Nosiciele pneumokoka mogą być spokojni?

Pytań na temat pneumokoków i szczepień jest wiele. Padają one rzadziej w trakcie wizyty w POZ (no może nie licząc pytania o powikłania), a częściej internetowo. Ale powiem Wam, że cieszę się, że pytacie!

Dzisiaj odpowiadam na kilka pytań związanych z nosicielstwem pneumokoka.

Głównym naturalnym środowiskiem do rozwoju bakterii Streptococcus pneumoniae jest człowiek. Od jednej do drugiej osoby bakteria ta może się przenosić po kontakcie bezpośrednim i drogą powietrzno-kropelkową.

 

Dlaczego niektórzy są nosicielami a inni nie?

1. Wśród czynników sprzyjających kolonizacji (czyli niejako wejściu danej bakterii w skład flory fizjologicznej człowieka) wymienia się wiek.

  • u dzieci do lat 5 (35-60%)
  • u dzieci ze szkół podstawowych wykrywana jest kolonizacja w 29-35%
  • u młodzieży i dorosłych od 9-25%

Częstość nosicielstwa zmienia się w danych grupach wiekowych w zależności od specyficznych sytuacjach, takich jak pobyt dziecka w żłobku, przedszkolu, domu dziecka lub pobyt dorosłych w  więzieniu, koszarach. W takich instytucjach, gdzie ludzie przebywają na małych powierzchniach drobnoustroje szerzą się zdecydowanie łatwiej.

2. Nie tylko wiek dziecka ale i jego sytuacja mieszkaniowa,

3.  higiena,

4. wielkość rodziny (a także fakt czy rodzeństwo uczęszcza do żłobka/przedszkola),

5palenie papierosów w otoczeniu dziecka,

6.  przebyte infekcje – wszystko to (od pkt 1 do 6) wpływa na skład flory i ewentualne nosicielstwo danych bakterii.

 

Wędrówki bakterii

Kolonizacja, czyli po prostu zamieszkanie pneumokoka w naszym nosie czy gardle to pierwszy etap jego pobytu w organizmie. Póki sobie tam siedzi i zbija bąki to nie martwi nas specjalnie i zwykle nawet nie wiemy o jego obecności. Organizm ma wiele mechanizmów obronnych które radzą sobie z przybyszami.

Problemy pojawiają się gdy zaczyna wędrować. Do zatok czy ucha środkowego ma bardzo blisko. Do dolnych dróg oddechowych ma już nieco dalej ale wystarczy w sprzyjających warunkach mocniej się nim zaciągnąć i wleci do płuc. Wędrówki zaczynają się po przełamaniu obrony organizmu. Co wredniejsze typy produkują pneumolizynę (która poraża rzęski układu oddechowego) czy nadtlenek wodoru (niszczy nabłonek dróg oddechowych). Taka wredota może skutkować przedostaniem się pneumoków do oskrzeli, płuc, do krwi. Kiedy bakteria znajdzie się we krwi to o zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych nie jest trudno (bakterie torują sobie drogę niczym buldożer, który niszczy śródbłonek i wpada do przestrzeni podpajęczynówkowej).

Nosiciel jest narażony?

I tak i nie (nie ma to jak jasne i klarowane odpowiedzi ;))

Gdyby flora fizjologiczna organizmu nie ulegała zmianie i pozostawała w idealnej równowadze to pewnie nie było by zamieszania. Problem polega na tym, że w trakcie naszego życia nieustannie się ona zmienia. Jedne bakterie i grzyby są wypierane przez inne. W zależności od ogólnego stanu zdrowia, od kontaktu z rówieśnikami, od tego w jakim miejscu przebywamy, jakie infekcje nas dotykają czy jakie leki przyjmujemy zmienia się nasza flora. Pneumokoki mogą kolonizować nos i gardło przez miesiąc lub przez kilka miesięcy. Jeden serotyp zastępuje inny, raz jest go mniej, raz więcej i tak dalej.

Okres kolonizacji może być bardzo różny i sięgać nawet kilku miesięcy. Paradoksalnie im dłuższy czas pobytu danej odmiany pneumokoka w nosogardle tym lepiej. Bezobjawowe nosicielstwo powoduje produkcję przeciwciał, dzięki którym człowiek poradzi sobie w trudniejszych sytuacjach – na przykład przy chwilowym spadku odporności. Każdy czas się kiedyś kończy i każdy serotyp może być zastąpiony przez inny. Najgorzej jest wtedy gdy na zastępstwo przychodzi ten bardziej złośliwy.

Jeśli dojdzie do infekcji to zwykle z powodu nowego przybysza (czyli na przykład innego, niekiedy bardziej złośliwego serotypu pneumokoka). Zwykle w ciągu pierwszego miesiąca od jego pojawienia się w naszej florze dochodzi do rozwoju infekcji. Organizm po prostu nie zdążył jeszcze naprodukować odpowiedniej armii obrońców. Dla przykładu: małe dziecko jest nosicielem Streptococcus pneumoniae i nie ma żadnych objawów choroby. Załóżmy że idzie do przedszkola, albo chociażby ma kontakt z przedszkolakiem czy nosicielem innego serotypu (bawią się razem przez kilka godzin i jest super), ale w kilka dni po tym zaczyna kaszleć, gorączkować. Zapalenie płuc pneumokokowe. Także zwykle choroba nie jest związana z pneumokokiem, którego znamy, ale z nowym serotypem, który dopiero co pojawił się w nosogardle.

 

Nosicieli się nie szczepi?

Cytat na temat pneumokoka znaleziony w internecie, który powtarzany jest na różnych stronach internetowych i o który w związku z tym pytają rodzice: [dotyczy S. pneumoniae] „Mimo ogromnego rozpowszechnienia u ludzi, jej nosiciele wcale nie tylko nie chorują, ale – częściowo właśnie dzięki niej – pozostają zdrowi [...] – NIE JEST PRAWDZIWY. Jeśli chodzi o pneumokoki to znamy ponad 90 ich serotypów. Całe klu sprawy polega na tym, że są szczepy bardziej i mniej zjadliwe. Oczywiście boimy się tych najbardziej zjadliwych i to właśnie przed nimi chronić chcemy szczepieniem. Dlatego nosicieli pneumokoka szczepi się. Szczepionka redukuje kolonizację i zapobiega inwazyjnej chorobie pneumokokowej wywołanej przez serotypy, które obejmuje. Dziecko nadal może być skolonizowane przez pneumokoka, bo jeden serotyp zastąpiony będzie przez inny, ale chronimy pacjenta przed najbardziej zjadliwymi serotypami i o to chodzi.

Szczepionki nie obejmują serotypów bakterii, które występują w Polsce

Do ukończenia drugiego roku życia dzieci można zaszczepić przeciwko pneumokokom szczepionkami skoniugowanymi. Istnieją dwie. PCV 10 i PCV 13. Różnią się ilością serotypów które zawierają. PCV 10 (Synflorix) zawiera: 1, 4, 5, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19F, 23F, a PCV 13 (Prevenar) wszystkie te i dodatkowo: 3, 6A, 19A.

DLa naszego kraju dane Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) mówią o rozkładzie serotypów Streptococcus pneumoniae w naszym kraju.

W 2013 roku w KOROUN stwierdzono (poprzez zabadanie próbek pobranych od pacjentów), że najczęściej inwazyjną chorobę pneumokokową u dzieci najmłodszych, czyli u tych dla których jest ona najcięższa w swoim przebiegu, stwierdzono serotyp 14 (PCV 10), a następnie 19A. Oba serotypy są obecne w szczepionce PCV13.

Badania przeprowadzone w KOROUN, w większym odstępie czasowym (w latach 2009-2013) wykazały, że u dzieci poniżej 5. roku życia, 82,4% wykrytych serotypów pneumokoka „znajdowało się” w szczepionce trzynastowalentnej (PCV13), a 63,6% w szczepionce dziesięciowalentnej (PCV10). W młodszej grupie, u dzieci < 2. roku życia to pokrycie szczepionkowe wynosiło 81,6% dla szczepionki PCV13 i 63,1% dla szczepionki PCV10.

Na podstawie badań z 2013 roku wykazano u dzieci poniżej 5. roku życia, że serotypy pneumokoka niewrażliwe na penicylinę (MIC > 0,06mg/L) w 94,7% „obecne” były w szczepionce PCV13, a w 52,6%, w szczepionce PCV10.

Szczepionki nie uchronią dziecka przed wszystkimi serotypami, ale uchronią je przed tymi najgorszymi.

http://koroun.edu.pl/pdf/ICHP1203.pdf
Szczepienie chroni dziecko przed pneumokokiem a zwiększa ryzyko zakażeń wywołanych przez gronkowca

Gronkowiec jest bakterią bezotoczkową. U dzieci najgorsze typy zakażeń powodują bakterie otoczkowe. Niedojrzały układ immunologiczny dziecka i ta nieszczęsna otoczka obecna na pneumokokach, meningokokach i bakterii H. influenzae to bomba z niekoniecznie opóźnionym zapłonem. Bakterie te wywołują między innymi zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i zakażenie uogólnione. To te infekcje są dla małego dziecka najgroźniejsze. Rzeczywiście zwiększyła się częstość nosicielstwa gronkowca, ale nie ilość ciężkich zakażeń przez niego wywołanych.

Alternatywa dla szczepień

Wielu rodziców obawia się szczepienia przeciwko pneumokokom (no nie tylko tego, ale dzisiaj akurat mowa o nosicielstwie tej konkretnej bakterii). Szczepionka nie działa, działa za słabo, wywołuje niepożądane odczyny poszczepienne i

Nie jestem absolutną zwolenniczką każdego szczepienia bez względu na wszystko. Są konkretne sytuacje, w których szczepić nie można –>klik. Niektóre z przeciwwskazań do szczepień są stałe i takie dzieci (po reakcji anafilaktycznej na szczepionkę czy z ciężkim niedoborem odporności) zaszczepione nie mogą być i BASTA. Są czasowe przeciwwskazania – niektóre wymagają dokładniejszych badań, czasowego odroczenia szczepienia czy rozdzielenia niektórych szczepień w czasie. W razie wątpliwości dziecko wysyłane jest do Poradni Szczepień. Są szczepienia które polecam bardziej, inne mniej. Ale ZAWSZE polecam higieniczny tryb życia i profilaktykę zdrowotną (która obejmuje nie tylko szczepienia).

Ryzyko choroby pneumokokowej jest mniejsze:

Jeśli karmisz piersią. Polecam karmienie piersią każdej mamie. Opory są duże (wcale nie tak rzadko), a większość mam pojawia się po prostu i mówi, że od 2 tygodni podaje mleko modyfikowane bo pokarm się skończył. Wiele mam nie ma po prostu możliwości karmienia piersią – nie jest to przestępstwo. Tak czy siak – chcesz ochronić dziecko przed pneumokokiem – zafunduj mu mleko mamy :)

Jeśli dziecko przebywa w domu z mamą/babcią/dziadkiem. Odradzam żłobek (chociaż moja starsza sama do tej instytucji uczęszczała), ale rozumiem, że rodzic czasami może nie mieć innego wyboru.

Jeśli nie palisz papierosów (ani nikt w otoczeniu Twojego malucha). Wałkuję temat palenia papierosów w otoczeniu dziecka i sama mam już dość tematu, bo tutaj mam wrażenie, że rodzic/dziadek/wujek problemu nie widzi.

Jeśli rodzisz naturalnie i o czasie. Pomijam temat „cesarek na życzenie”, bo poza tymi nielicznymi wyjątkami nikt nie chce fundować sobie otwarcia jamy brzusznej z własnej woli. Tutaj wybiera los. Wszystko jest ok rodzisz siłami natury o czasie, coś idzie nie tak – rodzisz cięciem cesarskim lu siłami natury przedwcześnie.

Jeśli Twoje dziecko nie ma starszego rodzeństwa. Mam nadzieję, że ten punkt nie wpłynie na obniżenie dzietności!

Jeśli dziecko nie otrzymywało antybiotyków. Pomijam fakt rodziców żądających antybiotyku „BO TAK” i wychodzących z gabinetu z fochem, bo ja „NIE WIDZĘ WSKAZAŃ”. Pomijam również lekarzy, którzy dają, bo „nigdy nie wiadomo”. Generalnie zasada jest taka, że staramy się unikać niepotrzebnej antybiotykoterapii i ograniczać się tylko do przypadków wymagających podaży leku. Antybiotyk zdarzyć się może w życiu każdego dziecka.

Jeśli Twoje dziecko ma więcej jak 5 lat. No cóż…

Jeśli Twoje dziecko jest zaszczepione.

30 przemyśleń na temat “Nosiciele pneumokoka mogą być spokojni?”

  1. Jak zawsze Twój wpis otwiera człowiekowi oczy:)

  2. ~Yoa pisze:

    Uwilbiam Cię czytać :)

  3. ~Ewa pisze:

    Bardzo ciekawy wpis! Ale rekomendujesz szczepienie przeciwko pneumokokom? Ja mimo kilku z tych punktów miałam obawy i zaszczepiłam dziecko. A sporo informacji też można znaleźć na stronie kampanii Pneumokokom mówimy: szczepimy!

    1. MamaPediatra pisze:

      Jak najbardziej. Rekomenduję i dzieciom i osobom starszym. Warto podjąć próbę ochrony przed pneumokokiem. Przed każdym istniejącym serotypem dziecka nie uchronimy, ale warto korzystać ze szczepionek, które mają w swoim składzie te najgorsze typy. Szczepimy :)

  4. ~Justyna pisze:

    A czy po szczepieniu trzeba uważać, np. nie wychodzić na spacery (w zimę) lub gdzie jest dużo ludzi bądź do jakiejś przychodni, aby dziecko nie złapało jakiejś infekcji? Mam dylemat czy 2 dni po szczepieniu udać się z dzieckiem do innego lekarza.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. generalnie zawsze lepiej unikać dużych skupisk ludzkich i przychodni – zwłaszcza z małym dzieckiem. Spacery jak najbardziej kontynuować – oczywiście w zależności od warunków atmosferycznych odpowiednio ubierać i nie przedłużać za bardzo spacerów w mroźne dni. Wizyty w przychodni na „dzieci chore” ograniczamy do minimum. Nawet sama wizyta na szczepieniu może skutkować przeziębieniem u dziecka. Niestety wielu rodziców przychodzi do przychodni z chorymi dziećmi również w godzinach dzieci zdrowych. Jeśli coś Panią jednak niepokoi – dziecko rozwija jakąś infekcję to oczywiście proszę się skonsultować z lekarzem.

  5. ~Justyna pisze:

    Jeżeli spełnione są kryteria, które Pani podaje jako zmniejszające ryzyko zachorowania na pneumokoki, to polecałaby Pani zaszczepić w jakim wieku? Czy od razu w tym 2 m-cu, czy można później, np. jak skończy 2 latka?

    1. MamaPediatra pisze:

      Zalecam szczepić już od pierwszej.drugiej wizyty szczepiennej. Idealnie jest gdy dziecko spełnia kryteria zmniejszające ryzyko zachorowania na pneumokoki i jest jeszcze dodatkowo na nie zaszczepione. Życie pokazało mi, że dzieci, które powinny być idealnie chronione: urodzone drogami natury, karmione piersią, spędzające czas z mamą w domu (w idealnych warunkach), unikające dużych skupisk ludzkich, dotychczas zdrowe i tak zapadają na ciężkie infekcje pneumokokowe.

  6. ~Daga pisze:

    Ja z innej beczki – czy warto szczepić przeciwko ospie wietrznej? Jeśli tak to w jakim wieku?

    1. MamaPediatra pisze:

      Warto, by uchronić przed powikłaniami. Im wcześniej tym lepiej- zwłaszcza jeśli dziecko uczęszcza do żłobka – te najmłodsze brzdące są najbardziej narażone na ciężki przebieg choroby i częściej występują u nich powikłania.

  7. ~Joanka pisze:

    Dziecko po roku powinno otrzymać dwie dawki szczepionki? Czy już pierwsza dawka chroni przed zachorowaniem, czy dopiero dwie? Jaką szczepionkę rekomenduje się wcześniakom?

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Po pierwszym roku życia, ale przed ukończeniem 2 roku życia – podajemy dwie dawki szczepionki w odstępie 2 miesięcy. Podanie jednej dawki szczepionki w tym wieku nie spowoduje właściwej odpowiedzi immunologicznej. W jakimś stopniu dziecko będzie chronione, ale należy spodziewać się, że ta ochrona nie obejmie pierwszych 5 lat jego życia – czyli wieku w którym narażenie na inwazyjną chorobę pneumokokową jest największe. Wcześniakom rekomenduje się szczepionki skoniugowane (synflorix lub prevenar) :)

      1. ~Joanka pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. To w takim razie jak zaszczepić 1,5-roczne dziecko, wstrzymać się i podać 1 dawkę po drugich urodzinach? Nie chcę szczepić na jednej wizycie razem z 5w1, dlatego ciężko będzie się zmieścić z dwiema dawkami zanim dziecko skończy dwa latka. A dlaczego pneumokoki najbardziej zagrażają dzieciom do 5 lat? Skąd się wzięła ta granica? Czy dziecko po 5 roku życia już na nie nie zachoruje? Jakie odczyny niepożądane pojawiają się najczśęciej po Prevenarze 13?

        1. MamaPediatra pisze:

          Jeśli 5 w 1 podane zostanie 18 miesiącu życia to po 4 tygodniach może Pani zaszczepić pierwszą dawką Prevenaru a następnie powtórzyć po 8 tygodniach. Powinna Pani zdążyć przed 2 urodzinkami. Po Prevenarze najczęściej pojawia się miejscowy rumień (szczepionka zdaje się być dość bolesna w trakcie podawania, bo dzieci bardziej przy niej płaczą – niż przy 5w1 np) lub gorączka. Wystąpienie gorączki jest nieco bardziej prawdopodobne gdy szczepienie przeciwko pneumokokm podawane jest razem ze szczepieniem skojarzonym – ale Pani nie bedzie to dotyczyło.
          CO do granicy 5 lat – to w tej grupie wiekowej najwięcej jest zgonów z powodu zakażeń pneumokokowych. U starszych dzieci to ryzyko się zmniejsza. Ma to związek z dojrzałością układu immunologicznego. Mimo to dzieci po 5 roku życia również mogą zapaść na cieżkie zakażenie pneumokokowe, ale jest na to mniejsza szansa.

  8. ~Kasia pisze:

    Witam. Mam pytanie trochę z innej beczki. Czy 6 letni nosiciel pneumokoka (był szczepiony) i haemophilus influenzae, który ma aktualnie infekcję górnych dróg oddechowych (bez gorączki) może być bezpiecznie zaszczepiony na tężec, krztusiec i błonicę (szczepionką skojarzoną)? I czy nie mając infekcji zaraża inne dzieci?

    1. MamaPediatra pisze:

      Zawsze rozstrzygające jest badanie lekarskie. „Lekkie przeziębienie/infekcja” sama w sobie nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia DTP. Nosiciel wpływa również na kolonizację patogenem osób z otoczenia, które w odpowiedzi mogą rozwinąć infekcję pneumokokową.

  9. ~Iwona pisze:

    Pani Dr. Zaszczepilam coreczke na pneumokoki gdy skonczyla 7 miesiecy. Obecnie ma 9.5 miesiaca i jeszcze nie podalam drugiej dawki ze względu na leczenie naczyniaka powieki. Bardzo bym chciala prosic o info jaka maksymalnie moze byc przerwa pomiedzy pierwsza i druga dawka zeby szczepienie mialo sens.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. generalnie zależy na tym aby ewentualne odroczenie było jak najkrótsze, ale nic na siłę. Jeśli są jakieś przeciwwskazania to oczywiście można odraczać szczepienie. Nie wiem z jakich powodów lekarz postanowił odroczyć szczepienie w trakcie leczenia naczyniaka? Czy to leczenie farmakologiczne? czy operacyjne? Jeśli będziecie kontynuować szczepienie przeciwko pneumokokom i córka otrzyma wszystkie przewidziane dla wieku dawki to nie musi się Pani martwić o skuteczność szczepienia. Proszę podać 2 dawkę najszybciej jak się da i będzie to miało sens :)

  10. ~Ola pisze:

    A ja mam takie pytanie. Corka chodzi do przedszkola. Jestzaszczepiona przeciw pneumokokom. Ma 4 lata. W lutym wyszlow wymazie z nosa, ze jest nosicielem. Ciagle wystepowaly u nas katary. Distala krople do nosa dicortinef i od tego czasu ponad pol roku jest spokoj. Teraz jeetem w ciazy. Czy na 1 wizycie juz dziecko szczepic pneumokokom czy poczekac? Dodam, ze chce karmic piersia. Czy corka moze zarazic to mlodsze? Czy powinnam jakies srodki osroznosci zastosowac?

    1. MamaPediatra pisze:

      Wita. Zdecydowanie zaszczepić na pierwszej wizycie. Przedszkolak w domu to dla niemowlęcia jak podróż do krajów tropikalnych. Duże narażenie na przeróżne zjadliwe antygeny. Nosiciel może zarazić osoby z otoczenia. Karmienie piersią, szczepienie i nie-palenie przy dziecku papierosów to podstawy ochrony przed pneumokokiem :)

      1. ~Ola pisze:

        Witam! Bardzo dziekuje za odpowiedz.
        Zastanawiamy sie jeszcze nad szczepieniem na rotawirusy, ale czy to nie bedzie za duzo jak na pierwszy raz?

        1. MamaPediatra pisze:

          jeśli się zdecydujecie to maluszek na pewno sobie poradzi z tą ilością antygenów,a dodatkowym plusem tego szczepienia jest fakt, że jest ono doustne. Problem jedynie taki, że trzeba się na nie właśnie dość wcześnie zdecydować, żeby z tym szczepieniem zdążyć.

          1. ~Monika pisze:

            Witam, chciałabym poznać Pani zdanie na temat szczepionki synflorix. Czym różni się od prenevaru 13 i czy jest bezpieczna? Pytam , gdyż moje dziecko otrzymało tę szczepionkę z sanepidu ze względu na niską masę urodzeniową.

          2. MamaPediatra pisze:

            dwie wymienione przez Panią szczepionki różnią się składem antygenowym, ale obie pokrywają ponad 80% serotypów europejskich. Prevenar ma dodatkowo serotypy: 3, 6A, 19A. Obie są bezpieczne. Synflorixem sama szczepiłam starszą córkę, młodszą prevenarem :)

  11. ~Edyta pisze:

    Pani doktor, czy mogę zaszczepić na jednej wizycie trzecią dawką Prevenaru 13 i Energixem B. Czy raczej rozdzielić czasowo? Dziękuję za odpowiedź.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Można połączyć oba szczepienia :) pozdrawiam

  12. ~Lena pisze:

    Moje dziecko było szczepione przeciw pneumokom, niestety i tak złapało tego wirusa w żłobku. Chorowała prawie pòł roku i lekarz już rozkładał ręce. Dopiero kiedy została skierowana do szpitala, okazało się co dziecku dolega. Powiedziano mi,że lepiej byłoby dla małej żeby zrezygnować ze żłobka,bo inaczej cały czas będzie chorować. Czy muszę còrkę całkowicie odizolować od dzieci czy nie? Czy duże są szanse,że zarazi inne dziecko? Dodam,że za niedługo na świat przyjdzie kolejne dziecko i dlatego nie wiem jak postąpić. Czy i w jakim okresie,do ktòrego miesiąca czy roku może to być niebezpieczne dla maleństwa. Ze żłobka napewno zrezygnuje.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Bardzo dobrze, że córka jest zaszczepiona. Pewnie złapała inny serotyp (ten, którego nie ma w szczepionce). NIestety żłobek wiąże się w większości przypadków z częstymi infekcjami u dziecka. Jeśli rezygnuje Pani ze żłobka to ilość infekcji na pewno się zmniejszy i wtedy maleństwo nie będzie aż tak narażone, że starsza siostra je zarazi. Nie musi Pani zupełnie odizolowywać starszego dziecka od dzieci. Pilnujcie po prostu, żeby nie spotykać się z chorymi dziećmi i będzie ok. Może Pani również rozważyć zaszczepienie starszej córki przeciwko ospie (dla dzieci ze złobka szczepienie jest darmowe), żeby nie złapała choroby i nie zaraziła później niemowlaka.

  13. ~Gosiaczekzzzz pisze:

    Witam! Mój synek obecnie ma 3 lata i 9mscy. Od listopada zeszłego roku ciągle choruje tydzień, max 2 jest zdrowy…. 3 tyg temu został zrobiony wymaz z nosa ponieważ katar ma przynajmniej 2 razy w mscu, wyszło nosicielstwo pneumokokow. Serce mi stanęło. Dostał antybiotyk i 10 dni po ostatniej dawce antybiotyku dostał szczepionkę prevenar 13.jest tydzień po szczepieniu i znowu ma katar… Bardzo męczący. Nie wiem już co robić…

    1. MamaPediatra pisze:

      witam. Laryngolog oglądał synka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>