intymnie, czyli o chłopięcych siusiakach

Zacznijmy od podstaw: czym jest napletek?

Napletek to część narządów płciowych. U chłopców pokrywa żołądź prącia oraz ujście zewnętrze cewki moczowej. U dziewczynek znajduje się przy łechtaczce. Pełni nie tylko funkcję ochronną, ale i zapewnia odpowiednią wilgotność i zwiększa wrażliwość na dotyk. Co ważne u dorosłych mężczyzn – dzięki napletkowi jest dość skóry do pokrycia trzonu prącia podczas wzwodu. Napletek wyznacza granicę między skórą a błoną śluzową. Pod tym względem można go porównać do powiek lub do czerwieni wargowej. Rozwojowo napletek powstaje w tym samym czasie co żołądź prącia i rowek zażołędny. Ten jednoczasowy rozwój powoduje właśnie, że w większości przypadków dochodzi do przyklejania się napletka (jest wspólny nabłonek dla żołędzi i napletka) i stulejki fizjologicznej (napletek ma dość wąski skórny pierścień co widać na zdjęciu po lewej stronie).

źródło: zaufanekliniki.pl

Czy stulejka jest problemem?

Przyklejanie się napletka i stulejka fizjologiczna to FIZJOLOGIA, a nie problem. Niemal każdy noworodek płci męskiej ma stulejkę fizjologiczną. U takich maluchów skóra jest bardzo delikatna (podobnie jak skóra twarzy i reszty ciała). Nie oznacza to jednak, że nie wolno go dotykać. Myjemy siusiaka podobnie jak resztę ciała. Nic nie grzebiemy, nie odciągamy. Po prostu obmywamy i delikatnie osuszamy ręcznikiem.

Co robić ze stulejką niemowlaka?

W miarę jak rośnie Twoje dziecko, dochodzi do stopniowego odklejania się napletka i ustępowania stulejki. Dzieje się tak ze względu na zmianę budowy histologicznej napletka – w skrócie mówiąc z włóknistej na kurczliwą. Odklejaniu sprzyjają również gromadząc się pod napletkiem mastka i występujące już od pierwszych dni życia wzwody. Czy konieczna jest w takim razie jakaś specjalna pielęgnacja? Tak. Napletek osłania cewkę moczową i może się pod nim gromadzić niewielka ilość moczu. Ponadto gromadzi się pod nim już wspomniana mastka, czyli biała serowata wydzielina, która jest mieszaniną złuszczającego się nabłonka i wydzieliny gruczołów żołędzi. Tak jak należy myć niemowlaka za uszami tak również należy myć napletek i delikatnie go odciągać – codziennie, podczas kąpieli, nie dalej niż do pierwszego oporu. Pamiętaj przy tym, że skóra napletka jest bardzo delikatna. Nie rób nic na siłę – może dojść do pęknięcia skóry i powstania stulejki patologicznej. Chodzi tu tylko i wyłącznie o umycie i usunięcie tych resztek moczu i mastki. Higiena jest tu niezmiernie ważna – gromadzący się pod napletkiem brud może doprowadzić do stanu zapalnego. Podkreślam jednak – delikatnie! Takie postępowanie zaleca u wszystkich nieobrzezanych chłopców Amerykańska Akademia Pediatrii.

stulejka

źródło: mp.pl

Kiedy stulejka nie jest już fizjologiczna?

W ciągu pierwszych pięciu lat życia Twojego syna powinno dojść do ustąpienia stulejki – bez stosowania jakichkolwiek mazideł i kremów. Sprzyja temu codzienna pielęgnacja podczas kąpieli i 90% chłopców po 5 roku życia stulejki już nie ma. U pozostałych postępowanie jest indywidualne. Można zalecić jakąś wazelinę czy Linomag, a nawet maść ze sterydem. Tutaj jednak zawsze konieczna jest ocena lekarska i ewentualna konsultacja urologiczna. Jedynie niewielki odsetek chłopców, którzy trafiają do chirurga wymaga jakiejkolwiek interwencji z jego strony.

Stulejka sprzyja zakażeniom układu moczowego. Jeśli dziecko ma jakieś wady układu moczowego lub jakiekolwiek zaburzenia ze strony układu moczowego to postępowanie może się nieco różnić od tego wyżej opisanego.

 

Postępowanie „nie dotykaj napletka” jest ZŁE, a postępowanie „odciągaj napletek na siłę” jest… ZŁE.

DELIKATNOŚĆ i codzienna higiena - TO JEST DOBRE.

63 przemyślenia na temat “intymnie, czyli o chłopięcych siusiakach”

  1. ~Daria pisze:

    Bardzo ważne. Dzięki za wpis!

  2. Akurat szukałam czegoś na ten temat! Bardzo przydatny wpis!

    1. MamaPediatra pisze:

      to udało mi się trafić w gust czytelników :) bardzo się cieszę :)

  3. ~F. pisze:

    Dziękuję za ten wpis! Ile ja się z mamą kłóciłam o tego nieszczęsnego napletka… :)

  4. ~Esencja pisze:

    Ważne. Też to przeżyłam ze swoim synkiem. Ciekawy blog. Będę zaglądać.

    1. ~Elw pisze:

      Witam. Mam 3 letniego synka. Napletek wyglada w polowie jak na zdjeciu pierwszym, tylko z jednej strony jest stulejka. Narzeka, ze boli podczas wzwodu- czy cos z tym trzeba robic. Czy to tylko taki przejsiowy stan.

      1. MamaPediatra pisze:

        Prawdopodobnie stan przejściowy, ale warto pokazać pediatrze.

  5. ~Tygrysiaki pisze:

    Popieram, bardzo ważny i przydatny wpis :)

  6. Właśnie tych informacji szukałam. Pozdrawiam!

  7. ~Karola pisze:

    Nareszcie konkretny i spójny artykuł. Wszystko jasne. Bardzo dziękuję bo właśnie tego szukałam.

  8. ~ewa pisze:

    Witam. Niestety ja mam inne informacje od mojego pediatry. Otóż nie każdy chłopiec rodzi się ze stulejką, a jeśli ją ma to od początku trzeba ściągać skórkę, oczywiście delikatnie i smarować np oliwką aby skórka była elastyczna. Na danym etapie napletek jest tylko przyklejony natomiast nie dbając o to z czasem zrośnie się i później jedynym wyjściem jest tylko operacja. Prawdopodbnie nie ma opcji aby sam napletek się odkleił. U pierwszego Syna 9 lat temu to robiłam i jest wszystko ok a teraz zaczynam u drugiego Synka :)

    1. MamaPediatra pisze:

      Oczywiście nie każdy – „niemal każdy” to nie 100%, ale większość zdecydowanie ma. U niektórych samoistnie ustępuje. Jest to zawsze kwestia indywidualna. Niektórzy rodzice podejmują się tej pielęgnacji już wcześniej, ale spokojnie można zacząć dopiero po 1 msc życia. Urolodzy takie właśnie postępowanie zalecają każdemu. Ale zrośnięty napletek u starszych chłopców to już pole działania chirurga. Cieszę się, że dba pani o te sprawy. Często spotykam mamy nawet 4-5-latków, które po prostu nie wiedzą, że taką pielęgnację trzeba prowadzić. pozdrawiam :)

      1. ~mon pisze:

        Czyli tylko pielęgnować w sensie zachowywać czystość i myć bez żadnego większego odciągania, czy tj pisała inna pani w komentarzu na który odpowiedziała pani dr twierdząco- oliwka i jednak odciąganie, już po 1 mż ? bo tekst i ta odpowiedź Pani na komentarz są niespójne..

        1. MamaPediatra pisze:

          udało mi się dokopać do tego komentarza. TO nie jest tak, że uda się zachować czystość bez dotykania napletka. Ściąganie skórki w trakcie kąpieli – tak, ale tylko do pierwszego oporu, po to by wypłukać „syfek”. Nie ma to być „większe odciąganie”, tylko delikatne odsłonięcie – tyle ile się da i obmycie :)

  9. ~kaska pisze:

    Witam czy koncowka siusiaka moze byc lekko zakrzywiona w prawo?

    1. MamaPediatra pisze:

      może być. Człowiek zwykle nie jest symetryczny. Odklejanie napletka również może przebiegać niesymetrycznie i powodować pewną asymetrię. Jeśli dziecko prawidłowo się rozwija, nie ma miejscowo żadnego obrzęku, zaczerwieniani itp, nie ma nawracających zakażeń układu moczowego, niewyjaśnionych stanów gorączkowych – to jest ok :)

  10. ~Karolina pisze:

    Witam. Moja teściowa za każdym razem mi „przypomina” ze niedlugo bede musiala naciagać napletek. ( syn ma 9msc) czy faktycznie?

    1. MamaPediatra pisze:

      Regularnie naciągać, w trakcie kąpieli, zawsze delikatnie, nic na siłę :)

  11. ~Madzia pisze:

    Czy dobrze zrozumiałam – czyli dopiero po 5 roku życia skórka ma odchodzić jak na drugim obrazku?

    1. MamaPediatra pisze:

      Do tego momentu dziecko ma na to czas. Zdarza się, że skóra odchodzi do tego stopnia już w wieku niemowlęcym. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, nie ma miejscowego stanu zapalnego, nawracających zakażeń układu moczowego u dziecka to dajemy mu czas do tego 5 roku życia :)

  12. ~kwmiki pisze:

    mój synek lada dzień skończy 3 latka, delikatnie mu odciągam od niemolaka, po 2 urodzinach zaprzestaliśmy na pół roku bo sobie nie pozwolił. Teraz wygląda to tak jak na rys. B (otwór ok. 4-5mm). Nadal próbuje odciągać delikatnie, na przekrór naszej pediatrze która kazała na siłę. Proszę mi powiedzieć czy powinnam udać się z nim do specjalisty czy jeszcze zaczekać? Nie ma żadnych stanów zapalnych i innych problemów.

    1. MamaPediatra pisze:

      Na siłę absolutnie nie! Kończy dopiero trzy latka. Uważam, że postępuje Pani prawidłowo. Codziennie, delikatnie w trakcie kąpieli i czekać. Ma jeszcze trochę czasu i myślę, że napletek sam się zadeklaruje :) Pozdrawiam ciepło

  13. ~Patrycja pisze:

    Witam ! Przydatny wpis..czyli mojemu 7 mies synkowi powinnam zacząć odciągać napletek? Przyznam,że wczesniej oprócz zwykłego codziennego mycia nidgy tego nie robilam ;/ i mam nadzieję ze mu nie zaszkodziłam?

    1. MamaPediatra pisze:

      codzienne mycie to bardzo prawidłowe postępowanie. Na początek delikatnie (!) ściągamy napletek – jak najbardziej może Pani zacząć :)

  14. ~Basia pisze:

    Witam. Mam wątpliwości i chciałam się poradzić. Odkąd urodził się mój synek dbałam o higienę jego siusiaczka, łącznie z odciaganiem napletka. Ale naszło mnie jakieś zaćmienie i przez jakiś czas zapomniałam o napletku.. Dziś podczas kąpieli przy odciąganiu pojawiało się coś na wzór gwiazdki.. Wystraszyłam się czy nie zaniedbałam za bardzo „tą sprawę”, czy to zrobiła się już stulejka?

    1. MamaPediatra pisze:

      gwizdka pojawia się już po częściowym odciągnięciu napletka? w jakim wieku jest synek?

  15. ~Paula pisze:

    witam, super wpis jednak mam pytanko, mój synek ma 3,5 miesiąca wcześniej podczas kąpieli i delikatnego odciagania napletka widać było ujście cewki miczowej bardzo wyraźnie a dziś zauważyłam że ujście nie jest tak widoczne i wydaje mi się ze to stulejka czy mam się tym martwić? Nie wiem czy to zjawisko jest fizjologiczne czy już nie.

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeżeli okolica napletka nie jest zaczerwieniona to raczej nie ma się czym martwić. Proszę kontynuować codzienną pielęgnacje tak jak robiła to pani do tej pory i obserwować okolice napletka. Dziecko w tym wieku dosyć intensywnie rośnie rosną też jego narządy, stąd mogą mieć miejsce niewielkie anatomiczne zmiany okolicy narządów moczowo-płciowych. Jest to fizjologia :)

  16. ~Ania pisze:

    Dzien dobry, moj synek ma 7 miesięcy i polozna kazala nam delikatnie odciagac napletek i tak tez robilismy. Raz w 3 miesiącu niestety poleciala nam krewka czyli pewnie zbyt mocno odciagnelismy. Wydaje mi sie ze sie zagoilo. Zastanawia mnie natomiast jedna rzecz gdyz po odciagnieciu napletka pojawia sie chyba zoladz ale jest jakby bardzo ukrwiona, w kolorze czerwonym i zastanawiam sie czy jest to poprawne. Dodam ze napletek nie ma zadnego zaczerwienienia. Bede wdzięczna za opinie.

    1. MamaPediatra pisze:

      Z pani opisu wnioskuję że jest ok :)

  17. ~Ania pisze:

    Super wpis

  18. ~Ostemax pisze:

    Witam!
    U mojego synka również pojawiła się gwiazdka na napletku, jeszcze wczoraj jej nie było . Syn ma 8 miesięcy i zastanawiam się skąd ten stan, skoro dbamy codziennie o jego stulejkę :(

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeśli poza tym skóra wygląda ok, nic nie dzieje się w okolicy ujścia cewki – żadnej wydzieliny nie ma, dziecko nie demonstruje niepokojących objawów to jest ok. Prosze nadal dbać o napletek i pewnie za jakiś czas ładnie się oddzieli :)

  19. ~Ostemax pisze:

    Witam!
    U mojego 8 miesięcznego synka dzisiaj także pojawił się „kwiatuszek” do tej pory wszystko wyglądało fizjologicznie. Czy powinnam zgłosić się z tym do urologa? Czy w jakiś specjalny sposób pielęgnować?

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeśli skóra nie jest zaczerwieniona, synek nie demonstruje żadnych objawów to codzienna pielęgnacja w kąpieli – jak zawsze :)

  20. ~Anna pisze:

    Witam, od wczoraj napletek mojego rocznego synka zaczerwienil sie dosc mocno. Nie odciagalam nic na sile wiec nie wiem skad ten stan. Dzis gdy probowalam mu to przemyc i lekko chcialam odsunac skore to zauwazylam jakby lekkie pęknięcia i bialą wydzielinę, a synek od razu placze, widac ze go boli przy dotyku. Kąpiemy sie codziennie i codziennie tez myje te okolice. Smaruje to alantanem ale obawiam sie ze to za malo. Co powinnam zrobic?

    1. MamaPediatra pisze:

      koniecznie wizyta u lekarza. Prawdopodobnie jest to tylko miejscowy stan zapalny ale lekarz musi obejrzeć i zadecydować czy konieczne będą dodatkowe badania i leczenie.

  21. ~Marek pisze:

    Nie rozumiem mam 14 lat i mam takiego życia jak po lewej stronie to dobrze czy źle jak ściągam skurke to widać dziurkę co mocz wychodzi . A jak będę dorastał powoli 16, 17 , 18 lat itp… To mi się skóra sama wciągnie i wyskoczy naplet ? Czy jak ?

    1. MamaPediatra pisze:

      jeśli nie udaje się ściągnąć skórki do końca to oznacza to stulejkę. Warto pokazać lekarzowi, który zapisze odpowiednią maść.

  22. ~Jacek pisze:

    Witam serdecznie

    Nasz syneczek w wieku 2 lat miał siusiaka jak na rys. B, tylko tyle udało się ściągnąć, byliśmy na wizycie u chirurga, dostaliśmy opiernicz bo mówił że stan zapalny i za mało odciągnięty. Zrobił zabieg i odciągnął jak na rys. D. To było 10 miesięcy temu, do dzisiaj nic więcej nie odsłoniło się. Mam rozumieć że wszystko jest w porządku i samo dalej będzie następowało do około 5 lat ? Tylko regularne mycie.

    1. MamaPediatra pisze:

      witam.
      koniecznie codzienna pielęgnacja, odciąganie pod wodą, do pierwszego oporu i zapewne jakaś kontrolna wizyta u chirurga :) Z czasem powinno się ostatecznie odsłonić :)

  23. ~Payrycja pisze:

    Witam w zasadzie mój synek od zawsze ma naciagniety naplętek-ma 3,5 l ciężko jest go ściągać a jesli się uda to ledwo co widać cewke. Więc w zasadzie nic nie robimy bo takie też czytałam inormacje. Cewka jest także zakryta podczas siusiania czy jest to normalne, dodam że od zawsze końcówka jest różowa i też nie wiem czy jest to naturalne, z góry dziękuję za pomoc? I jeszcze jedno do jakiego lekarza się udać na kontrolę dla własnego spokoju urolog chirurg?!

    1. MamaPediatra pisze:

      warto pokazać najpierw pediatrze – może zalecić miejscowe leczenie, a w razie potrzeby jeszcze chirurgowi dziecięcemu. no i stosować zasadę codziennej higieny – ale nic na siłę.

  24. ~Sylwia pisze:

    Dzień dobry, bardzo się cieszę, że znalazłam Pani stronę. Mój synek za hcwile kończy 3 latka, opinie lekarzy odnośni eodciągania mielismy tak różne, trafilismy około pół roku temu do chirurga, bo jedna z pań na dyzrze stweirdziła, że otwór jest za wąski – było to ok 2-3 mm, dostaliśmy sterydy i pani miała mu robic zabieg, ale zdecydowalismy jednak po konsultacji z innym pediatrą, że poczekamy, mi lekarz mówił, że do 3 roku, Pani tu pisze, że do 5 i powinno być ok?myślę, e teraz to jest 3-4mm, synek pozwala sobie odciągać napletek, mieliśmy tylko jakiś czas temu przez 1- dni lekkie zaczerwienienie, ale to minęło, czy takie zaczerwienienie to oznaka czegoś złego?

    1. MamaPediatra pisze:

      niewielkie zaczerwienienie które samo ustępuje to nic złego :)

  25. ~Basia pisze:

    Dzięki za wpis, szkoda że wcześniej na niego nie trafiłam. Nasza pani doktor pediatra powiedziała nie dotykać, nie zaglądać, najlepiej w ogóle nie ruszać, tam się wszystko samo zrobi. I tak się zrobiło, że wdało się zakażenie. Dlatego teraz zaglądam i przeżywam codziennie. Tym myślę że nie zaszkodze. Pozdrawiam

  26. ~Żaneta pisze:

    Witam, bardzo się cieszę że trafiłam na ten artykuł. Mam pytanię bo oszaleję, dwoje pediatrów u których bywałam z synem (13 mscy) tak naciąganie mu napletek że robiła się rana, ja zwykle przy kąpieli robiłam to właśnie do pierwszego oporu, to mi mówli ze za słabo. Od dwóch dni zaobserwowalam ze pod napletkiem na końcu członka pojawiła się biała grupka, czy coś w tym rodzaju. Czy jest to coś niepokojącego, bo albo poszukam innego pediatry, albo oszaleję z tych rozbieżności w praktykach lekarskich.

    1. MamaPediatra pisze:

      Biały nalot gromadzi się pod napletkiem – nie jest to nic niepokojącego. Codzienne naciąganie w trakcie kąpieli ma właśnie wypłukiwać mastkę i ułatwiać odklejanie się napletka. Synek jest jeszcze mały i ma czas, na siłę nie powinno się nic robić bo skutek będzie odwrotny.

  27. ~Dominika pisze:

    Dzień dobry, synem skończy za kilka dni 9 miesięcy. W wieku 3 lekarz pediatra stwierdził stulejkę i skierował nas na zabieg do chirurga, mimo braku infekcji, wydzieliny, bolesności itp. Skonsultowałam to jeszcze z dwoma lekarzami i obaj zalecili poczekać do 3-4 roku życia zabiegiem chyba, że zaczęłyby się problemy z oddawaniem moczu czy infekcje. Dziś przy pielęgnacji i próbie delikatnego odciągnięcia napletka tylko do umycia zauważyłam coś na kształt kwiatka czy gwiazdki na zwężonej końcówce, tak jakby sklejona skóra się wywijała. Mimo to strumień moczu leci normalnie, nie ma zaczerwienienia ani nie zauważyłam by syn odczuwał ból przy dotyku. Co to normalne zjawisko? Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.

    1. MamaPediatra pisze:

      o ile nie ma zaczerwienienia ani wydzieliny to normalne :) p.s. ja również bym się wstrzymała z wizytą u chirurga :)

  28. ~Livvia pisze:

    Syn ma 5 lat. Dzisiaj udało mi się ściągnąć skórkę z siusiaka z całej żołędzi. Nie wiem, kto bardziej się zdziwił: on, czy ja ;) Rok temu byliśmy u chirurga-urologa, kazał smarować maścią, co robiłam od czasu do czasu. I dzisiaj po kąpieli po delikatnym odciąganiu – ciach i zeszło. Oczyściłam teren z „paprochów”. Siusiak wygląda nieco… dziwnie, tak nie po dziecięcemu ;) Syn teraz się krzywi przez sen, więc nie wiem, czy go boli (przed snem mówił, że nie), czy po prostu jest to dla niego nowe i dziwne. Nie wiem, czy nie przedobrzyłam sprawy i jak dalej pielęgnować siusiaka.

    1. MamaPediatra pisze:

      codzienna higiena z odciąganiem do pierwszego oporu :) nie wiem co to znaczy, że siusiak wygląda dziwnie ale w razie wątpliwości może warto pokazać pediatrze :) super, że ładnie się odciąga :) pozdrawiam ciepło :)

    2. ~iWONKA33 pisze:

      Gratuluje jak ci sie udalo przekonac pieciolatka do wspolpracy ? moj wogule nie chce ucieka itp

  29. ~izzz pisze:

    Witam, mąż zasugerował mi dziś, że syn ma stulejkę. W związku z tym wybieramy się do lekarza, natychmiast. Syn ma 3,5 roku i żołędzi nie widać. Nie ma w związku z tym żadnych problemów, bóli czy stanów zapalnych, jednak końcówka to może 2 mm otworek, gdy naciągnie się napletek. Syn nie sika na stojąco, o takiej higienie kompletnie nie wiedziałam. Jak, wedle opisu, ocenia Pani sprawę?

    1. MamaPediatra pisze:

      dobrze, że nie ma żadnych dodatkowych problemów. Lekarz oceni to „na żywo” i zadecyduje czy ewentualnie konieczna jest jakaś maść. Ale higienę jak najbardziej zacznijcie :)

  30. ~Tena pisze:

    Witam :) moje pytanie trochę odbiega od tematu, mianowicie jak u noworodka „układać” siusiaka w pieluszce? Do góry czy na dół?

    1. MamaPediatra pisze:

      bez znaczenia ;)

  31. ~asia pisze:

    witam . od urodzenia lekko odsowam synowi skorke przy kapieli . Ale od kilku dni syn lat(2,5) caly czas sie bawi siusiakiem i dzisiaj wyszlo mu zgrubienie na siuraku ci to moze byc taki jak bu spuchniety twardy ale nr zaczerwieniony troche sie martwie a lekarz dopiero w piatek bo na urlopie. Na razie sie nie skarzy zeby cos bolalo . pozdrawiam

    1. MamaPediatra pisze:

      najlepiej nie stosować żadnych specjalnych czynności w takiej sytuacji. Jeśli zaczerwienienie nie zniknie to do lekarza.

  32. ~Asia pisze:

    Mój synek ma 16 miesięcy. W ostatnim czasie dostał ostrego stanu zapalnego napletka. W trakcie leczenia z siusiaka wyciekła ropa i zaczął się goić. Niby ustąpił obrzęk oraz zaczerwienie, ale synek wciąż grymasi podczas siusiania i podczas każdej próby dotykania siusiaka. Konsultowałam moje obawy z pediatrą, ale ta stwierdziła, że skoro nie ma obrzęku i zaczerwienia oraz wyniki moczu są dobre to nie mam się czym martwić. Czy rzeczywiście powinnam ignorować ewidentne sygnały ze strony dziecka , że coś jest nie tak?

    1. MamaPediatra pisze:

      Może warto, ze względu na historię – skonsultować się jednak z chirurgiem, żeby to ocenił „swoim okiem”

  33. ~Michał pisze:

    Podczas codziennej higieny odciagnalem synkowi napletek troszkę dalej niż zwykle i zauważyłem na skórce od środka białe dość twarde kropki. Żadnego zaczerwienienia. Lekarz stwierdził że to zatkane pory i samo przejdzie. Niestety po kilku tygodniach kropek pojawiło się więcej, w dodatku na dole żołędzi przez skórę widać jeszcze dwie, znacznie większe. Czy jest się czym martwić? Synek ma 13 miesięcy.

    1. MamaPediatra pisze:

      ciężko mi powiedzieć co się dzieje, bo nie zbadałam. Ale jednak warto podejść raz jeszcze do lekarza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>