Dopajanie niemowlaka – dlaczego nie i kiedy tak?

Wiele mówi się o braku konieczności dopajania dziecka, które jest karmione mlekiem mamy. Prawda. Dziecko karmione piersią nie powinno otrzymywać żadnych innych produktów poza witaminą D (ewentualnie z DHA jeśli mama nie suplementuje) i leków (paracetamol na przykład).

Są jednak pewne sytuacje wyjątkowe i dzisiaj właśnie o nich. Krótko.

Dziecko nie ma dostępu do mamy

Są to sytuacje rzadkie, ekstremalne, ale każda mama karmiąca musi o tym wiedzieć. Dziecko musi mieć stały dostęp do mleka mamy. To, że zwykle zjada co 2 godziny, a nawet co 3 to nie oznacza, że w upale nie będzie żądać mleka co 30 minut. Ma do tego prawo, bo to jest karmienie NA ŻĄDANIE! Im dziecko starsze tym bardziej widać pewną regularność karmień, ale w ciepłe dni to może się zmienić.

Kiedy dziecko latem idzie na spacer z tatą/babcią/dziadkiem/ciocią – uprzedź ich żeby nie odchodzili za daleko. Wiemy ile potrafi spać niemowlak na spacerze, ale w ciepłe dni, kiedy ma zwiększone zapotrzebowanie na płyny – MUSI mieć stały dostęp do swojego jedynego pokarmu i płynu – do mleka mamy!

Nie ma problemu kiedy jest mama i przystawia dziecko na żądanie do piersi. Kiedy zdarzy się jakaś sytuacja, że wyjść musi to najlepiej, by dziecko miało dostęp do mleka ściagniętego z piersi albo chociażby do tej wody. O tym jaką wodę podawać i o co chodzi z tymi wszystkimi kubkami przeczytasz w jednym ze wcześniejszych postów tutaj.

Pamiętaj, że to są sytuacje ekstremalne – nie dopajaj dziecka wodą regularnie, bo zaburzysz proces laktacji, a woda to woda i nie ma żadnych wartości odżywczych dla dziecka.

Kiedy zmieniasz dziecku pieluszkę to zwróć uwagę czy pieluszka jest rzeczywiście mokra lub czy mocz nie zrobił się ciemniejszy. Mała ilość moczu, jego brak czy inna barwa może świadczyć o niedoborze płynów. Zwiększ częstotliwość przystawiania do piersi! Zdarza się to częściej w ciepłe dni.

Zwróć również uwagę na to czy dziecko nie jest ubrane za ciepło. Jeśli bardziej się poci zdejmij mu jedną warstwę ubrań lub odkryj je nieco (niemowlak latem nie musi mieć na sobie dwóch warstw ubrań!).

Zwróć uwagę na swój wózek. Jak wygląda zadaszenie? Jeśli budka jest z cienkiego materiału to nie stanowi za dobrej ochrony przed promieniami słonecznymi, a tym samym zwiększa prawdopodobieństwo przegrzania się dziecka. Te sytuacje wymagają podania dodatkowej ilości płynów. Przystawiaj dziecko jak najczęściej do piersi! Kiedy nie ma takiej możliwości to podaj mleko mamy z butelki lub wodę. Kontroluj to!

źródło: http://www.breastfeedingbasics.com

źródło: http://www.breastfeedingbasics.com

O następstwach wyczerpania upałem i postępowaniu w razie jego wystąpienia przeczytasz tutaj.

Dziecko wymiotuje/ma biegunkę

Czasami wystarczy kilka luźniejszych stolców. Dziecko traci więcej wody dołem, więc wymaga też większej podaży górą. Jeśli ma dostęp do mamy, która karmi go piersią to powinno samo to nadrobić. Mama obserwując takie objawy powinna dziecku częściej pierś oferować. W sytuacjach ekstremalnych może być konieczne podanie elektrolitów. Więcej o biegunkach poczytasz tutaj.

„Spróbuj pić w upale samo mleko…”

To częsty argument osób regularnie podających wodę. Ale argument jest średni biorąc pod uwagę, że niemowlak nie jest miniaturką dorosłego. Ma inne potrzeby. Ja nie wyobrażam sobie, żebym nawet zimą miała pić samo mleko. Ale ja nie jestem niemowlakiem. Także potrzeby dorosłego i potrzeby niemowlęcia to nie to samo.

 

 

Także jak zwykle. Zalecenia mówią o tym, że dopajać nie trzeba jeśli dziecko jest karmione piersią. Zgadza się, ale pamiętajmy o tych sytuacjach wyjątkowych. Poza tym każde dziecko ma inne potrzeby i z inną częstotliwością może żądać mleka mamy. To, że koleżanki synek pije co trzy godziny to nie oznacza, że Twoje dziecko też będzie jadło z taką częstością. Obserwujcie swoje maluszki :)

11 przemyśleń na temat “Dopajanie niemowlaka – dlaczego nie i kiedy tak?”

  1. Ja Młodej nie dopajałam jak była na piersi- cały czas spędzałyśmy razem. Później zaczęłam podawać jej wodę i tak jest do dziś:) Lubi wodę i bardzo dużo jej pije

    1. MamaPediatra pisze:

      Mamo tato daj mi wodę :) szkoda że nie wszystkie przedszkola i żłobki stosują tę zasadę :/ Moje dziewczyny też kochają wodę, ale działkowy sok też im smakuje. Pomimo, że jak mówi Anna „są kłaczki”

  2. ~Oczami Matki pisze:

    Woda najlepsza na wszystko. :) Od małego dawałam córce wodę, chociaż też była na piersi to często zostawała z tatą. Teraz mogłaby pić tylko soki, ale staram się ograniczać do minimum.

    1. MamaPediatra pisze:

      niektóre soki nie są takie złe, znaleźć jednak coś wartościowego na półkach sklepowych to nielada wyzwanie!

  3. ~oliwia pisze:

    ja podczas biegunek i wymiotów nie dopajałam dziecka samą wodą a wodą z orsalitem, tylko tym bezsmakowym bo taki jest najlepszy dla niemowlaczków, taki maluch może się bardzo szybko odwodnić i żeby uniknać szpitala podawałam właśnie ten doustny płyn nawadniający, teraz córka ma dwa latka i cały czas stosujemy orsalit przy biegunkach czy wymiotach a juz kilka razy nam się zdarzyły

    1. MamaPediatra pisze:

      tak – to prawda orsalit, hydrolit czy floractin jest świetny ze względu na skład elektrolitowy. Pisałam o tym w osobnym wpisie biegunkowym :) http://mamapediatra.blog.pl/?p=206
      wiele niemowlaków w okresie takiej infekcji przewodu pokarmowego, zdecydowanie częściej domaga się piersi i odmawia wszystkiego innego, więc jeśli jest dostęp do mamy to zwykle laktacja bardzo się rozkręca – genialna natura! ;) pozdrowienia

  4. Dopajałam wodą swoje dzieci wodą, szczególnie gdy było ciepło i wiedziałam, że są nakarmione, a tylko chce się im pić. Nie wyobrażam sobie 3- czy 4-miesięcznego dziecka, które pije tylko mleko mamy w upały. Przecież od przytulania do piersi też się grzeje. Żeby dziecko chętniej piło wodę najpierw gotowałam lekko słodzony kompot jabłkowy, który stopniowo coraz bardziej rozcieńczałam wodą, aż mogłam zrezygnować z kompotu ;)

  5. ~MJackowska pisze:

    no nie mogę się zgodzić.. Jeżeli maluch jest karmiony piersią, jest zdrowy, to nawet trzygodzinny spacer bez popijania mu nie zaszkodzi.
    Jeżeli maluch jest starszy niż 6 miesięcy, to rozumiem, może już pić inne rzeczy, z kubka czy słomki czy co tam używa, ale maluch w pierwszym półroczu życia nie potrzebuje tego żeby na spacer zabierać butelkę, łyżeczkę albo go poić po palcu (?) na spacerze. Wręcz nie zaleca się podawania czegokolwiek innego niż mleko, leki czy witaminy w pierwszym półroczu życia.
    Ciekawa jestem skąd takie zalecenie?
    pozdrawiam

    1. MamaPediatra pisze:

      A ja się z panią zgodzę, ale tylko trochę :) Zgadzam się, że dziecko karmione piersią nie musi być dokarmiane. Ale tylko wtedy gdy jest dostęp do mamy 24h/dobę – w koncu to karmienie na żądanie. Nie jest tak, że dziecko zawsze ma 3 godziny przerwy (chociaż wiele bym za to dała przy moich dziewczynach – jedna wisiała na cycu dosłownie godzinami, a druga piła nawet co 1,5 godziny – ale urodziła się w czerwcu, więc pewnie po prostu bardziej chciało jej się pić). Także nawet 8 msc dziecko nie musi być dopajane jeśli ma zawsze do popicia mleko mamy :)
      Sama swoich dzieci nie dopajałam, kiedy były na piersi, ale też ich nie odstępowałam na krok, ewentualnie wychodziłam na chwilę zaraz po karmieniu i zaraz wracałam licząc, że w między czasie córka nie zarząda mleka od taty ;) Także ten wpis nie miał na celu propagowanie dopajania. Chciałam tylko podkreślić, że są sytuacje wyjątkowe. Nawet w upały dziecko przy piersi powinno sobie poradzić. Trzygodzinny spacer zdrowego niemowlaka w ponad 30′C upale sprzyja jednak większemu parowaniu i utracie wody przez skórę. Łatwo przegapić moment, a nawet zwilżenie ust niemowlaka zapobiec może odwodnieniu. Zdarzają się maluszki odwodnione, głównie latem, które są na mleku mamy, bo mama musiała na chwile wyjść, a dziecko zwykle pije co 2,5 godziny, więc jak to możliwe? Chodziło mi tu o to aby nie być totalnym przeciwnikiem dopajania, bo są sytuacje w których dziecko może się odwodnić.
      Może powinnam była nadmienić, że najlepiej by było gdyby w butelce na „w razie czego” było mleko mamy. Ale nie każdej mamie udaje się ściągnąć mleka laktatorem, a nawet jeśli to nie każde dziecko chce je wypić z butelki.
      Cieszę się jednak, że wywołałam swego rodzaju dyskusję na ten temat ;)

  6. ~LILANNN.PL pisze:

    Eryka dopajałam, ale on strasznie lubił wodę pić, a Lilka nie chciała, dopiero jak wprowadziliśmy inne dania to zaczęła wodę pić i tak im zostało, że nawet w nocy muszą mieć przy sobie butelkę z wodą :)

  7. ~Katarzyna O. pisze:

    W pierwsze wakacje Oli miał pół roku. Na spacerach z racji, że był nie smoczkowy pił wodę prosto z butelki. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>