olej woreczki – pobieranie moczu na badanie

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Musisz pobrać mocz do badania? Zrób to tak, aby nie powtarzać tego w nieskończoność. 

Opowiem Wam jak to wygląda. Jeśli mamy dziecko współpracujące w zakresie oddawania moczu to jest łatwiej. Gorzej jak chcemy wykonać badanie moczu u niemowlaka…

 

Dlaczego wykonujemy badanie? Bo podejrzewamy zakażenie układu moczowego (klik), albo chcemy wykonać badanie profilaktycznie, albo poszukujemy powodu słabego przyrostu masy ciała u niemowlaka. Najgorszy chyba jest ten drugi scenariusz. Bo wykonując badanie profilaktyczne liczymy na dobry wynik. A jeśli mocz nie będzie dobrze pobrany to dobrego wyniku nie otrzymamy. W takiej sytuacji pobieramy mocz raz, drugi, trzeci i ciągle otrzymujemy nieprawidłowe wyniki zarówno badania ogólnego jak i posiewu moczu (bo skoro już badanie ogólne nam się nie podoba to chcemy zweryfikować wykonując posiew). W posiewie widać, że mocz nie został prawidłowo pobrany. Zresztą nigdy nie leczymy tylko wyniku badania, a całego pacjenta. Więc trudno żebyśmy u dziecka w dobrym stanie, bez jakicholwiek objawów włączali antybiotykoterapię, tylko dlatego, że mocz jest nieprawidłowo pobrany. Żeby zaoszczędzić nam wszystkim stresu i ciągłego biegania z moczem do laboratorium chce przypomnieć Wam o podstawowych zasadach pobierania moczu do badania.

do woreczka - chyba najbardziej popularny, ale obarczony dużym błędem. Taki mocz zwykle jest zanieczyszczony bakteriami, które wypłukuje w drodze do woreczka (mocz wydostając się z pęcherza wypłukuje te drobnoustroje, które znajdują się w okolicy ujścia cewki moczowej, więc ten mocz w woreczku zwykle je będzie zawierał). Generalnie mocz z woreczka nie powinien być podstawą do rozpoznania zakażenia układu moczowego, a tym bardziej do włączenia antybiotyku u dziecka. Jeśli okazuje się czysty to możemy zakażenie wykluczyć, ale potwierdzić na podstawie moczu woreczkowego nie bardzo możemy. Więc w sumie po co są te woreczki? Na niektórych oddziałach pediatrycznych nawet ich nie ma – i tak powinno być. Także zalecam olać woreczki.

ze środkowego strumienia – może być ciężko – zwłaszcza u małych dzieci (niemowlaków), ale nie jest to niemożliwe do wykonania. Po karmieniu myjemy ręce i rozbieramy dziecko od pasa w dół. Dokładnie oczyszczamy okolicę moczowo- płciową. Myjemy pupę wodą. Bez mydeł, żeli i innych dziwnych preparatów. Zwykłą ciepłą wodą. U chłopców myjemy wszystko (tak, siusiaka też się myje), podobnie jak u dziewczynek i trzymamy się kierunku od przodu do tyłu (jeśli myjesz najpierw okolicę odbytu, a później przód, to przenosisz wszystkie bakterie z odbytu do ujścia cewki.

U chłopców, tak jak przy codziennej higienie (pisałam o tym tutaj) odchylamy lekko napletek (absolutnie nie odciągamy nic na siłę jeśli dziecko ma stulejkę! pamiętaj, że stulejka to fizjologia u małych chłopców!) i spryskujemy np oktenidyną. U dziewczynek na wargi sromowe większe (które wcześniej zostały umyte) również można użyć oktenidyny, która ma tu nie tylko działanie oczyszczające/dezynfekujące, ale i poprzez schłodzenie tej okolicy wywołuje zwykle u dziecka mikcję (jeśli nie wywoła to siadasz i czekasz, czasami nawet kilka minut). Kiedy dziecko zacznie siusiać, odczekujemy sekundkę , aż niewielkie ilości wypłyną i dopiero wtedy zaczynamy łapać mocz – w ten sposób powinniśmy otrzymać najlepszy do badania mocz, czyli tak zwany „ze środkowego strumienia”. Taki sposób jest czasochłonny. Do tego nie jest powiedziane, że uda się za pierwszym razem, ale warto próbować do skutku, żeby nie leczyć zakażenia układu moczowego którego nie ma (a mocz pobrany do woreczka może na to wskazywać) i uniknąć cewnikowania.

U starszych dzieci jest łatwiej, ale tutaj również pamiętaj o dokładnym umyciu okolicy moczowo-płciowej. Bez względu na płeć! I pamiętaj by myć od przodu do tyłu (zwłaszcza u dziewczynek – ucz córkę tego nawyku od małego). Fajnie jest pobrać taki mocz do badania pod prysznicem – dziecko wchodzi rozebrane od pasa w dół pod prysznic i tam robi siusiu, a Ty po prostu łapiesz mocz ze środkowego strumienia. Unikasz dzięki temu dotykania sedesu tym pojemnikiem i nie łapiesz dodatkowych bakterii i zanieczyszczeń.

cewnikowanie – prawidłowe pobranie moczu cewnikiem na posiew gwarantuje, że nie będzie to mocz fałszywie zanieczyszczony bakteriami znajdującymi się u wylotu cewki, ale jest to zawsze jakaś instrumentacja dróg moczowych, do tego średnio przyjemna i obarczona ryzykiem wprowadzenia bakterii z zewnątrz do układu moczowego (żeby tego uniknąć podaje się po cewnikowaniu dawkę antybiotyku). Żeby prawidłowo pobrać mocz do badania cewnikowaniem to również trzeba zastosować szereg zasad, ale to już zadanie lekarza.

Inne sposoby rodziców:

  • do nocnika
  • do słoika

nie mają sensu. Nawet jeśli słoik czy nocnik są wyparzone. Pobieramy do pojemników na mocz, które zakupić można w aptece. Nie odkręcamy go od razu całego, tylko trochę i zostawiamy pokrywkę na pojemniku – zdejmujemy ją tuż przed łapaniem moczu. Zakręcamy i jak najszybciej zanosimy do laboratorium. Nie pobieraj moczu dzień/kilka godzin wcześniej!

 

Łapać mocz nie jest łatwo. Ale uwierzcie mi – da się to zrobić. Sama to badanie musiałam wykonać u każdej z córek (u najstarszej przy podejrzeniu zakażenia układu moczowego, u średniej z powodu słabego przyrostu masy ciała, a u najmłodszej – profilaktycznie) i zawsze był to mocz prawidłowo pobrany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×