kanaliki łzowe i problemy z nimi

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Coraz więcej próśb w tym temacie zaowocowało wpisem mamypediatry :)

Łzy

Nie są tylko oznaką głębokiego wzruszenia czy smutku. Łzy mają swoją funkcję - nawilżają oko. Kiedy jest ich produkowane za dużo to drogami łzowymi powinny spływać do nosa. Jak wiele z mam pewnie wie – dzieciaki w brzuchu mamy nie płaczą. Drogi łzowe nie są drożne – w ich dolnej części (tam gdzie przechodzą do nosa) znajduje się błona. Pęka, gdy dziecko wydaje swój pierwszy krzyk. Jeśli do tego pęknięcia nie dojdzie, to mamy problem w postaci niedrożności - najczęstszego schorzenia dróg łzowych.

Zdecydowanie rzadziej problemem są kanaliki łzowe (na zdjęciu – dwie żółte kreski biegnące do kącika oka).

drogi łzowe

Jak często

6% noworodków ma niedrożność dróg łzowych. A w tej grupie 30% ma problem po obu stronach.

Objawy

Problem u góry (na wysokości kanalików) – występuje nadmierne łzawienie.

Problem na dole, czyli ten częstszy (niedrożność ujścia przewodu do nosa) – występuje obfite ropienie się oka (żółtawa wydzielina), sklejanie powiek. Ale tutaj mała uwaga – nawet przy niedrożności w tej dolnej części dróg łzowych, raczej nie dojdzie do ropienia oczu zaraz po urodzeniu – zwykle około trzeciego tygodnia życia.

Co robić

Przede wszystkim udać się do lekarza. W przypadku ropienia oczu u noworodka najczęściej przyczyną jest właśnie niedrożność, ale dziecko powinien zobaczyć pediatra, ocenić dziecko w badaniu lekarskim, a w razie wątpliwości skierować do okulisty.

Badanie lekarskie

Chcemy sprawdzić jaka jest przyczyna ropienia oczu u dziecka? Po prostu uciskamy woreczek łzowy – pojawienie się wydzieliny na powierzchni gałki ocznej, potwierdza nam rozpoznanie niedrożności przewodu nosowo-łzowego. Są również bardziej skomplikowane metody, ale zwykle nie ma konieczności ich stosowania, bo zwykły ucisk w wyżej wspomnianym miejscu daje zwykle odpowiedź.

Masaż, masaż i jeszcze raz masaż

Skoro przyczyną niedrożności przewodu nosowo-łzowego jest błona zatykające jego wylot to najlepiej by było gdyby sobie pękła. Pomóc jej w tym ma masaż worka łzowego. Zaczynamy od przyśrodkowej części oka i zjeżdżamy na dół (wzdłuż przewodu – patrz zdjęcie). Wykonywanie masażu – najlepiej kilka razy dziennie, można podczas karmienia. Im bardziej systematyczni będziecie, tym lepiej.

Jak się do tego zabrać? Nagrałam dla Was krótki filmik instruktażowy. Proszę się nie śmiać. Był wieczór, łazienka, ale to co najważniejsze to widać ;) klik Generalnie chodzi o ucisk na woreczek i podążanie wzdłuż przewodu nosowo-łzowego. Zwiększy się dzięki temu ciśnienie hydrostatyczne, które ma rozerwać wspomnianą błonę.

Taki masaż sprawi, że u 90% dzieci dojdzie do ustąpienia problemu.

Antybiotyk

Znowu antybiotyk? Zdarza się, że dziecko potrzebuje antybiotyku w kroplach, podawanego do oka. Nie musi go jednak otrzymywać każdorazowo. Nie musi go również przyjmować w nieskończoność. Zaleca się jego podawanie przez 5-7 dni.

Jeśli nie dojdzie do ustąpienia uporczywych objawów i problem będzie istniał nadal – pomimo masażu, to konieczny będzie zabieg, niekiedy jego powtórzenie.

Udrażnianie. Sondowanie. Co to za koszmar?

Wiele mam jak tylko usłyszy te terminy to popada w totalną panikę. Ale mimo wszystko jednak gorzej brzmi niż powinno i jednak w większości przypadków nie będzie konieczności wykonywania tego zabiegu :) Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym (w zależności od wieku pacjenta). Polega on na wprowadzeniu do kanalika łzowego specjalnej, tępo zakończonej igiełki i rozerwaniu błony śluzowej w okolicy małżowiny nosowej dolnej (tak zwana zastawka Hasnera).

O tym kiedy udrożnić decyduje okulista. Są dwie szkoły – jedna zaleca to zrobić w okolicach 4-5 miesiąca życia, a druga dopiero po 1 roku życia. W tym właśnie czasie powinno dojść do samoistnego, lub z pomocą masażu udrożnienia dróg łzowych.  Każdego pacjenta rozpatruje się indywidualnie. Inaczej traktowany będzie pacjent który non stop musi otrzymywać antybiotyki do worka spojówkowego, a inaczej taki, u którego masaż daje dość dobre efekty i antybiotykoterapia zdarza się raz w miesiącu na przykład. Jeszcze inaczej taki, który ma przepuklinę woreczka łzowego.

W 95% przypadków zabieg daje pozytywne efekty. W razie potrzeby można go powtórzyć, a jeśli nie uda się po 3 próbach do pozostaje jeszcze opcja dalszych zabiegów (DCR)

6 przemyśleń na temat “kanaliki łzowe i problemy z nimi”

  1. ~Natalia pisze:

    Mojej córeczce w dziewiatym miesiącu zaczęło ropiec oko. Stwierdzono zapchany kanalik.Obecnie ma 17 miesiecy. Oko zakrapiamy co 1,5 miesiąca bo nie ropieje w takim stopniu żeby było sklejone czy zaczerwione. Poprostu przy większym płaczu wyskoczył na zewnątrz ropa. Pediatra mówi żeby jeszcze wstrzymać się z zabiegiem i że przejdzie samo. Jednak to bardzo długo już trwa. Czy faktycznie warto jeszcze czekać?

    1. MamaPediatra pisze:

      Jeśli objawy nie są jakoś bardzo uciążliwe to nie koniecznie zabieg musi być konieczny. Ale wart na pewno udać się do okulisty :)

  2. ~Estera pisze:

    Mój synek miał sondowanie w wieku 5 miesięcy. Oczko mu łzawiło i wychodziła z niego ropa. Masowanie nie pomagało, a im był starszy tym nie chciał dać sobie oczka masować. Dziś synek ma 2 latka i nie mamy już problemu z oczkiem. Jedynie na wietrze zawsze tylko to jedno łzawi, ale w domu wszystko jest już ok. Pozdrawiam

  3. ~Ewa pisze:

    Witam!
    Na początku chciałam Pani podziękować za wspaniały blog. Jako niedoświadczona mama 1 dziecka zaczerpnęłam z niego dużo porad, w wielu kwestiach swoimi postami uspokoiła mnie Pani i zainspirowała na poszczególnych etapach rozwoju dziecka. Jednocześnie podziwiam Panią za organizację przy dzieciach, pracy lekarza i prowadzenie bloga.:)Niedawno wywnioskowałam, że urodziła się Pani kolejna córeczka – GRATULUJĘ!W jakim wieku jest Pani babiniec? :)
    Mam do Pani prośbę i pomysł na post jeśli znajdzie Pani trochę czasu. Czy mogłaby Pani poruszyć temat wypadków dzieci w kontekście złamania czegoś np.od zęba mleczaka po rękę w zabawach czy niefortunnych uderzeniach? Chodzi mi zarówno o pierwszą pomoc przed pogotowiem, ale także „pocieszenie” dla rodziców (nie zawsze mamy wpływ na niefortunne zdarzenia) pisane na podstawie Pani doświadczeń jako lekarza i mamy.
    Czy złamanie czegoś skutkuje czymś w przyszłości?
    I kolejna prośba o poruszenie następnego tematu. Kiedyś pisała Pani o pielęgnacji siusiaków. Jestem mamą 20 miesięcznej dziewczynki i chętnie przeczytałabym o higienie intymnej dziewczynek. Oczywiście jako ponad 30 letnia kobieta „wiem co i jak”, dziecko też nie jest już niemowlakiem, ale chętnie poczytałabym o tym jak robi to Pani (także w kontekście trzech córek). Może jest coś czego nie wiem, może należy jakoś specjalnie kontrolować narządy płciowe dziewczynek. Czy jest możliwe, żeby tak małe dziewczynki miały infekcje intymne itp.
    Mam też do Pani pytanie – kilka dni temu moja córka przewróciła się niefortunnie na ząbek i w konsekwencji musiała mieć usuniętą górną jedynkę (ma już prawie wszystkie zęby oprócz bocznych). Nie mogę odżałować tego ząbka, piękny i biały, zadbany, prawie bez słodyczy, kaszki bez cukru, bez smoczka, bezwzględne mycie zębów nawet przed pojawieniem się pierwszego ząbka, a tu przewróciła się chwila moment i jest małym szczerbolkiem. Oczywiście jestem świadoma, że to tylko ząbek mleczny, urośnie następny, dobrze, że nic więcej, ale to świeża sprawa i jeszcze przeżywam (w tym kontekście napisałam dla Pani pierwszą propozycje na post)… Córka bardzo ładnie mówi, ale mam wrażenie (mam nadzieję, że to tylko wrażenie), że zaczęła gorzej mówić przez brak jedynki. Czy to możliwe? Może seplenić albo mówić niewyraźnie?
    Pozdrawiam serdecznie, Ewa

  4. ~Kasia pisze:

    Dzień dobry,
    W tym tygodniu czeka nas pierwsze szczepienie przeciwko pneumokokom (niemowlę 11 tygodni). Niefortunnie, okazuje się, że synek ma nawracające zapalenie spojówek spowodowane niedrożnością kanalików łzowych i obecnie oczy wyglądają naprawdę nieciekawie-ropa, zaczerwienienie oczu, itd. Czy taki stan dziecka jest przeciwwskazaniem do szczepienia przeciwko pneumokokom? Zgłębiałam temat i w niektórych przypadkach pneumokoki są odpowiedzialne za zapalenie spojówek u dzieci. Czy przeczekać, podać antybiotyk i przesunąć termin szczepienia aby uniknąć ewentualnych powikłań bo w sumie w organizmie synka obecnie jest infekcja…?
    Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam!

    1. MamaPediatra pisze:

      WItam. Samo zapalenie spojówek nie jest przeciwwskazaniem – tym bardziej jeśli jest leczone. Ale wszystko zależy od stanu dziecka, od tego jaka jest reakcja na włączone leczenie i jak te oczy wyglądają. Ostateczną decyzję podejmie lekarz po badaniu lekarskim.

Odpowiedz na „~EsteraAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×