Kaszel u dziecka

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Kolejny zadany przez Was temat. Nie jest taką „łatwizną” jak katar, ale postaram się to jakoś ogarnąć. 

Kaszel jak kaszel

Generalnie kaszel nie jest zły. Odruch kaszlowy jest odruchem obronnym. Jest naturalną reakcją organizmu na podrażnienie górnych dróg oddechowych. Jeśli do układu oddechowego dostanie się ciało obce – kaszel stanowi obronną reakcję, która ma pomóc w jego usunięciu. Jest też obroną przed wirusami (rzadziej bakteriami). Tak, obecność kaszlu w większości przypadków oznacza jednak infekcję wirusową a nie bakteryjną. Zdrowe dziecko również ma prawo zakasłać – średnio 11 razy w ciągu dnia (w okresie zdrowia kaszel nie powinien pojawiać się w czasie snu). 

Kaszel bez typowej infekcji

Nie zawsze kaszel musi oznaczać infekcję wirusową czy bakteryjną. Poniżej podaję kilka innych, wyjątkowo ciekawych przyczyn kaszlu:

infekcja pasożytnicza – glista ludzka i jej wędrówki po ciele. Sprawa fascynująca, choć niektórym może się wydać obrzydliwa. Glista może ogonkiem „smyrać” dziecko po gardełku i wywoływać irytujące pokasływanie, chrumkanie czy odchrząkiwanie. Więcej o glistnicy pisałam tutaj: klik.

refluks żołądkowo-przełykowy (GOR, GERD) – kwaśna treść z żołądka, może w sprzyjających warunkach przedostawać się do przełyku i wyżej, do układu oddechowego, wywołując podrażnienie, stan zapalny, a nawet zapalenie płuc (zachłystowe). Kaszel zwykle nasila się po położeniu do łóżka, przy pochylaniu, po obfitym posiłku. Więcej o GORach/GERDach pisałam tutaj: klik.

nerwy – czyli tak zwany kaszel psychogenny. Nie pojawia się raczej w wieku przedszkolnym – zwykle jego występowanie dotyczy dzieci starszych. Suche pokasływanie pojawia się o różnych porach dnia, nasila się w przypadku sytuacji stresowych.

ciało obce – dziecko bawi się klockami lub znalazło jakiś mały element na podłodze lub dla zabawy wzięło coś do buzi i potknęło się/wystraszyło i nagle zaczyna kaszleć, krztusić się, oczy zachodzą mu łzami? Zdaje się, że właśnie coś wpadło „nie tam gdzie trzeba”. Bywa, że objawy te ustępują same. Bywa, że konieczna jest pomoc rodzica (pamiętacie wpis z zakresu pierwszej pomocy o zakrztuszeniu –> klik). Tak na marginesie – spotkałam mamę, która dawała niemowlakowi (!) do zabawy monety („bo ona ich nie wkłada do buzi”).

zanieczyszczenie powietrza (w tym dym tytoniowy i smog) – suche pokasływanie. Pojawia się wtedy, gdy dziecko narażone jest na szkodliwe czynniki. Palisz w domu i dziecko pokasłuje? (dalszego komentarza to chyba nie wymaga). Dziecko pokasłuje po wyjściu z domu na spacer? Sprawdź w specjalnej aplikacji stan zanieczyszczenia powietrza. W moim regionie zamieszkania nie jest to jakiś duży problem, ale są miejsca w Polsce, z których dane są przerażające. Nie wychodź z dzieckiem na dwór w godzinach szczytu! Staraj się, jak najczęściej robić „wypady za miasto”. 

industry-611668_640

 

Kaszel przy infekcji

Jak wspomniałam, częściej jest sygnałem, że mamy do czynienia z infekcją wirusową niż bakteryjną. Ale może być objawem:

  • infekcji nosa
  • infekcji gardła
  • infekcji krtani
  • infekcji tchawicy
  • infekcji oskrzeli
  • infekcji oskrzelików
  • infekcji płuc

Kaszel szczególny

Taki kaszel, który z miejsca jesteśmy w stanie zdiagnozować. Wchodzi dziecko do gabinetu czy na izbę przyjęć, zaczyna kaszleć i BACH! Mamy diagnozę :) Do tej grupy zaliczamy:

kaszel krtaniowy – szczekający, przy dużej duszności z fajnym pogłosem (jakby ktoś oddychał we wnętrzu pudła rezonującego) i dużą chrypą. Diagnoza: podgłośniowe zapalenie krtani. Choroba wirusowa. Inhalacja z dużych dawek (!) sterydów, lek przeciwkaszlowy, nawilżanie powietrza i wyłączenie ogrzewania (chłodne otoczenie). 

kaszel krztuścowy – piejący, duszący, o charakterze staccato u niemowlaków bywa śmiertelny. U starszych daje się mocno we znaki – trwa „tylko” 100 dni. Temat omawiałam dokładnie tutaj: klik

kaszel z górnych dróg oddechowych – mało produktywny (rodzic zwykle ma problem z określeniem czy kaszel jest suchy czy wilgotny), nasila się wieczorem po położeniu do łóżka (kiedy dziecko się rozgrzeje) i rano, po przebudzeniu, towarzyszy mu katar. Często rodzic mówi „rano m straszny kaszel, ale jak się „wykaszle” to później jest lepiej”. Lekarz w badaniu nosa i gardła dostrzeże kilka sygnałów potwierdzających diagnozę.

kaszel gwałtowny, pojawiający się nagle, z towarzyszącym krztuszeniem się – podejrzewamy, że do układu oddechowego dostało się ciało obce (często ma to związek z zabawkami ze zdjęcia poniżej).

lego-blocks-1645504_640

Ostry, podostry, przewlekły

Podział ze względu na czas trwania jest pomocny przy doszukiwaniu się przyczyn kaszlu

  • Kaszel ostry trwa do 3-4 tygodni i zwykle związany jest z infekcją wirusową. Na początku, jak widzicie każdy kaszel jest „ostry”.
  • Kaszel podostry trwa minimum 3 do 8 tygodni – na przykład w krztuścu czy w przypadku kaszlu wynikającego z nadreaktywności poinfekcyjnej.
  • Kaszel przewlekły – trwa powyżej 8 tygodni – przy obecności objawów alarmowych może nam podpowiadać co go wywołuje. Jeśli dziecko ma pałeczkowate palce – przyczyną kaszlu może być mukowiscydoza czy dyskineza rzęsek. Jeśli dziecko jest sine to może to sygnalizować chorobę serca. Kaszel, któremu towarzyszą powracające stany gorączkowe lub podgorączkowe, może sygnalizować gruźlicę.

 

Suchy czy mokry?

Odwieczny dylemat każdego rodzica (i niejednokrotnie lekarza). Zdarza się, że dla lekarza sprawa jest oczywista, bo przychodzi dziecko do gabinetu, po badaniu szpatułką zaczyna kaszleć, a rodzic mówi: „o właśnie tak kaszle”. I wszystko jasne :) Sporo jest jednak sytuacji, w których dziecko „cały czas kaszle” a jak widzi lekarza i w trakcie całej 10-minutowej wizyty nagle kaszel znika… albo pojawia się kaszel o innym charakterze (rodzic mówi: „w domu kaszle inaczej”). 

Wygląda to tak, że na początku infekcji kaszel zwykle jest suchy. W praktyce oznacza to, że w drogach oddechowych nie gromadzi się jeszcze żadna wydzielina, ale receptory kaszlowe są pobudzane przez wirusa, który powoli „rozgaszcza się” w organizmie dziecka. Kaszel jest suchy również w przypadku zapalenia tchawicy czy we wspomnianym wyżej kaszlu psychogennym.

W miarę jak stan zapalny postępuje, to kaszel robi się coraz bardziej wilgotny (produktywny), gdyż w drogach oddechowych gromadzi się coraz więcej wydzieliny. Rzadko kiedy dziecko wykrztusi jednak tak zwaną plwocinę. Zwykle po prostu słychać, że „coś się tam odrywa” i dziecko to „coś” połyka.

Tutaj chciałabym jeszcze raz podkreślić, że KASZEL TO ODRUCH OBRONNY. Wydzielina gromadzi się w drogach oddechowych i nasz organizm chce ją stąd usunąć. Dlatego pojawia się kaszel. Kaszlu mokrego nie powinno się hamować. Można działać jednak wspomagająco i ułatwić dziecku odkrztuszanie wydzieliny.

Leczenie

Jeśli mamy do czynienia z kaszlem spowodowanym zapaleniem płuc o etiologii bakteryjnej (jego rozpoznanie opiera się na badaniu lekarskim, badaniach krwi i badaniach obrazowych) to dajemy antybiotyk. Podobnie w przypadku krztuśca czy gruźlicy. Nie są to jednak sytuacje częste. Zwykle mamy do czynienia z kaszlem wywołanym infekcją wirusową. W tej, zdecydowanej większości przypadków, podanie antybiotyku NIE MA SENSU, bo antybiotyk nie jest lekiem „na kaszel”.

Cudowne syropy – temat wcale nie taki obszerny, pomimo ogromnej ilości dostępnych preparatów. Nic mnie tak nie denerwuje jak telewizyjne czy radiowe reklamy syropków. Dlaczego? Dostępne bez recepty syropy zwykle nie przynoszą żadnego efektu a stosowane bez ograniczeń, bez konsultacji z lekarzem, bez postawionego rozpoznania choroby mogą dziecku zaszkodzić. Nie mówiąc już o aspekcie finansowym. Poza tym wiele tych preparatów ma dokładnie przeciwstawne działanie i ich jednoczasowe podawanie mija się z celem. Jest kilka preparatów, które są w stanie nam pomóc, złagodzić kaszel w niektórych sytuacjach, ale należy to kontrolować, zwykle wystarczy jeden syrop, a resztę załatwi herbata z miodem.

Czy to oznacza, że nie jesteśmy w stanie zrobić NIC aby pomóc kaszlącemu dziecku? Nie do końca…

Moje córki ostatnio złapały jakąś infekcję wirusową. Zaczęło się od małego katarku. Pierwsza doba była koszmarnym przeżyciem – zwłaszcza godziny nocne. Kaszel był tak męczący, że je wybudzał. Suchy, napadowy. Były zmęczone, płakały bo nie mogły zasnąć, a ten niepokój zdawał się jeszcze bardziej kaszel nasilać. Co zrobiłam?

  • Zabrałam dzieci z ich sypialni. Wywietrzyłam, upewniłam się, że grzejniki są wyłączone i uruchomiłam nawilżacz powietrza (gdybym go nie miała to powiesiłabym mokry ręcznik na grzejniku). 
  • Uruchomiłam inhalator. Inhalacje z soli fizjologicznej (20 minut działa cuda) i krótka inhalacja z leku przeciwkaszlowego (bromek ipratropium – Atrovent) – dawka odpowiednia do wagi dziecka.
  • Porządnie przepłukałam nosy córek solą fizjologiczną i oczyściłam.

Następnego dnia nasilił się katar (o leczeniu kataru już wspominałam –> klik), a kaszel powoli zaczął zmieniać swój charakter u starszej córki. U młodszej nadal był suchy i męczący (znowu inhalacja z Atroventu i inhalacje z soli). W związku z tym lek przeciwkaszlowy u starszej odstawiłam. U młodszej córki pojawiła się gorączka 39′C w drugiej dobie choroby (ten typ tak ma, że przy katarze gorączkuje). Skok temperatury był jednorazowy, nie powtórzył się w kolejnych dniach.

  • Obie córki do śniadania otrzymały ciepłą herbatę z miodem i cytryną (pamiętajcie – miód można podawać powyżej 1 roku życia).
  • W ciągu dnia wciskałam im jak największe ilości herbaty, wody i soku własnej roboty.
  • Czy podawałam jakiś syrop? Tak. Jeden. Z wyciągiem z czarnego bzu. Słodkie syropy łagodzą przebieg infekcji górnych dróg oddechowych – wystarczy wybrać jeden, z wyciągiem z ekstraktów roślinnych, a o reszcie nie myśleć.

Następnego dnia odstawiłam lek przeciwkaszlowy u młodszej córy, ale regularne wietrzenie, utrzymywanie niższej temperatury w sypialni, nawilżanie powietrza, inhalacje z soli fizjologicznej i leczenie kataru (przede wszystkim poprzez dokładne oczyszczanie nosa) utrzymałam. Infekcja stopniowo ustępowała, aż w końcu zniknęła. 

water-1962388_1280

Oczywiście każdy przypadek choroby dziecka należy rozpatrywać indywidualnie. Sami widzicie, że jest kilka rodzajów kaszlu, że różne mogą być jego przyczyny. Ale nie ma takiej sytuacji w której dziecko powinno otrzymywać kilka różnych syropków „na kaszel” w ciągu dnia (nawet w przypadku bakteryjnego zapalenia płuc, gdzie konieczne jest podanie antybiotyku). 

Sensowne podejście, sensowne leczenie

Kilka ogólnych zasad do zapamiętania:

  1. kaszel to odruch obronny
  2. tylko w ściśle określonych sytuacjach ma sens podawanie leku przeciwkaszlowego (zwykle na początku infekcji). Taki lek można podawać np na noc, w postaci syropu lub inhalacji
  3. odpowiednia temperatura otoczenia, odpowiednia wilgotność mają spore znaczenie w leczeniu infekcji dróg oddechowych przebiegających z kaszlem i katarem
  4. odpowiednie nawodnienie dziecka ma większe znaczenie w leczeniu kaszlu niż „cudowne syropki” z apteki
  5. w wielu przypadkach kaszel nie jest jednak objawem zapalenia oskrzeli czy zapalenia płuc, a jest związany z górnymi drogami oddechowymi
  6. w większości przypadków, kaszel nie wymaga podania antybiotyku
  7. kaszel może się utrzymywać nawet kilka tygodni po infekcji (nie oczekuj, zwłaszcza u małego dziecka, że po infekcji wszystko będzie jak dawniej – organizm dziecka potrzebuje chwili by „dojść do siebie”)

6 przemyśleń na temat “Kaszel u dziecka”

  1. ~eliza pisze:

    Przeziębienie staram się domowymi sposobami leczyć, ale jak pojawia się kaszel, to sięgam po przeciwzapalny syrop fosidal, bo dzięki temu mam pewność, że infekcja nie zejdzie na dolne drogi oddechowe

  2. ~Karolina pisze:

    Co za bzdury

  3. ~Karolina pisze:

    Dotyczy komentarza powyżej. Pisze lekarz pediatra. Podziwiam Panią, to naprawdę szerzenie kaganka oświaty.

  4. ~Ewa pisze:

    Witam. Co sądzi Pani o włączaniu do leczenia przy wirusowe infekcji Neosine forte ?

    1. MamaPediatra pisze:

      zacytuję sama siebie:
      Preparaty zawierające Inosinum pranobexum , czyli składnik antywirusowy
      Wskazania? „Wspomagająco u osób o obniżonej odporności, w przypadku nawracających infekcji górnych dróg oddechowych”. Do poradni immunologicznej trafiają czasami pacjenci, którzy mają nawracające opryszczki czy nawracające infekcje dróg oddechowych, ale o typowo wirusowym przebiegu. Nie łapią się na typowy niedobór odporności, bo mają prawidłowe wyniki badań laboratoryjnych, ale stanowią problem diagnostyczny dla lekarza. U nich te preparaty mogą stanowić jakieś rozwiązanie. Odradzałabym jednak ich rozdawanie „lekką ręką”. Badania szału nie robią, ale zauważyłam, że jest na te preparaty jakaś dziwna moda.

  5. ~balumed pisze:

    Ja wolę zawsze wybrać się do lekarza na badanie by ocenił fachowym okiem czy trzeba stosować leki czy wystarczy wzmocnić odporność :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×