyc bloga „matka lekarka” co nie czyni ze mnie eksperta w kwestii zdrowia waszych dzieci.

        1. MamaPediatra pisze:

          Również polecam czytać ulotki, ale ze zrozumieniem. Fragment z ulotki Infanrix:
          4.5 Interakcje z innymi produktami leczniczymi i inne rodzaje interakcji
          Infanrix hexa może być podawany równocześnie ze skoniugowaną szczepionką przeciw
          pneumokokom (PCV7, PCV10, PCV13), skoniugowaną szczepionką przeciw meningokokom typu C
          (koniugaty CRM197 i TT), skoniugowaną szczepionką przeciw meningokokom typu A, C, W-135 i Y
          (koniugat TT), doustną szczepionką przeciw rotawirusom i szczepionką przeciw odrze, śwince,
          różyczce i ospie wietrznej.

          Dodatkowo o interakcji ze szczepionką bexero – poczytać można w ulotce tej drugiej.
          Pozdrawiam i nie radzę zakładać bloga, bo widać nie potrafi Pani czytać ze zrozumieniem (nawet ulotek).

      2. ~Anna pisze:

        Dzień dobry. Piszę Pani „Dziecko jest od pierwszych tygodni życia stymulowane do produkcji przeciwciał przeciwko kilku groźnym chorobom.” Jak to się ma do faktu, że nasz organizm zaczyna produkcję własnych przeciwciał około piątego miesiąca życia? To jest sztuczne stymulowanie organizmu do funkcji, której jeszcze nie nabył. Mówi się sporo o tym, żeby na siłę nie sadzać dziecka, które jeszcze samo nie potrafi tego robić, bo przynosi to więcej szkody niż pożytku. Myślę, że układ immunologiczny (konkretnie odporność swoista) nie jest wyjątkiem jeśli chodzi o przyspieszanie fizjologicznego rozwoju. Kiedy człowiek próbuje poprawiać naturę po swojemu najczęściej niesie to ze sobą więcej skutków negatywnych niż tych dobrych. Pozdrawiam – również mama lekarka.

        1. MamaPediatra pisze:

          Witam. Układ immunologiczny potrzebuje stymulanta, żeby wyprodukować przeciwciała (o czym na pewno słyszała Pani na zajęciach z immunologii klinicznej). Pytanie czy woli Pani zastymulować dzieci do produkcji przeciwciał przy użyciu szczepionki z atenuowanymi fragmentami bakterii (która może wywołać u niewielkiego procenta dzieci NOP) czy posadzić je w samym środku ogniska epidemii (gdzie po zachorowaniu, którego przebieg u tak małego dziecka jest ciężki, może dojść do powikłań i zgonu). Oczywiście można liczyć na to, że dziecko będzie zamknięte w bańce (jak w SCID) i nigdy nie będzie miało kontaktu z bakteriami. Myślę jednak, że to myślenie życzeniowe. Dziwi mnie nieco Pani komentarz, skoro jest Pani lekarzem. Polecam rozmowę z immunologiem, a nie gdybanie co też potrafi układ immunologiczny. Może tutaj znajdzie Pani źródło inspiracji: http://www.szczepienia.czd.pl, http://www.mp.pl/szczepienia/wywiady/100003,ukladu-immunologicznego-nie-da-sie-przeciazyc
          p.s. porównywanie szczepienia do rozwoju dziecka jest chyba pomyłką. Oczywiście nie należy sadzać na siłę, podobnie uczyć chodzić na siłę. Ale pomagać w osiąganiu tych kroków milowych trzeba. Unikanie szczepień to coś jak brak stymulacji dziecka do rozwoju i pobudzania jego wyobraźni poprzez rozmowę z nim i czytanie mu książek, bo książki nie są przecież wymysłem natury tylko człowieka..

          1. ~Anna pisze:

            Dziękuję za odpowiedź. Widzę, że dwa razy dodałam komentarz, myślałam, że podczas pisania tego wczorajszego wystąpił błąd i się on nie pojawił. Pozdrawiam.

          2. MamaPediatra pisze:

            mam moderację komentarzy i mnóstwo zaległości niestety w odpowiedziach na nie :/ Czytelnicy ćwiczą ze mną cierpliwość ;)

          3. ~Anna pisze:

            Chciałam jeszcze sprostować – w mojej wypowiedzi nie chodziło mi o nieszczepienie dziecka w ogóle (mam nadzieję, że nie zostało to w ten sposób odebrane, bo śledząc różne dyskusje, też te na forach lekarskich, zauważam taką tendencję, że jeśli ktoś ma zastrzeżenia co do szczepień to najczęściej od razu zostaje wrzucony do worka „antyszczepionkowców” ;) ). Chodziło mi tylko o przedwczesną stymulację organizmu do produkcji własnych przeciwciał. Sama idea szczepień jest dobra, co innego dostosowanie kalendarza szczepień do rozwoju organizmu – w tej kwestii popieram kraje, w których dzieci pierwsze szczepienia otrzymują po ukończeniu 3 miesięcy.

          4. MamaPediatra pisze:

            Generalnie od pierwszych dni życia dziecko jest stymulowane do produkcji przeciwciał w reakcji na setki krążących w jego otoczeniu antygenów. Układ immunologiczny to genialny wynalazek i radzi sobie bardzo dobrze :) Zgadzam się, że nasz kalendarz szczepień nie jest idealny i popieram inne kraje w ich schematach szczepień, pod warunkiem że żyje się właśnie w tym kraju. Tacy Szwedzi mogą sobie darować BCG w pierwszej dobie. My niestety nie (przynajmniej na razie).

  8. ~Kama pisze:

    Czy szczepiąc szczepionkami refundowanymi możliwe jest zaszczepienie dziecka szczepionka DTPa (dopłacając?) tak aby zaszczepić je bezpieczniejszą wersją szczepionki na krztusiec, ale pozostając przy szczepionkach nieskojarzonych (typu 5 lub 6 w 1)? Czytałam, że jest duży problem z dostępnością tej szczepionki. Jak to obecnie wygląda?

    1. MamaPediatra pisze:

      Jest tak możliwość :) Można wykupić samą DTPa. Z dostępnością jest różnie w zależności od przychodni. Najlepiej zapytać u Waszego pediatry lub w aptece – zawsze jest opcja sprowadzenia z hurtowni :) pozdrawiam

  9. ~Magda pisze:

    Witam, jestem mamą prawie 3-miesięcznego synka, zaszczepiony refundowaną szczepionką o czasie, niestety zachorował na krztusiec i mam pytanie, jak często takie maluchy mają powikłania i jak długo trwa leczenie? Nie ukrywam, że jestem tym wszystkim przerażona :(

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Na szczęście synek ma skończone 2 msc – w tym okresie ryzyko powikłań po krztuścu jest zdecydowanie największe. Później stopniowo maleje, ale mimo to u niemowlaków jest to choroba ciężka, męcząca. Wśród powikłań choroby wymienia się głównie zapalenie płuc i drgawki. Leczenie to antybiotykoterapia. W tej grupie wiekowej, w której jest pani synek stosuje się azytromycynę – przez 5 dni. Ważne jest aby leczenie rozpocząć w ciągu 6 tygodni od wystąpienia pierwszych objawów (kaszlu). Jak wygląda historia pani synka? Od jak dawna kaszel występował? Ze swojej strony mogę jedynie doradzić spokój. Pani spokój, to również spokój maluszka i mniej napadów kaszlu. Im mniej napadów kaszlu tym lepiej, mniejsze ryzyko powikłań.

      1. ~Magda pisze:

        Od wystąpienia pierwszego, delikatnego kaszlu, do przyjęcia do szpitala minęły 2 tygodnie. Dostał antybiotyk, własnie ten, co Pani wspomniała, a po 4 dniach włączono Klacid. W tej chwili jesteśmy już w domu. Badania krwi na obecność krztuśca wyszły ujemne, niemniej jednak mamy zalecenie powtórzenia ich po 6 tygodniach od wyjścia ze szpitala.
        Mam jeszcze jedno pytanie – czeka nas kolejna dawka DTP, pediatra stwierdziła, że nie widzi przeciwwskazań do szczepienia (19 listopada, a więc niespełna 3 tygodnie po antybiotykoterapii), ja jednak jestem przeciwna temu szczepieniu w tej chwili, wolałabym poczekać z tym, aż synek w pełni wyzdrowieje. Jakie Pani ma zdanie na ten temat?

        1. MamaPediatra pisze:

          Witam. Czyli krztusiec jednak nie został rozpoznany, było tylko takie podejrzenie? Niekiedy nie trafi się z badaniami w czasie, pewnie dlatego zalecono powtórkę. W tym wieku krztusiec może się zdarzyć, jak najbardziej, ale zwykle kaszel jest bardzo męczący, dziecko ma trudności ze złapaniem powietrza, robi się czerwone. Czy tak to wyglądało u Pani malucha? Co do szczepienia to jeśli synek jest obecnie w dobrym stanie to ja bym nie zwlekała. Każde opóźnienie szczepienia to zwiększenie ryzyka zachorowania na choroby zakaźne.

          1. ~Magda pisze:

            Dokładnie tak ten kaszel przebiegał. No i jest nadal. A dziś doszedł katar, duży, wodnisty, spływa synowi do gardła i potęguje kaszel.

          2. MamaPediatra pisze:

            kaszel po przebytym krztuścu może się utrzymywać nawet przez kilka miesięcy. Co do kataru – pewnie nałożyła się jakaś świeża infekcja wirusowa. Polecam częste czyszczenie nosa – może Pani zastosować sól hipertoniczną do nosa. Proszę nawilżać powietrze w domu i pilnować by nie było za gorąco.

  10. ~Gosia pisze:

    Witam, moja córcia miała epizod HH w kwietniu, od tamtej pory boje się ją szczepić, tym bardziej, że dalej nie mam wiedzy na temat tego NOPu, która przekonała mnie do dalszych szczepień. Trudno jest mi znaleźć lekarza, który oceniłby ryzyko podania następnej szczepionki mojemu dziecku, głównie słyszę: „większość dzieci dobrze tą następna szczepionkę toleruje, zaszczepić w szpitalu, w razie czego karetka jest blisko”-nie przekonuje mnie to.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam Panią. Epizod hipotoniczno-hiporeaktywny (HHE) może wystąpić w ciągu 48 godzin po podaniu szczepionki z komponentą krztuścową (najczęściej pojawia się w ciągu 12 godzin od szczepienia). Trwa zwykle kilka minut, ale może się przedłużać nawet do kilku godzin. Nie obserwuje się po nim trwałych następstw. Jest bardzo niepokojący dla rodzica, bo wygląda przerażająco: dziecko jest blade, wiotkie i słabo reaguje na bodźce zewnętrzne. W ustalaniu rozpoznania lekarz bierze pod uwagę między innymi infekcje ośrodkowego układu nerwowego czy hipoglikemię, bo objawy wyglądają podobnie. Dziecko po HHE zwykle wymaga wnikliwej obserwacji, ale szybko wraca do dobrego stanu ogólnego.
      Po HHE u dziecka przysługuje Wam szczepionka z bezkomórkowym komponentem krztuśca DTPa. Po wykluczeniu innych przyczyn HHE (jak niezwiązane ze szczepieniem infekcje) – co rozumiem zostało potwierdzone, szczepienia powinny być kontynuowane tym acellularnym komponentem.
      Warto przywołać wyniki polskiego badania przeprowadzonego przez H. Czajkę w Krakowie. Badaniem objęto dużą grupę dzieci, u których po szczepieniu DTPa, zleconym w związku z wystąpieniem NOP (m.in. drgawki, HHE) po podaniu DTPw, nie obserwowano już poważnych następstw.
      Życzę dużo zdrowia, pozdrawiam :)

  11. ~Doula Marta pisze:

    zaszczepiliśmy synka Pentaximem, póki co dostał dwie dawki, za każdym razem trochę je opóźniałam. Po pierwszych szczepieniach było marudzenie, po drugich miejscowy obrzęk i wymioty ze stanem podgorączkowym do 37,3 stopnia.

    Synek po porodzie kleszczowym, wzmożone napięcie mięśniowe, lekkie porażenie obręczy barkowej. Już po rehabilitacji.
    Na trzecią dawkę mieliśmy się zgłosić we wrześniu. Jest listopad… Synek ma 7,5 miesiąca.

    NIE WIEM, CO ROBIĆ. Targają mną sprzeczne myśli. Boję sie zarówno NOPów, jak i chorób zakaźnych.

    1. MamaPediatra pisze:

      miejscowy obrzęk, stan podgorączkowy to częste odczyny po szczepieniu. Niewykluczone, że się powtórzą. Po składnikach: błonica, tężec krztusiec zdarzają się również objawy ze strony przewodu pokarmowego. Jeśli synek jest już po rehabilitacji, dobrze wygląda od strony neurologicznej to ja bym zaszczepiła go jak najszybciej. Każde opóźnienie szczepienia to większe ryzyko zachorowania na choroby zakaźne – na przykład krztusiec. O wielu chorobach się zapomina, bo dzięki szczepieniom sytuacja epidemiologiczna się poprawiła – nie znaczy to jednak że są one całkowicie wyeliminowane. Jako mama rozumiem Pani obawy. Niepożądane odczyny poszczepienne istnieją, niektóre są częste, ale wszystkie publikacje i badania medyczne przemawiają jednak na korzyść szczepień. Wbrew niektórym opiniom chorób zakaźnych należy się bać bardziej niż NOPów. Pozdrawiam ciepło

  12. ~iza pisze:

    Witam, my zaszczepiliśmy synka Infanrixem Ipv. Wg wskazan neurologicznych miał dostać krztusiec acelularny i tą szczepionkę polecił nam nasz pediatra. Przy pierwszej dawce u małego pojawił sie obrzęk w miejscu wkłucia i temp.38, ale wytłumaczono nam ,ze to typowe objawy, które rzeczywiście ustąpiły po 3 dniach od szczepienia. Niestety po drugiej dawce przeżyłąm prawdziwy koszmar.Mały nie płakał, on piszczał przez 6 godz,pojawił się obrzek wokół oczu,tempetatura prawie 39 st.Na drugi dzień oczka były całe zaropiałe, poza tym mały zachowywał sie jakby był chory, nie reagował na otoczenie,był wycofany, wiotki.Obrzek w miejscu wkłucia rozległy i twardy.Po 5 dniach cześć objawów minęła ale mały zachowywał sie jakby cofnął sie w rozwoju np. przestał raczkować. Z czasem „powrócił do siebie” znów zaczał sie uśmiechać, robić papa, raczkować…Otrzymaliśmy skierowanie do Poradni Szczepien dla dzieci wysokiego ryzyka, ale termin wizyty mamy dopiero na marzec a kolejne szczepienie wyznaczone jest na koniec grudnia. Boję sie trzeciej dawki,intuicyjnie czuje, ze nie powinnam szczepić dziecka. Co Pani o tym sądzi?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. W tym wypadku poczekałabym na konsultację w Poradni Szczepień. Jest to sytuacja wyjątkowa. Obrzęk wokół oczu został zaklasyfikowany jako reakcja alergiczna? Nie widziałam synka po szczepieniu więc ciężko mi oceniać, ale osobiście wstrzymałabym się ze szczepieniem do czasu opinii z ekspertem. pozdrawiam i powodzenia życzę!

  13. ~Lina0 pisze:

    Witam,
    Uprzejmie proszę o informację czy ząbkowanie jest przeciwskazaniem do szczepienia skojarzoną szczepionką? Ogólnie ząbkowanie to wielomiesięczny procec, więc jeśli byłoby to przeciwskazaniem proszę napisać w jakim etapie ząbkowania. Czy jak ząbek przebije już dziąsełko – widać go, to jest już bezpieczny moment? Ewentualnie ile cczasu należy odczekać?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. MamaPediatra pisze:

      witam :) Ząbkowanie (żaden jego etap) nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia jakąkolwiek szczepionką.
      Pozdrawiam :)

      1. ~Lina0 pisze:

        Uprzejmie dziękuję za odpowiedź. Pytanie było podyktowane przeświadczeniem, że dziecko w okresie ząbkowania ma obniżoną odporność i należy uważać aby nie przypałętało się jakieś zaziębienie. Nam zbiegł się moment wyżynania ząbków z kolejną dawką szczepionki stąd moja wątpliwość. Pozdrawiam

  14. ~Łukasz pisze:

    Witam. Zaszczepiłem 1,5 roczna córkę Infanrixem 6w1 i drugi dzień już dziecko się zrywa w nocy i nieustannie płacze (tak z godzinę, zanim opanuję sytuacje i jakoś ululam), wystąpił też niewielki obrzęk w miejscu wkucia. Czy ten płacz może jeszcze tak z kilka dni być i potrzebna jest kolejna wizyta u lekarza (nie chce panikować), czy jakoś powinno samo przejść?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Te nocne pobudki mogą wynikać z dyskomfortu jakie dziecko odczuwa w miejscu podania szczepionki (tym bardziej że wystąpił obrzęk w miejscu wkłucia). Inna opcja jest taka, że rozwija się jakaś infekcja. Jeśli jednak dziecko nie ma innych objawów, nie gorączkuje, w ciągu dnia zachowuje się normalnie to raczej można wykluczyć nakładającą się infekcję. Proszę miejscowo stosować alantan żel, ewentualnie w tych niespokojnych godzinach nocnych podać lek przeciwbólowy. Objawy powinny w ciągu kilku dni ustąpić.

  15. ~Andrzej pisze:

    Witam, tragilem tutaj calkiem przypadkiem..a teraz historia. Moja zona strasznie wystraszyla sie nop, ze nie zaszczepilismy corki po porodzie, mimo ze bylo wszystko ok. Pozniej po uplywie 6miesiecy dostala szczepionke na gruzlice i teraz czas na dalszy kalendarz szczepien. Corcia ma 9 miesiecy, rozpisany kalendarz, zaczynamy za tydzien od wzw b i dtp..zona ma straszne obawy i troche mnie tym wystraszyla. Corka jest zdrowym bobasem :) czy sa jakies przeciwskazania do szczepienia w9miesiavu dtp? Sam juz nie wiem co mam o tym wszystkim myslec..

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam Pana. nie ma żadnych przeciwwskazań żeby podać dziecku w wieku 9 miesięcy szczepionkę DTP (błonica tężec krztusiec). Bardzo dobrze, że zdecydowaliście się na rozpoczęcie szczepień u Waszego dziecka. Myślę że Państwa obawy wynikają przede wszystkim z zasłyszanych informacji na temat szczepień. W internecie można znaleźć czasami takie cuda, że sama łapie się za głowę. Zwykle nie mają one żadnego uzasadnienia medycznego, albo są wypaczonymi interpretacjami. Naprawdę polecam porozmawiać na ten temat w waszym lekarzem. Jestem pewna że rozwieje większość wątpliwości. NOPy się zdarzają i oczywiście nikt nie zagwarantuje, że wasze dziecko ominą. Należy jednak pamiętać że należą one do rzadkości, a zdecydowanie częściej zdarzają się powikłania po chorobach zakaźnych. Po szczepieniu błonica tężec krztusiec zdarza się zwykle miejscowy odczyn w miejscu podania szczepionki. W takim wypadku stosujemy okład z altacetu. Może się zdarzyć podwyższona ciepłota ciała, którą z kolei traktujemy paracetamolem. Życzę powodzenia w realizacji kalendarza szczepień :) jeśli będzie miał pan jeszcze jakieś pytania dotyczące konkretnych szczepionek to chętnie na nie odpowiem. pozdrawiam – mamapediatra

      1. ~Andrzej pisze:

        Dziękuję za szybkie ustosunkowanie się do mojej wypowiedzi:) Obawy owszem wynikają z przeglądania internetu przez moją żonę :) Nasz Pani Doktor na pierwszej wizycie domowej ostrzegła przed czytaniem internetu. Zgadzam się że można tam znaleźć wiele informacji, niekoniecznie zgodnych z prawdą, ale obawa przed szczepieniem i tak występuje. Chciałbym w jakiś sposób uspokoić żonę..co nie jest łatwe. Opinie o autyzmie i innych poważnych chorobach..o wpływie Tiomersalu..

        Aktualnie będzie DTP i WZW B, refundowane jest DTPw..
        Teraz przez to że córka do 9 miesiąca była zaszczepiona jedynie na gruźlicę, czekają nas częste wizyty szczepienne, średnio co 3 tygodnie..

        pozdrawiam-Andrzej

        1. MamaPediatra pisze:

          Rozwiązaniem strachu przed tiomersalem może być zakupienie szczepionki która go nie zawiera (rezygnacja z DTPw na rzecz DTPa). Ilość powikłań po chorobach zakaźnych jest jeszcze bardziej przerażająca. Widziałam dziecko umierające z powodu grypy, dziecko z duszącym kaszlem przy krztuścu, dzieci umierające z powodu sepsy meningokokowej i z ciężkimi powikłaniami po zakażeniu pneumokokowym. Z odczynami poszczepiennymi również widziałam – głównie miejscowe zaczerwienienia, wysypki i drgawki. Powoli, spokojnie, z baczną obserwacją córki. Mam nadzieję, że uda Wam się zrealizować kalendarz szczepień :)

          1. ~Andrzej pisze:

            Chwilowonie udalo się z jalendarzem szczepien..mala zlapala gdzies trzydniowke. Goraczkaana 4dzien dostala wysypki, glownie na brzuszku. Zatem pierwsze szczepienie dopiero w ta srode.. No i znowu niepokoj..ale to chyba nieuniknione :

          2. MamaPediatra pisze:

            powodzenia :) niepokój jest wpisany w rodzicielstwo niestety :/

  16. ~Andrzej pisze:

    Dziekuje za uspokojenie :) owszem wszystko przez to, że żona wyczytala rozne opinie o szczepieniach, z roznych portali..informacje o adhd i innych powaznych przypadkach, podobno po szczepieniach. Wiadomo ze firmy farmaceutyczne niechetnie udostepnia takie przypadki.. Z tego co mi wiadomo, mozna zastpsowac tzw DTPa, czyli bez calych paleczek krztusca, czy cos takiego..i bez zwiazku rteciopochodnego triomesalu..
    Nasza Pani Doktor już na pierwszej wizycie domowej ostrzegala przed czytaniem „internetu” :) I zgadzam się, mozna w nim znalezc wiele informacji mijajacych sie z prawda :)
    Chcialbym jakos rozwiac watpliwosci zony i ja uspokoic :) a nie jest to latwe :)
    Pozdrawiam

    1. MamaPediatra pisze:

      DTPa jest dla wielu rodziców dobrym rozwiązaniem na takie niepokoje. Właśnie dlatego że tiomersalu nie zawiera :)

  17. ~Anna pisze:

    Witam! Moja córka ma 5 lat i 2 miesiące została zaszczepiona szczepionką Tetraxim. Na drugi dzień bolała ją rączka, nie mogła podnieść do góry ale wieczorem było już dobrze. Na następny dzień czyli ok 48 godz. po szczepieniu dostała gorączki. Czy jest to możliwe że jest to odczyn poszczepienny czy raczej podejrzewać jakąś infekcję?? Dodam tylko że córka czuje się dobrze i zachowuje się normalnie, nie kaszle, nie ma kataru.

    1. MamaPediatra pisze:

      Pasuje na odczyn po szczepieniu, tym bardziej jeśli nie rozwinie się nic dodatkowo. Pprosze obserwować córeczkę, jeśli gorączka się skończy i nie pojawią się dodatkowe objawy (kaszel, wysypka, bóle brZucha) to można uznać to za odczyn. Niestety sporo teraz wirusów w przychodniach więc możliwe równiez że coś złapała w trakcie wizyty :/ ale w przypadku infekcji toraczej na jednym epizodzie gorączki się nie skończy

      1. ~Anna pisze:

        Dziękuję za odpowiedż. Niesety to chyba nie po szczepieniu, gorączka utrzymuje się już 4 dzień i dodatkowo właśnie od dzisiaj czyli 4 doby dołączyły się silne bóle łydek tak że nawet nie chce stanąć na nogi bo płacze że bolą. Już sama nie wiem co o tym myśleć, jestem poprostu załamana.

        1. MamaPediatra pisze:

          Bóle nóg, głowy, brzucha często towarzyszą infekcji grypowej.. Wygląda na to (tym bardziej, że gorączka się utrzymuje), że nie jest to NOP ale grypa :/

        2. ~Lovi pisze:

          Jak potoczyły się losy córeczki? Czy to była grypa, czy odczyny poszczepienne?

  18. ~Edyta pisze:

    Witam . Moj synek został zaszczepiony w 3 miesiacu refundowaną szczepionka na wzwB-2dawka , DTP 1dawka i Hib również 1dawka . Pielęgniarka poinformowała mnie że dziecko może mieć lekki stan podgoraczkowy i że dzieciaszki zazwyczaj łagodnie przechodzą te pierwsze szczepienie (pomijając te w szpitalu). Po powrocie do domu wszystko było w porządku, synek zasnął mi na 8godz co nigdy jeszcze się nie zdarzyło. W pierwszej dobie miał stan podgoraczkowy 37,4 który ustąpił nad ranem . Ale nastepnego dnia przeżyłam istny koszmar!, synek płakał przeraźliwie . Płacz zaczął się tak przed 15 a zakończył się po 23 z małymi przerwami od 5 do najdłuższej 15minutowej . Maluszek nam tak płakał że nie mogliśmy go uspokoic , nosilismy go na rękach kazdy dotyk lub zmiana pozycji wywoływała jeszcze gorszy płacz, Mały się zanosił, miał sine usteczka i wyginał się w łuk, przy kazdym dotyku zachowywał się tak jakby go to parzyło . W koncu już po 23 płacz tak się nasilił że nie wiedzialam co robic zastanawiałam sie czy wzywać pogotowie . I podałam mu Paracetamoli dopiero płacz się zakończył. Zaczęłam szperac w internecie o powiklaniach poszczepiennych i natrafiłam na nie utulony płacz i krzyk mozgowy. Na drugi dzień zadzwoniłam do pielegniarki od szczepień opowiedziec o calym zdarzeniu i z pytaniem czy powinnam z dzieckiem wybrać się do lekarza bo chyba nie było normalne zachowanie synka. Pielęgniarka po konsultacji z pediatrą nie widziały sesu wizyty i poradziły mi abym nastepnym razem wykupila szczepienia 5 w 1 lub mogę wybrać się do poradni szczepieniowej. Wybrałam tą drugą opcję bo z kąd niby mam wiedziec jak moje dziecko zareaguje na te szczepienia skojazone . Zadzwonilam do poradni(szpital Korczaka w Łodzi ) w celu wyznaczenia terminu wizyty i Pani pyta mnie czy byłam z dzieckiem po tym incydencie u neurologa , zdziwiona odpowiadam że nie a ona że zdziwieniem dlaczego nie zgłosiłam tego pediatrze i że lekarz powinnien od razu skierowac mnie do neuroliga bo to może byc płacz nieutulony. Wyobraża sobie Pani moją osłupienie . Tego samego dnia wybrałam się do pediatry po skierowanie do neurologa i poradni szczepien . Ledwo co dostałam skierowanie do P.szczepień, czułam się jakbym coś wymyślała . I co Pani uważa czy ja przesadzam , synek nie miał zaczerwien po wkluciach ale ten przerazliwy płacz nie wydaje mi się czymś normalnym i czuje że nie powinnam go bagatelizować.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Jak najbardziej takie zachowanie synka można określić mianem płaczu nieutulonego po podaniu DTPw. W związku z tym przysługuje Pani DARMOWA szczepionka z bezkomórkowym krztuścem (dostaniecie taką z sanepidu). To właśnie składnik krztuścowy jest odpowiedzialny za wystąpienie tego powikłania po szczepieniu. Oczywiście wizyta w Poradni szczepień może być. Rozumiem, że synek poza tym incydentem rozwija się prawidłowo, nie miał do tej pory problemów ze wzmożonym/obniżonym napięciem mięśniowym (położony na brzuszku podnosi głowę, próbuje się podpierać na dłoniach?). Wizyta u neurologa zalecana by była bezwzględnie w przypadku wątpliwości rozwojowych. Pani obawy są jak najbardziej słuszne i nie uważam, że Pani przesadza. Powikłania poszczepienne się zdarzają, a w przypadku tego konkretnego tak jak napisałam należy kontynuować szczepienia bezkomórkowym/acelularnym krztuścem. A zaczerwienienie w miejscu wkłucia nie zawsze idzie w parze z innymi NOPami.

  19. Witam :)
    Chciałam się zapytać o szczepienie ciężarnych po 36 tc właśnie na krztusiec. Mój lekarz prowadzący powiedział, że on nie zaleca. Ja jednak widzę statystyki zachorowań i boję się, że moje dziecko nie będzie chronione przez pierwsze kilka tygodni po urodzeniu. Powinnam się zaszczepić dla bezpieczeństwa czy się odradza? Wiem, że w np. Australii, szczepienie ciężarnych to norma. W Polsce się o tym nie mówi.

    1. MamaPediatra pisze:

      Troszkę późno. Szczepienie ciężarnych zaleca się między 25 a 36 tygodniem ciąży. Stosować powinno się szczepionkę ze zmniejszoną dawką toksoidu błonicy i bezkomórkowych antygenów pałeczki krztuśca. A ile lat minęło od Pani ostatniego szczepienia? W 19 roku życia?

  20. ~mama pisze:

    Witam
    Niestety mam bardzo złe doświadczenia po szczepieniu błonica-tężec-krztusiec (DTP).
    Córka otrzymała dwie dawki.
    Niestety po każdej z nich po ok 5 minutach córka miała jakby problemy z przełykaniem i dziwnie ruszała główką(nie potrafie określic czy były to drgawki czy cos innego). Trwało to kilka minut zarówno po pierwszym jak i drugim szczepieniu. Myslałam, że jest to reakcja dziecka związana ze stresem i płaczem i pomyslałam ze to sytuacja owszem stresująca ale mieszcząca się w normie. Po powrocie do domu sytuacja nie powtórzyła się. Poinformowałam o tym lekarza i bardzo mnie zaniepokoił. Zgłosił ten fakt do sanepidu. Minęło kilka tygodni, konsultowałam dziecko u innego lekarza alergologa pediatry w związku a azs i był zaniepokojony zachowaniem córki, tzn jej zawieszeniem, wpatrywaniem się w jeden punkt. W domu tez czasami się zapatrzy jednak można wtedy odwrócic jej uwagę i zachowuje się normalnie.Dowiedziałam się ze mogą to byc objawy padaczki u dziecka. Dodam, ze córka ma wzmozone napięcie mięsniowe i ją rehabilitujemy. Obecnie czekam na wizytę u neurologa. Proszę o informacje czy szczepienie i powyzsze odczyny poszczepienne mogły doprowadzic do padaczki u dziecka oraz innych trwałych uszkodzen układu nerwowego?
    Bardzo prosze o szczerą odpowiedz.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Jeśli takie „zawieszanie” się powtarza to jest to na pewno objaw niepokojący i wymaga konsultacji u neurologa – tym bardziej że córka jest rehabilitowana i ma wzmożone napięcie mięśniowe.
      Po podaniu szczepionki DTP nie ma zwiększonego ryzyka wystąpienia padaczki, ale nie zmienia to faktu, że padaczka może wystąpić u dziecka w pierwszym roku życia i na pewno czeka Was teraz sporo badań – między innymi EEG. Jeśli takie podjerzenie padlo to należy je zweryfikować, a kolejne szczepienia kontynuować po decyzji neurologa. Pierwszy rok życia to moment kiedy dziecko rozwija się, nabywa nowych umiejętności i to włąsnie w tym czasie wyłapywanych jest najwięcej nieprawidłowości neurologicznych. W tym czasie podawane są również szczepionki. Z tego względu rodzice łączyć jedno z drugim, ale wszystkie wykonywane badania – na dużych grupach dzieci nie pokazały tego związku.
      To zawieszanie nie koniecznie musi oznaczać padaczkę – dlatego proszę na wyrost się nie martwić (chociaż wiem, że uspokoi się Pani dopiero po wizycie u neurologa). powodzenia w dalszej diagnostyce

  21. ~Kaja pisze:

    Hmmm…nie macie wiedzy na temat encefalopatii po DTP? Nasze dziecko przeszlo takiego NOP. 5 miesieczne dziecko cofnelo sie do rozwoju noworodka- w noc po szczepueniu przestalo sie obracac boki, na brzuszku nie umialo podniesc glowki( co sprawnie robi parotygodniowe dziecko), wygielo sie w banana, stracilo z nami kontakt i nie wydawalo z siebie zadnego dzwieku. Stan taki trwal ponad tydzien. Pozniej powoli zaczelo dochodzic do siebie.przeszlismy 10 msc rehabilitacji. Neurolog odroczyl dalsze szczepienia na rok. Podejrzewam ze „oficjalne” dane o NOP sa baaaardzo okrojone.

    1. MamaPediatra pisze:

      Nie ma dowodów na to że szczepienie zwiększa ryzyko wystąpienia encefalopatii u niemowlaka. Niestety nie wyklucza to tego że taka encefalopatia wystąpi. Podobnie jak w przypadku drgawek gorączkowych – niektóre dzieci je demonstrują, ale ryzyko że w przyszłości będą miały padaczkę jest takie samo jak w populacji ogólnej.
      Encefalopatia po szczepieniu czy padaczka po szczepieniu może się zdarzyć – tym bardziej, że w okresie niemowlęcym ujawnia się wiele zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego. Nie ma jednak dowodów na to, że bez szczepienia i tak by się nie pojawiła – bo takie przypadki również się zdarzają (np po drobnym katarze). W takim wypadku (bez względu na to czy był związek ze szczepieniem czy nie) – szczepienia są odraczane. W przypadku encefalopatii po DTP w wielu przypadkach dochodzi do dożywotniej rezygnacji z tego szczepienia.
      Myślę że wiele przypadków NOP nie jest zgłaszanych (zwłaszcza jeśli chodzi o odczyny miejscowe czy stany podgorączkowe), ale poważne odczyny poszczepienne to coś obok czego żaden ceniący się lekarz nie przejdzie obojętnie (nie mówię tu o przypadkach kiedy z dzieckiem coś się zadzieje 2 czy 3 tygodnie po szczepieniu – bo taka sytuacja wymaga naszej reakcji ale nie można tego podciągnąc pod NOP). Mimo to uważam za słuszne uświadamianie rodziców w temacie NOP.
      Życzę zdrowia przede wszystkim.

      1. ~Monika pisze:

        „nie mówię tu o przypadkach kiedy z dzieckiem coś się zadzieje 2 czy 3 tygodnie po szczepieniu – bo taka sytuacja wymaga naszej reakcji ale nie można tego podciągnąc pod NOP” W takim razie dlaczego w Rozporządzeniu Ministra zdrowia jest jak byk napisane że NOP kwalifikuje się do 4 tygodni po szczepieniu?? Czyżby Minister się mylił?

        1. MamaPediatra pisze:

          Minister nie ma prawa się pomylić? Minister jest Bogiem? Nie zdawałam sobie sprawy ;) Ale w tym wypadku myślę, że rozporządzenie się nie myli i minister również nie – dokument mówi o definicji NOP: „NOP nazywamy zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w okresie 4 tygodni po podaniu szczepionki”. Nie oznacza to jednak, ze jeśli dziecko złamie rękę 2 tygodnie po szczepieniu to kwalifikuje się to jako NOP. Wieloletnie badania nad szczepionkami pozwalają nam przewidzieć jakie NOPy wystąpić mogą – owe NOPy wymienione są w załączniku do rozporządzenia Ministra Zdrowia. Lekarz znając rozporządzenie i objawy chorób wieku dziecięcego jest w stanie przypuszczać co uzna za NOP a co nie. W razie wątpliwości zgłosi najwyżej jeden NOP za dużo.
          DLatego jeśli dziecko 3 dni po szczepieniu przyjdzie do lekarza z biegunką, a dwójka jego starszego rodzeństwa biegunkę również ma i do tego połowa ich przedszkola to takiej sytuacji nie zakwalifikuję jako NOP, ale rozpoznam biegunkę infekcyjną i będę ją leczyć. Dziecko z obciążeniami okołoporodowymi, urodzone na 1 pkt w skali Apgar, demonstrujące po szczepieniu drgawki może mieć padaczkę wynikającą z obciążeń okołoporodowych – co nie zmienia faktu, że szczepienie mogło mieć wpływ na wystąpienie napadu. Taką sytuację zakwalifikuję jak NOP i wyślę dziecko do neurologa.
          Radzę nie wyrywać z kontekstu informacji i spojrzeć na problem nieco szerzej. Medycyna to nie tylko rozporządzenie ministerstwa i wiedza z dr google’a. Może Pan Minister zgodzi się rozwiać wątpliwości?

        2. MamaPediatra pisze:

          A tak na marginesie to niektóre NOPy np po szczepieniu przeciwko gruźlicy rozpoznać możemy nawet po ponad 4 tygodniach (szok!)

  22. ~Ola pisze:

    Witam, chciałabym zapytać czy można odroczyć 2 dawkę szczepionki DTP o 2 tygodnie, czyli wykonać po 8 tygodniach od 1 dawki? Muszę pilnie wyjechać z dzieckiem i mam wątpliwości. Proszę o odpowiedź, dziękuję.

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeśli wyjazd jest konieczny to oczywiście można tak zrobić. Nie wpłynie to na pogorszenie ostatecznej odpowiedzi na szczepienie, ale należy pamiętać, że w tym wypadku dziecko nieco później zostanie uodpornione min przeciwko krztuścowi (dlatego raczej unikać skupisk ludzkich). Pozdrawiam

  23. ~karola pisze:

    Witam
    Szczepilam moja córkę w październiku piersza dawka infarix 5w1. Dodam że córka od poczatkuial zaparcia i były incydenty kolkowe . W 5 dobie po szczepienia u córki zaobserwowala dziwne epizody zginala rączki do uszu zaciskala pięści oczka i robiła się czerwona trwało to do 5 sekund powtarzali się 4-7 razy dziennie przez 3 dni przerwa 23 dni i znowu 3 dni napadów znowu przerwa i tak do 31 grudnia . Po konsultacji neurologicznej nic nie wykryto ust ok rozwój ok . Neurolog zalecił 3 w 1 nie jest już dostępna ta szczepionka .pojechaliśmy do poradni szczepień do jp w Krakowie na co pani stwierdziła że to nie od szczepienia tylko kolki jelitowe .i zalecila kontynuację szczepienia 5w1 . A ja dalej nie wiem czy szczepic czy nie naczytalam się w internecie o skutkach ubocznych i boję się o zdrowie mojej małej córeczki .

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Czy córka w trakcie takich „napadów” traciła kontakt z otoczeniem? Czy chwycona za rękę reagowała? Czy wodziła za głosem rodzica? Czy neurolog widział te „napady”? Jakie badania zostały wykonane? Rozwój przebiega prawidłowo?

  24. ~Anna pisze:

    Witam.Syn 5 lat 3 dni temu zostal zaszczepiony tetraximem.od dwoch dni goraczka 37.4 i czerwony obrzek na szczepionej raczce na przedramieniu prawie po lokiec.Dzis zajrzalam do gardla bialy nalot na migdalach. Czy to reakcja poszczepienna czy moze angina. Czy mozna w takiej sytuacji podawac antybiotyk? Oczywiscie skontaktuje sie z lekarzem ale boje sie ze przepisze antybiotyk co wtedy robic podawac?

    1. MamaPediatra pisze:

      WItam. Czerwony obrzęk na ramieniu to z całą pewnością odczyn poszczepienny – proszę stosować altacet. Jeśli chodzi o gardło to raczej jest to dodatkowa infekcja, którą syn mógł złapać nawet w ośrodku zdrowia w trakcie wizyty. Bez dokładnego zbadania dziecka nie jestem w stanie powiedzieć czy jest to infekcja bakteryjna czy wirusowa, ale jeśli okaże się że bakteryjna to oczywiście antybiotyk będzie konieczny – nawet na 10 dni. Można go podawać bez wpływu na skuteczność szczepienia. pozdrawiam ciepło i życzę zdrówka

  25. ~ewa pisze:

    Witam, na wstępie chciałam napisać, że jestem absolutnie przeciwna szczepieniom, a bynajmniej jestem za ich dobrowolnością. Moje dziecko strasznie ucierpiało przez szczepienia (prevenar 13 lub infarix- obejmujący wzwB, DTP,Hib – nie jest zaznaczone w książeczce czy to 5 w 1 czy 6 w 1)- dwa wkłucia jednego dnia stąd problem z określeniem, po której szczepionce wystąpił nop. Dziecko z obniżonym napięciem na następny dzień po szczepieniu leżało wygięte w literę C,a fizjoterapeuta do którego wcześniej byliśmy umówieni na wizytę spytał: jakie obniżone napięcie? Dziecko ma wzmożone napięcie mięśniowe. Płacz w nocy po szczepieniu 7 godzin non stop – następnego dnia w przychodni usłyszałam, że oni płaczu nie leczą, a że dziecko płacze to normalne. Miejsce wkłucia opuchnięte przez kilka miesięcy, że założenie rajstopek graniczyło z cudem. Przerobiliśmy mnóstwo maści, nikt nie przyznał, że to po szczepieniu, zresztą ja nieświadoma przymusu nie walczyłam o wpisywanie jakiś adnotacji tylko o zdrowie dziecka. Feralne szczepienie było w 4 miesiącu życia, obecnie córka ma 3 latka i tu szok- telefon z przychodni i wrzeszcząca pielęgniarka, że zgłasza nas do sanepidu i że mamy przyjść szczepić dziecko. Dodała, że infarix jest do 3 roku, a że malutka miała urodziny tydzień temu to poda się jej tetraxim albo boostrix -przecież to są szczepionki od 6 roku. Czy można to podać mojemu dziecku?! Co mam robić w tej sytuacji, rozmawiałam kiedyś z lekarzem, który powiedział, że dobrym rozwiązaniem dla nas byłaby szczepionka acelularna (o ile dobrze kojarzę DTPa). Całkiem nie chcę rezygnować ze szczepień głownie tych, które chronią przed tężcem. Co mamy wybrać, jaką szczepionkę wybrać dla naszego dziecka? Podobno tych acelularnych aktualnie brak. Dodam tylko, że malutka ma zaburzenia ze spektrum autyzmu- mówi o sobie w 3 osobie, ma zachowania autoagresywne ( które wg psychologa miały minąć ok 3 roku, a nie minęły). Czy to są przeciwwskazania do odroczenia szczepień? Dziękuję za odpowiedź

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Jak najbardziej szczepionka bezkomórkowa: Tripacel (do końca 7 roku życia) albo Boostrix – ale dopiero po 4 roku zycia. To jeśli chodzi o ograniczenia wiekowe. Autyzm sam w sobie nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia, ale te wcześniejsze przejścia wg mojej opinii wymagają jeszcze konsultacji z neurologiem. Jeśli on nie widzi przeciwwskazań do radziłabym kontynuację właśnie szczepionkami bezkomórkowymi i najlepiej bez dodatkowych szczepień na tej samej wizycie.

  26. ~Agnieszkka pisze:

    Witam, wczoraj syn 24 miesiące został zaszczepiony refundowana szczepionka DTP, Hib, polio i prevenarem 13 czyli 4 wkłucia. Wczoraj po szczepieniach nie było śladu ani innych objawów, dzisiaj od rana temperatura 37,6 (spadła po podaniu nurofenu) i na kazdej konczynie czerwony odczyn w miejscu wklucia lub nad nim. Niepokoi mnie jednak obrzęk i zaczerwienienie na nodze, które nie jest w miejscu wklucia ale ok 2 cm powyzej i jest dosc duze 4×9 cm. W tą nóżkę było podane DTP i nie wiem czy nalezy to pokazac lekarzowi? I jeszcze jedno pytanie czy te szczepionki mogą byc łączone z prevenarem 13?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Łączone mogą być, ale odczyn na nodze po DTP należy uznać za NOP – niepożądany odczyn poszczepienny który należy zgłosić lekarzowi. Może Pani dodatkowo smarować altacetem i dac przeciwbolowo paracetamol jeśli synek jest niespokojny.

      1. ~Agnieszkka pisze:

        Dziękuję za odpowiedz, poza tym odczynem nic sie nie dzieje, cały dzien byl obserwowany, temperatura na wieczór 37.1,nie marudzi, nie placze, zasnął bez problemu, od wczoraj wszystkie miejsca smaruję altacetem tylko to jedno takie jest duże :( Przed mami weekend i przychodnia zamknieta niestety, czy po tym NOP mozna się jeszcze spodziewać innych i czy to zaczerwienienie moze przejsc w cos bardziej poważnego ?

        1. MamaPediatra pisze:

          zwykle zaczerwienienie ustępuje samo, po kilku dniach, także nie ma powodu do niepokoju. pozdrawiam

  27. ~anna pisze:

    Wlasnie siedze na pedriatrii po wczorajszym dtp z poltoramiesieczna corka, 4 godziny placzu i na moje oko problem z polykaniem, tu na mnie patrza jak na wariatke bo jak dowiozlam core na izbe przyjec to po ibumie juz byla spokojna i podsypiala – stane na glowie a zmusze zeby zglosili to jako nop a corki refundowNymi nie zaszczepie – kupie i moze za 6 tyg juz problemu nie bedzie

    1. MamaPediatra pisze:

      nieukojony płacz niemowlaka po DTPw to oczywiście NOP i wskazanie do podania DTPa za darmo (refundacja w tym wypadku przez NFZ) przy następnym szczepieniu. Nie wiem jak wygląda to od strony technicznej. Warto zapytać w lokalnym sanepidzie jaką szczepionkę mają zabezpieczone, bo nie wiem czy są jeszcze rezerwy samego DTPa czy po prostu będzie przysługiwała Pani córce skojarzona szczepionka. Pozdrawiam i życzę zdrowia przede wszystkim!

  28. ~Anna pisze:

    Dzień dobry,

    Jestem mamą czteromiesięcznego chłopca, którego jeszcze na nic nie szczepiliśmy. Kilka dni temu, poszukując informacji o szczepieniach w internecie trafiłam na Pani bloga i bardzo spodobały mi się informacje oraz dyskusje jakie tutaj znalazłam.

    Wracając do mojego pytania i prośby o radę. Najpierw zdecydowaliśmy się na odroczenie szczepień o 2 miesiące (wzorując się na kalendarzu niemieckim) natomiast w międzyczasie nasz synek cierpiał na bardzo intensywne ataki kolki, codziennie, od drugiego tygodnia życia do końca trzeciego miesiąca i według naszego pediatry było to przeciwwskazaniem do rozpoczęcia szczepień.

    W nadchodzącym tygodniu, pojutrze, jesteśmy zapisani na podanie pierwszej szczepionki czyli WZW (doradzono nam Engerix). Chcielibyśmy zaszczepić synka również przeciwko Gruźlicy natomiast podobno trudno jest takie szczepienie wykonać indywidualnie, ponieważ trzeba zebrać więcej dzieci do tej szczepionki. Niestety, robiąc dogłębną analizę szczepionek w Internecie, bardzo przestraszyłam się ewentualnymi powikłaniami i choć zdecydowaliśmy się szczepić synka, nie wiemy jakie szczepionki wybrać, żeby wybrać te najlepsze, a nasz pediatra nie bardzo potrafi nam doradzić…

    Czy sugerowałaby Pani wersję 5w1 czy 6w1 i którego producenta lepiej wybrać? Jeśli 5w1 to jak połączyć to z kolejnymi dawkami WZW (czy dwa wkłucia podczas jednej wizyty to nie za duża dawka? Czy lepiej to rozbić na kilka wizyt). Kwestie finansowe nie mają dla nas znaczenia, najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo dziecka. Nasz pediatra twierdzi, że najlepiej byłoby wybrać szczepionkę 6w1 Infanrix ponieważ wersja 5w1 zostanie wycofana i nie będziemy mogli kontynuować tej szczepionki a zmiana jest niebezpieczna.

    Mam również pytanie co, w takiej sytuacji, sugerowałaby Pani zrobić z tą szczepionką przeciwko Gruźlicy. Czy jest jakieś optymalne rozwiązanie?

    Będę wdzięczna za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam.

    1. MamaPediatra pisze:

      przepraszam że tak późno odpisuję: klik
      co do gruźlicy to nie ma specjalnie innego wyjścia jak czekać na sygnał z sanepidu, że szczepienie może się odbyć

  29. ~Aneta pisze:

    Chciałabym prosić o podpowiedź. Mój synek szczepiony był Infarix Hexa (6w1). Niestety z przyczyn chorób oraz finalnie zabiegu wycięcia trzeciego migdałka przegapiliśmy ostatnią dawkę (przypominającą). Dziecko skończyło 36 miesiąc życia i tym samym stało się za duże na przyjęcie tej szczepionki. Nasz pediatra po konsultacji z sanepidem chce nam podać Tetraxim. Czy jest to dobre rozwiązanie i czy ta szczepionka jest bezpieczna? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. MamaPediatra pisze:

      Infanrix hexa nie jest zarejestrowny dla dzieci powyżej 36 miesiąca życia. Dlatego tetraxim, jeśli jest dostępny w sanepidzie, jest jak najbardziej odpowiednim rozwiązaniem :)

  30. ~Magda pisze:

    Witam,
    Dziecko rocznik 2011, czas na szczepienie przypominajace blonnnica, tezec, krztusiec i polio. Dziecko ma podejrzenie boreliozy wrodzonej i koinfekcji. W badaniach dodatnie w igg, igm czyste. Co robic szczepic? Dtp czy dtpa? Dziekuje za odp.

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeśli infekcja nie jest aktywna (nie ma dodatnich IgM) to można szczepić. w tym wieku tylko DTaP.

  31. ~Iwona pisze:

    Witam!mój syn został zaszczepiony infarix hexa był niespokojny,ale w trzeciej dobie zaczęła się gorączka 39,5ktora bardzo ciężko było zbić po paracetamolu,ibufenie,czopkach spadała na 2-3godziny i od nowa rosła i synek strasznie krzyczał cała noc i prawie dwa dni non stop na rękach chciał być noszony nie dał się położyć nawet na 5min do łóżka,wszystkiego się bał byle stukniecie,pukniecie zaraz krzyk i płacz,ktorego nie mogłam opanować,nie reagował na nic tylko stałe placz po prostu koszmar i tak dwa dni,lekarz rodzinny twierdzi,ze to napewno nie po szczepieniu bo to najlepsza szczepionka jeśli nie nop to co to bylo????dodam,ze to była pierwsza dawka infarix hexa 6w1 boję się go szczepić,a jeśli już to czym?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Generalnie po szczepionkach skojarzonych objawy takie jak nieukojony płacz są rzadsze, gdyż uważa się, że za ich wystąpienie odpowiedzialny jest pełnokomórkowy komponent krztuśca – którego nie ma w infanrixie. Opisany przez Panią przypadek Pani synka pasuje do definicji nieutulonego płaczu – z jednym wyjątkiem – nie zgadza się tutaj kryterium czasowe. Nieutulony płacz występuje w 48 godzin po szczepieniu, a napisała Pani że objawy pojawiły się w trzeciej dobie. Podobnie gorączka powinna pojawić się wcześniej – tak mówi charakterystyka tego NOPu przy tym konkretnym szczepieniu.
      Czy zostały wykluczone inne przyczyny takiego zachowania? Np infekcja? W 2-3 dni po szczepieniu dzieci często rozwijają infekcję, po kontakcie z przychodnią (gdzie teoretycznie danego dnia powinny być jedynie dzieci zdrowe, ale niestety nie zawsze tak jest). Jeśli infekcja została wykluczona (wykonano podstawowe badania – w tym badanie lekarskie) to zdarzenie należy zakwalifikować jako NOP – w takiej sytuacji myślę, że należy się zwrócić do poradni szczepień w sprawie dalszych szczepień.

  32. ~Monika pisze:

    Witam. Po szczepieniu DTP 3 dawką wystąpiło u córki stwardnienie na rączce oraz w drugiej i trzeciej dobie dwie sytuacje które mnie przerazily, druga doba drżenie rączki, trzecia doby tak jakby chwilowe lekkie drgawki, temp.37.6, córcia w kontakcie, uśmiechnięta, byliśmy u neurologa został przepisany luminal, czy długo powinnam być w starchu,jestem przerażona i czy po takich odczynach są następstwa w rozwoju dzieci?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Jaką szczepionką wykonano szczepienie? Jak wyglądają zalecenia od neurologa dotyczące dalszych szczepień? Na pewno trzeba poczekać kilka miesięcy na reakcję na ten luminal. Wykonane zostaną (a może już zostały) dodatkowe badania u Pani córki – w tym MRI i EEG, badania laboratoryjne. Jeśli dziecko było w kontakcie w trakcie tych drżeń/drgawek to raczej mało prawdopodobne by była to padaczka, ale badania dodatkowe się Wam należą. Na razie proszę obserwować córkę. Strach jest tutaj zrozumiały, ale proszę pamiętać, że nawet dzieci z padaczką potrafią rozwijać się prawidłowo, a wywiad wskazuje na to, że typowy napad to nie był.

  33. ~jagoda pisze:

    Witam, we wtorek synek dostał drugą dawkę szczepionek Infanrix, prevenar i rotarix. W dniu szczepienia i dnia następnego było wszystko w porządku. W czwartek późnym popołudniem zaczął płakać i nie dało się go uspokoić przez kilka godzin, dopiero po leku przeciwbólowym zasnął. W piątek i sobotę sytuacja się powtórzyła, synek płakał, prężył się i nie chciał nic jeść, za to w nocy budził się prawie co godzinę na jedzenie. W niedziele było spokojnie, mieliśmy nadzieje że najgorsze już za nami. Niestety dzisiaj sytuacja się powtórzyła i znowu trzeba było użyć leku przeciwbólowego. Byliśmy u lekarza, stwierdził, że to na pewno nie po szczepieniach i zalecił badania krwi oraz podawanie leku przeciwbólowego co 8h, nawet jeżeli dziecko nie płacze. Jaki czas powinniśmy przeczekać taką sytuacje zanim pojedziemy do szpitala? Jak długo można podawać lek przeciwbólowy? Synek ma 3 miesiące, do tej pory był spokojny w ciągu dnia, mało płakał a w nocy budził się 2-3 razy na karmienie piersią. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie ma to powiązania ze szczepieniami.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Lek przeciwbólowy nie jest tutaj problemem o ile nie przekracza się dawkowania. Problemem jest ustalenie przyczyny tej sytuacji. Na pewno nie można zwalić wszystkiego od razu na szczepienia, tym bardziej skoro sytuacja poprawia się po leku przeciwbólowym – koniecznie trzeba wykluczyć infekcję. Wyszło coś w tych badaniach krwi? Mocz również został zlecony? Czy jest jakiś duży odczyn na ramieniu?

      1. ~jagoda pisze:

        Witam,
        w badaniach krwi nic nie wyszło. Pediatra zarzucił mi, że te ataki na pewno były spowodowane przez moją dietę (zapewne coś zjadłam). Niestety ja tak nie uważam, bo do tej pory nic maleństwu nie było. Na własną rękę zrobiliśmy badanie USG brzuszka, które oczywiście nic nie wykazało. Na ramieniu nie było żadnego odczynu, bo kłucie było w biodra, ale tutaj też nic nie było. Nadal uważam, że sytuacja była powiązana ze szczepieniami. W styczniu czeka na ostatni dawka i tutaj nie zgodzę się aby oba szczepienia były podane za jednym razem, jak po jednym nic nie będzie to kolejne zrobimy za tydzień.

        1. MamaPediatra pisze:

          Myślę, że dla Waszego spokoju lepiej rzeczywiście rozdzielić te szczepienia. POwodzenia!

  34. ~Dominika pisze:

    witam, a którą szczepionkę by Pani doradziła?
    Synek ma mieć teraz dawkę przypominającą, jest alergikiem, skłonności astmatyczne przy zwykłych infekcjach wirusowych.
    Mamy do wyboru Tetraxim lub Boostrix polio. Chcę wybrać tę która ma najmniej powikłań i najmniej toksycznych składników.

    1. MamaPediatra pisze:

      pod względem składu lepiej wypada boostrix – jest krótsza lista składników, a co za tym idzie mniejsze ryzyko alergii na któryś z nich

  35. ~Sylwia pisze:

    Dobry Wieczór,
    Proszę o poradę w sprawie łączenia szczepionek 5 i 6-walentnych jednego producenta. Jesteśmy po 1-szej dawce szczepienia 6w1 Hexacima (nasz lekarz POZ polecał szczepionkę 5-walentną Pentaxim, aby nie aplikować niepotrzebneie, aż 5-iu dawek szczepienia wzw B(wliczając w to podaną w szpitalu w 1 dobie, skoro wymagane i wystarczające są 3)) -ale w ostatnim czasie z uwagi na nadmierny popyt na bezkomórkowe komponenty krztuśca, szczepionki 5-walentne były niedostępne lub b.trudno dostępne, dlatego zdecydowaliśmy się na Hexacima. Jednakże, teraz lekarz zaleca, aby kolejne szczepienie zostało wykonane już Pentaximem (podobno jest już dostępny, choć na stronie producenta wciąż wyświetlany jest komunikat o ograniczonej dostępności). Niepokoi mnie ta zmiana (choć w obrębie tego samego producenta)i zalecenie lekarza POZ, skoro wszędzie czytam, że nie należy mieszać(stosować zamiennie) szczepionek 5 i 6-walentnych, ponieważ nie były testowane pod takim kątem i nie wiadomo jaką mają skuteczność itp. Starałam się porównać dostępne w ulotce składy (czy różnią się tylko brakiem wirusa wzw B, ale wyszło mi inne stężenie niektórych substancji czynnych np. toksoid błoniczy (w Pentaxim jest nie mniej niż 30 j.m., w Hexacima nie mniej niż 20 j.m., czy np. polisacharyd Haemophilus influenzae typ b). I nie wiem czy postąpić wbrew zaleceniom lekarza i nalegać na Hexacima już do końca kalendarza szczepień, podając w sumie 5 dawek wzw B, ale przebadanych pod kątem takiej ilości dostarczanej dziecku i skuteczności, czy jednak postąpić zgodnie z zaleceniami lekarza POZ i przejść na Pentaxim, ale nie mając potwierdzenia skuteczności takiej zamiany.
    pzdr

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Generalnie problemy z pentaximem są. Jeśli planujecie od razu wykupić i zabezpieczyć dla siebie wszystkie potrzebne dawki to gotowa jestem skłonić się do 5w1. Ale osobiście zalecam kontynuowanie Hexacimą, bo tak jak Pani zauważyła ilość badań z mieszaniem szczepionek różnych producentów nie jest powalająca. Lepiej nie mieszać i trzymać się pierowtnego wyboru. Zmiana dopuszczalna jest tylko w przypadku BRAKÓW szczepionki, bo tutaj przeważa bilans strat i korzyści (lepiej szczepić inną szczepionką niż nie szczepić wcale).

  36. ~Kasia pisze:

    Dzień dobry,
    Córka skończyła 37 miesięcy, nie byka szczepiona w 18 miesiącu. Wcześniej szczepiliśmy Pentaximem, mamy wykupiona szzepionkę, ale czy możemy ją nadal zaczszepić Pentaximem?

    1. MamaPediatra pisze:

      Pentaxim jest zarejestrowany do 24 msc życia. Po skończeniu przez dziecko tego wieku nie można jej zastosować.

  37. ~emi pisze:

    Córka od początku szczepiona zgodnie z kalendarzem. Szczepiona Hexacimą. Niedługo czeka nas kolejna dawka tego szczepienia (18mż) Ale zastanawiam sie czy nie zmienić skojarzonej naonowalentne i zaszczepić każdą szczepionką pojedyńczo wkilku tygodniowych odstępach czasu. Czy jest to możliwe, cbezpieczne i sensowne? Dodam tylko że po poprzednich szczepieniach córka miała gorączkę powyżej 39 i obrzęk w miejscu lub obok miejsca wkłucia. Jak się Pani odniesie do informacji i zawartośxi tiormansalu w Hexacime? Na ulotce niw ma ale czytam doniesienia że jednak wykryto. Jak jest z zawartością tej pochodnej rtęci w szczepionkach monowalentnych, refundowanych? Czy po prostu zaszczepic dziecko skojarzoną jak do tej pory i modlić się żeby nie nyło gorzej niż poprzednio? Dziękuję za ewentualną odpowiedź. Pozdrawiam. Emilia

    1. MamaPediatra pisze:

      Może Pani zrezygnować z Hexacimy (od strony technicznej i medycznej nie jest to błąd), ale jeśli mam być szczera to sama bym tego nie polecała. Gorączka i obrzęk powinny być oczywiście zgłoszone jako NOP, ale po Hexacimie zwykle właśnie występują takie powikłania. Rozbicie szczepień niestety nie zagwarantuje Pani, że wyżej wymienione powikłania i tak się nie pojawią, bo skład antygenowy szczepionek jest ten sam, a większa ilość wizyt w POZ to większa szansa na „złapanie” czegoś w przychodni (nawet na tzw „dzieciach zdrowych”).

  38. ~MAGDALENA pisze:

    Witam :)

    Jestem mamą 3 tygodniowej córeczki, Pani blog BARDZO rozjaśnił mi sprawę szczepień i mnie uspokoił, cieszę się że tutaj trafiłam, po przeczytaniu kilku forum miałam totalny mętlik w głowie :) Mam pytanie odnośnie szczepionek 5w1, Pediatra mówiła że są teraz trudno dostępne- dzwoniłam do kilku aptek i faktycznie podobno są dostępne rzadko i sprzedają się w ciągu godziny. Nie wiem czy jest sens czatować na te szczepionki (martwię się aby później można było dokupić kolejne dawki) czy po prostu zaszczepić 6w1? I dlaczego jest taki szał na te 5w1? Dlaczego są lepsze, przecież nie ma w nich żółtaczki i trzeba dodatkowo szczepić na nią? Pozdrawiam serdecznie :))

    1. MamaPediatra pisze:

      witam. brak 5w1 wynika chyba z tego, że sanepid zabezpiecza je dla dzieci urodzonych przedwcześnie – one mają 5w1 za darmo. Zwykle jest dostępny albo pentaxim albo infanrix IPV ale zmienia się to w czasie. Zeby trzymać się jednego preparatu – a tak zaleca producent to najbezpieczniej wybrać jednak 6w1.

  39. ~Edyta pisze:

    Witam… 4miesięczny syn po drugiej dawce Infanrixu IPV+HIB i pierwszej Prevenaru 13 (podanych na jednej wizycie) mocno płakał przez około 30 minut (nie dał się uspokoić jedzeniem, tuleniem i zabawianiem). Żadnych innych poszczepiennych epizodów nie było. Czy szczepić dziecko po raz kolejny jednocześnie Infanrixem i Prevenarem, czy rozdzielić w czasie? Czy ewentualnie podać po szczepieniu jakieś leki przeciwbólowe?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Płacz trwający przez 30 minut nie jest uznawany za „nieutulony płacz niemowląt”, który jest powikłaniem szczepionki błonic-tężec-krztusiec. Prawdopodobnie ten płacz był wywołany bólem po szczepieniu (stawiałabym tutaj bardziej na prevenar). Dobrym rozwiązaniem byłaby maśc emla na godzinę przed szczepieniem na oba uda. Dodatkowo ten paracetamol po szczepieniu. Jeśli pojawi się jakiś obrzęk w miejscu wkłucia to można posmarować altacetem. pozdrawiam

      1. ~Edyta pisze:

        Ale czy szczepić dziecko po raz kolejny jednocześnie Infanrixem i Prevenarem, czy rozdzielić w czasie?

        1. MamaPediatra pisze:

          może Pani rozdzielić je w czasie żeby mieć pewność po której szczepionce wystąpił ten płacz – stawiam na prevenar, bo jest bardziej bolesny. Zapraszam do lektury wpisu o płaczu po szczepieniu: klik

  40. ~Jagwiga pisze:

    obecność adiuwantu (wodorotlenku glinu) w szczepionce może prowadzić do powstania podskórnych guzków (bardzo rzadko, z częstością 1/100 000) przekształcających się niekiedy w jałowe ropnie. Podskórne guzki, które nie znikają w okresie 6 tygodni mogą być wynikiem rozwoju uczulenia na glin.
    Witam, moja córka po szczepieniu dtp ma na rączce podskórny guzek który nie wchłonął się po szczepieniu od 01.09.2016r. Teraz za 4 mce mamy kolejne szczepenie na dtp z nzf. Co mamy zrobić w tym wypadku? Lekarz nie wpisał nopa.

    1. MamaPediatra pisze:

      dobrze by było ocenić ten guzek np pod usg

  41. ~marysiaq pisze:

    Witam, czy orientuje się może Pani czy wydluzony okres miedzy 1 a 2 dawka wpływa na skuteczność?
    Szczepie corcie refundowanymi,16.11 mielismy 1 dawke-dtp, hib i wzw. 4.01 mielismy wyznaczone kolejne, ale przyplatala się jelitowka, w lutym silne zap oskrzeli, kazali po antybiotyku odczekać 3 tyg i w ta srode nareszcie mielismy isc no i w piątek w poczekalni przychodni corka miała kontakt z dziecmi z ospa:/ zalamac się można-zalecili odczekać 3 tyg. Jeśli będzie ok to za 3 tyg lecimy na szczepienie, ale czy taka odleglosc może mieć znaczenie dla skuteczności? Martwie się. Z synkiem nie mielismy zadnych opoznien a teraz non stop jakies infekcje
    Caly weekend czytam o opóźnieniach w szczepieniu i większość zrodel twierdzi, ze opozniene nie ma wpływu na uzyskiwane miano przeciwciał. Ryzykiem jest za to mozliwosc złapania choroby zakaznej bo w przerwie nie ma pelnej ochrony.
    Jak to jest?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Takie opóźnienie nie ma wpływu na skutecznosc szczepienia. Ale prawda, że córka pomimo otrzymania jednej dawki w listopadzie nadal nie ma ochrony np przeciwko krztuscowi (potrzebne są minimum 3 dawki), także nadal jest zagrożona zachorowaniem na te chorobę. Oby jak najmniej opoznien :) pozdrawiam

  42. ~marysiaq pisze:

    Dziekuje za tak szybka odp. Czyli nawet jak okres miedzy 1 a2 dawka wyniesie 4-5 miesiecy to nie bedziemy musieli dodatkowo doszczepiac?
    Tez bym bardzo chciala zeby nue bylo wiecej opoznien bo bardzo mnie to stresuje plus fakt braku pelnej ochrony przed chorobami.
    Mam nadzieje,ze jeszcze w marvu uda nam sie zaszczepic druga dawka.

    1. MamaPediatra pisze:

      nawet taki odstęp nie spowoduje konieczności podania dodatkowej dawki :) powodzenia!

  43. ~marysiaq pisze:

    DZiekuje za odp:)
    Jak już tu jestem to zapytam jeszcze Pani-tydzien temu endokrynolog dziecięcy zauwazyl, ze córci lekko ucieka jedno oczko i zalecil skonsultować ja z okulista. Z kolei alergolog i pediatra twierdza, ze jeszcze ma prawo do lekkiego zezowania. A Pani jak uważa? Jutro będę dzwonic pytac o terminy, ale wolalabym nie ciagac znow córeczki po przychodniach poki się nareszcie nie zaszczepimy czy lepiej skontrolować na już to oczko? Czy miesiąc możemy zaczekać?

    1. MamaPediatra pisze:

      Myślę że miesiąc w jedną czy w drugą stronę nie zrobi większej różnicy. Zwłaszcza jeśli zezowanie nie występuje non stop, a tylko od czasu do czasu :)

  44. ~Marta pisze:

    Moja córka po pierwszej dawce w rączke DTP ma guzek, który ma nadal, ma skonczone 7miesięcy. Kolejne dawki DTP miała podawne w nóżkę. To oznacza, że jest uczulona na glin. Czy uczulenie jest groźne dla zdrowia dziecka?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Guzek na ramieniu powinien zmniejszać się wraz z upływem miesięcy. Nic się z tym nie robi- nie ma potrzeby dodatkowej interwencji.

  45. ~Adriana pisze:

    Witam. Ja osobiście chciałabym podać swojemu synowi platną DTPa, jednak od kilku miesięcy nie jestem w stanie jej nigdzie namierzyć. Próbowałam w wielu aptekach ale otrzymywałam i informację, że nie jest dostępna. Czy posiada Pani jakiekolwiek informacje na ten temat?

    1. MamaPediatra pisze:

      samo DTPa jest niedostępne i to od dłuższego czasu. Nawet w sanepidzie z tego co wiem. Jako alternatywę proponują szczepionki wysoceskojarzone.

  46. ~Anna pisze:

    Witam serdecznie, jesteśmy 24 h po pierwszej dawce 6w1 i jak na razie córka jest bardziej spokojna niż zwykle i bardzo senna. Przespala noc bez przerwy 8 h co jej się wcześniej nigdy nie zdarzyło. Czy taki stan jest normalny i jak długo może trwać? Pozdrawiam

    1. MamaPediatra pisze:

      senność jest wpisana w działanie niepożądane szczepionki Pojawia się zwykle w 2 dobie po szczepieniu (u 1 na 100 zaszczepionych dzieci) i przemija w czasie około 24 godzin. Jest związana ze składnikiem krztuścowym.

  47. ~Klaudia pisze:

    Osobiście nie wiedziałam, że gorączkę można zgłaszać jako NOP. Ciekawe ilu rodziców też tego nie wie. Ile wtedy byłoby przypadków NOPu gorączkowego?
    Poza tym dziecko przestało się obracać z pleców na brzuch. Teraz rozwija się normalnie. Z drugiej strony kiedy w żłobku szalał rotawirus (szczepiłam) moje dziecko przeszło go bardzo łagodnie w porównaniu do innych dzieci. Mimo to umieram ze strachu przed każdym szczepieniem. Ale podobnie umieram ze strachu podczas zwykłej infekcji przebiegającej z gorączką. Nie chcę nawet myśleć o poważniejszych chorobach.

  48. ~Karolina pisze:

    Czy podwyższona temperatura może utrzymywać się przez 7 dni? Moja 2 miesięczna córeczka miała szczepienie DTP w zeszłym tygodniu i do dzisiaj ma 37 st.C. Czy to jest NOP?

    1. MamaPediatra pisze:

      37′C nie jest jakoś specjalnie podwyższoną temperaturą. TO właściwie jeszcze norma. A jakim termometrem Pani mierzy? W odbycie? Czy bezdotykowym? Po szczepieniu zwykle temperatura jest wyższa – w okolicach 38 i więcej, i trwa to max 2-3 dni.

      1. ~Karolina pisze:

        Mierzyłam zwykłym elektronicznym termometrem doodbytniczo. Zmieniłam termometr na bezdotykowy, bo mierzy o wiele szybciej i nie jest tak klopotliwy. Temperatura jest teraz prawidłowa.

  49. ~Mała pisze:

    mieliśmy NOP, nikt go nie zgłosił, choć dwóch lekarzy potwierdziło, że to co działo się z moim dzieckiem to były powikłania po szczepieniu. nasza pani pediatra nazwała nasze odczyny „zbiegiem okoliczności”.
    dlatego statystyki NOP są tak niskie :-)

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeśli lekarz odmawia zgłoszenie NOP – to kolejnym krokiem jest interwencja w sanepidzie – tym bardziej, że macie potwierdzenie od dwóch lekarzy, że NOP był.

  50. ~Mamina pisze:

    To i ja o coś zapytam. Wczoraj ok. 17 szczepilismy synka 18 mc szczep. Infanrix 6w1 i pko pneumokokom (ostatnie, czwarte dawki). Po 22 synek przestał ruszać nogami, nie był w stanie stanąć samodzielnie. Goraczki nie bylo, obrzęku widocznego w miejscach podania szczepionki również. Podalismy ibuprofen, oklady z sody oczyszczonej, i później – za rada lekarza – aerius 2,5ml. Czy to klasyczny nop, czy tez efekt zlego podania leku (pielęgniarka nie dala rady – synus plakal i ruszal nozka, gdy igla byla wbita!). Po godzinie i lekach przeszło, zaczal ruszac nozkami, widac ze go boli, ale sam stanie i zrobi kilka kroków. Czy w takich przypadkach następne szczepionki można podawać normalnie (np. Priorix, który nas czeka) czy sa jakies specjalne procedury?

    1. MamaPediatra pisze:

      moim zdaniem NOP. Może oczywiście wynikać ze złej techniki wykonania szczepienia. Kolejne szczepionki można podawać normalnie – być może uda się już podać w ramię (poniżej 18 msc zwykle podaje się w uda).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>