Drgawki gorączkowe u dziecka – od rozpoznania do postępowania

Wyglądają strasznie. Są ogromną traumą dla rodzica. Na szczęście na dziecku nie pozostawiają trwałego śladu. Drgawki gorączkowe – to o nich mowa. Zalicza się je do stanów napadowych, a konkretniej do napadów przygodnych. Krótko mówiąc oznacza to, że są problemem tylko w momencie trwania ich przyczyny (czyli gorączki).

Mówi się, że nawet 4% wszystkich dzieci może doznać takiego napadu przynajmniej raz w życiu. Drgawki gorączkowe maja swoje cechy charakterystyczne:

  1. występują u dzieci w wieku od 6 miesiąca do 5 roku życia
  2. pojawiają się przy narastaniu gorączki (zwłaszcza przy „nagłych jej skokach”)
  3. zwykle trwają nie więcej niż 5 minut
  4. zwykle są uogólnione (nie trzęsie się tylko ręka czy noga ale całe ciało) – mowa wtedy o drgawkach gorączkowych prostych, rzadziej są ogniskowe, czyli złożone (wyglądają mniej groźnie, ale mogą mieć gorsze następstwa)
  5. istnieje predyspozycja rodzinna

Jak wspomniałam widok jest średnio przyjemny. Przykład znajdziecie tutaj. Każdy rodzic, który doświadczył takiego epizodu u swojego dziecka jest wysoce zaniepokojony.

Dlaczego?

Lekarz w rozmowie z rodzicem szczególną uwagę zwraca na wywiad rodzinny. Jeśli jedno z rodziców miało drgawki gorączkowe we wczesnym dzieciństwie to w pewnym stopniu „tłumaczy to” wystąpienie napadu u dziecka. Mówi się o wpływie wirusa na ryzyko wystąpienia drgawek. Upatrywano się tego szczególnie dla wirusów z grupy Herpes. Do rzadkości należą jednak sytuacje, w których określamy rodzaj wirusa wywołującego banalną infekcję. Pisząc banalna mam na myśli chociażby zwykłe przeziębienie. Jeśli przebiega z gorączką powyżej 38′C, a dziecko ma swego rodzaju predyspozycje to mogą wystąpić u niego drgawki. Jeśli ma miejsce poważna infekcja – zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy zapalenie mózgu to nie możemy mówić o drgawkach gorączkowych. Poza definicją są również dzieci chorujące na padaczkę. 

Czy to się powtórzy?

Im młodsze jest dziecko w momencie wystąpienia pierwszego epizod drgawek gorączkowych, tym większe ryzyko, że dojdzie do ponownego napadu. Pamiętajmy jednak, że z tego się wyrasta. To powinno być podstawową myślą w głowie każdego rodzica :)

pierwsza pomoc dzieci

Co robić?

Po obejrzeniu filmiku, do którego link podałam wyżej, ciężko jest apelować o zachowanie spokoju. Ale to pierwszy krok w naszym postępowaniu. Należy usunąć z otoczenia dziecka przedmioty, o które by mogło się uderzyć. Nie wkładamy nic do ust dziecka. Nie podajemy żadnych leków doustnie. Można ułożyć dziecko na boku – zmniejsza to ryzyko zachłyśnięcia. Usuwamy z dziecka zbędne okrycie (na przykład koc którym jest przykryte, zsuwamy czapkę czy skarpetki – nie rozbieramy dziecka w całości, aby dodatkowymi ruchami nie zwiększyć szansy urazu). I czekamy. To chyba jeszcze trudniejszy etap od tego pierwszego. Musimy po prostu poczekać, aż dziecko przestanie drgać. Jeśli jest to kolejny napad drgawek to rodzice zwykle wiedzą  już jak postępować, a dodatkowo posiadają czopki, które mogą podać w razie drgawek gorączkowych. Przy pierwszy napadzie nie ma się tego komfortu. Dzwonimy po lekarza (lub udajemy się do niego zaraz po napadzie) i czekamy. Rodzic zwykle ma wrażenie, że napad trwa bardzo długo. Zwykle jest to kilkadziesiąt sekund lub kilka minut – warto kontrolować czas. Jeśli drgawki nie ustają po 5 minutach – wzywamy pogotowie. Kiedy zatroszczymy się o bezpieczeństwo dziecka i mamy pod ręką telefon to można nagrać taki napad, aby później pokazać lekarzowi. Ułatwia to diagnostykę. Nie zostawiamy jednak dziecka samego.

Przy kolejnym napadzie drgawek (jeśli takowy w ogóle się pojawi) rodzic szybciej reaguje na gorączkę. Podaje lek przeciwgorączkowy nie czekając na skok temperatury i baczniej obserwuje dziecko. Jest spokojniejszy, bo ma w obwodzie lek doodbytniczy, który ma przerwać napad. 

Po napadzie drgawek gorączkowych małego pacjenta musi obejrzeć lekarz. U małych dzieci diagnostyka jest trudna. Dziecko może nie mieć żadnych charakterystycznych objawów choroby poza gorączką, a rozwijać ciężką infekcję (na przykład zapalenie opon). Dlatego badanie lekarskie jest absolutnie obowiązkowe. Poza tym lekarz zleca podstawowe badania krwi i moczu. Niekiedy może zdecydować o pobraniu płynu mózgowo-rdzeniowego (w trakcie punkcji lędźwiowej).

 

Jakie są konsekwencje?

Wiele było domysłów o wpływie drgawek gorączkowych na przyszłe życie dziecka. Drgawki gorączkowe proste nie mają nic wspólnego ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia padaczki czy upośledzenia umysłowego. W przypadku rzadszych, drgawek gorączkowych złożonych, badania nie są jednoznaczne. Mówi się, że pewien odsetek pacjentów jest narażony na jakieś odległe następstwa. Nie ma jednak ostatecznych podsumowań tego rodzaju przypuszczeń.

Osobiście jestem dzieckiem z drgawkami gorączkowymi występującymi w moim wczesnym dzieciństwie. Moje dwie pociechy, odpukać, nie odziedziczyły tej przyjemności po mamie. A jak to wyglądało u Was? Ktoś „zapoznał się z drgawkami gorączkowymi”?

 

p.s. Tym wpisem chciałabym otworzyć cykl pierwszej pomocy pediatrycznej. Co o tym myślicie?

14 przemyśleń na temat “Drgawki gorączkowe u dziecka – od rozpoznania do postępowania”

  1. Jak ja się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga :) Informacje od specjalisty na wyciągnięcie ręki :)

    1. MamaPediatra pisze:

      Rownież sie cieszę, ze mam już kilku wiernych czytelników :))

  2. ~Katarzyna O. pisze:

    Świetny pomysł i wpis. Lepiej wiedzieć i nie potrzebować niż żałować całe życie, że się nie wiedziało.

    1. MamaPediatra pisze:

      :)

  3. Kurka, nie miałam pojęcia o istnieniu takich :) Dobrze, że do Ciebie trafiłam :-)

    1. MamaPediatra pisze:

      również się cieszę :)

  4. ~Tygrysiaki pisze:

    Pomysł z cyklem jak najbardziej trafiony!
    A tekst o drgawkach przypomniał mi jak moja mama opowiadała, że pogotowie przywiozło jej kiedyś na oddział małe dziecko z drgawkami. Drgawki jak drgawki, wiadomo. Najlepsze było jednak to, że rodzice posłuchali jakiejś wiejskiej znachorki i wsadzili dziecko z gorączką do pieca. Wyjęli je dopiero jak dostało drgawek. Uprzedzając pytania: nie, nie było to w średniowieczu, a pod koniec lat 90. Jak widać nie wszyscy czytali w szkole nowele Prusa;)

    1. MamaPediatra pisze:

      Zatkało mnie… To lepsze niż smarowanie smalcem gęsim…

  5. ~Paulina pisze:

    Dzień dobry.
    Jestem mamą 19 miesięcznego chłopca z drgawkami gorączkowymi. U nas póki co zdarzyły się dwa razy. Tego nie da opisać się słowami a film który Pani dodała nie do końca przedstawia drgawki bynajmniej nie takie jak ma mój synek. Dziecko sztywnieje wywraca oczami do góry tak jak pokazane jest na filmie. U mnie dziecko jeszcze przestaje oddychać i wygląda jakby było martwe. W takiej sytuacji nie da się logicznie myśleć bynajmniej ja nie potrafie wpadam w panike gdy tylko widze ze dziecko nie oddycha i robi się siwe. Jestem na bierząco bo akurat dziś mnie to spotkało. Siedzimy w szpitalu i oboje cieszymy się że jest już po wszystkim. Dodatkowy syn bardzo mi choruje i jest alergikiem także za kazdym razem gdy tylko ma podwyzszoną temperaturę modlę się zeby to sie nie powtórzyło. Trzeba szybko zareagować, łatwo powiedzieć komuś kto się z tym jeszcze nie spotkał.
    Pozdrawiam
    Paulina
    PS nie wie może ktoś z was czy drgawki gorączkowe zaliczają się do komisji?

    1. MamaPediatra pisze:

      Tak to właśnie opisywała moja mama. Mówiła, że wyglądałam w trakcie takich drgawek jak martwa i widać było tylko same białka oczu. Ciężko wtedy o spokój, to prawda. Pani niepokój o dziecko i jego obserwacja w trakcie infekcji przebiegających z gorączką, a także to, że tak dokładnie potrafi pani opisać przebieg drgawek u swojego malucha świadczą mimo wszystko o wewnętrznym opanowaniu. Drgawki gorączkowe nie kwalifikują się do komisji orzeczenia o niepełnosprawności. Z czego należy się cieszyć. Ma pani zdrowe, pełnosprawne dziecko, które wyrośnie z drgawek :) pozdrawiam

  6. ~Magda pisze:

    ehh ja również jestem Mamą która zaliczył u swojej Córki drgawki gorączkowe. Widok straszny, strach, panika bo nie wiadomo co się dzieje..u nas drgawki wystąpiły kiedy córka miała 10 miesięcy. Przyszły nagle w raz z wysoką gorączką (39 stopni) w środku nocy. Nie miałam pojęcia co się dzieje (dodam , że córka jest wcześniakiem) bo gdy zasypiała nic nie wskazywało na to że coś takiego się szykuje. Wezwałam pogotwie przyjechało chyba natychmiast. Zabrało nas do szpitala. Nic na szczęscie nie znalezli oprocz infekcji wirusowej :) .U nas drgawki pojawiają się przy bardzo wysokiej gorączce. Im córka starsza (ma już ponad 2.5 roku ) przebiega to „spokojniej” tzn. ja już wiem czego mogę się spodziewać i działam przed czyli: jeśli widzę,że gorączka sie pojawia podaję nurofen(paracetamol jakby na nią nie działał) i robię chłodne okłady żelowe i to nam pomaga tzn. napady nie występują bo jeśli przegapię moment keidy gorączka osiąga 39 stopni( co wcale nie jest trudne) to tylko modlę się żeby lek zaczął działać i nic złego sie nie wydarzyło :/ Wierzę w to, że faktycznie to z wiekiem minie…

  7. ~Anka pisze:

    Bardzo dziękuję za takie artykuły, są bardzo potrzebne!

  8. ~Dagna pisze:

    Jako małe dziecko pamiętam, że goraczkując było mi bardzo zimno i mocno się trzęsłam. Koce nie pomagały. Czy to też był napad drgawek? Czy towarzyszy temu poczucie zimna?

    1. MamaPediatra pisze:

      to raczej były dreszcze. napad drgawek na pewno Pani rodzice by jasno zaakcentowali – nie da się zapomnieć. A dreszcze z uczuciem zimna zdarzają się nawet u osób dorosłych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>