Wirus grypy oczami mamypediatry

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Gorączka. Ból głowy. Ból mięśni. Ból brzucha. Wymioty. Biegunka. Ból gardła. Kaszel. Katar. Ból wszystkiego. A może tylko gorączka? Tylko ból gardła? Tak, to może być grypa.

Soothing a child's fever.

Fakty grypowe.

  • grypa wywoływana jest przez wirusa grypy
  • oprócz wirusa grypa istnieje wiele wirusów do niego podobnych – wywołujących zbliżone objawy
  • grypy samej w sobie nie leczy się antybiotykiem (lek przeciwwirusowy podawany TYLKO w ściśle określonych przypadkach)
  • grypa sama w sobie daje „po kościach” czy „po głowie”, a tak zwany „ból wszystkiego” może być jednym z jej objawów
  • do powikłań grypy zaliczamy między innymi: zapalenie płuc, zapalenie ucha, zapalenie zatok, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mięśnia serca, zgon
  • grypa u wielu osób przebiegać może skąpoobjawowo (tylko ból gardła, tylko kaszel, tylko katar, krótka gorączka)
  • grypa może przebiegać pod postacią dwutygodniowej gorączki czy dwutygodniowego osłabienia
  • grypa u wielu osób może mieć ciężki i powikłany przebieg
  • wydaje się, że grypa może wszystko

Zarazy  zarażają.

To ostatnio modne, więc wyobraź sobie Kowalskiego. Kowalski jest zdrowy. Chodzi do pracy i rozmawia z Tobą jak zwykle. Nie ma kataru, nie ma kaszlu. Nic mu nie jest. Widzimy się jutro Kowalski. Kowalski nie przychodzi do pracy dnia następnego. Kowalski nad ranem źle się poczuł. To grypa. Ufff oddychasz z ulgą – dobrze, że dzisiaj nie przyszedł – nie zarazi mnie. STOP. Kowalski mógł zarazić Ciebie już dzień przed wystąpieniem pierwszych objawów. Przez najbliższe dni Kowalski również może Ciebie zarazić – więc nie odwiedzaj go przez plus minus tydzień. A co ciekawsze Ty też możesz być Kowalskim i zarażać od tej chwili (albo od kolejnej).

Kiedy już staniesz się Kowalskim lub stanie się nim ktoś z Twoich bliskich to idźcie za jego przykładem – odpoczywajcie w domu. Nie idź do pracy, nie wysyłaj dziecka do przedszkola. Grypowiec chce odpocząć i przyjmować dużo płynów. Tak właśnie wygląda leczenie.

Uciekaj przed wirusem. 

Chcesz ochronić siebie i swoje dziecko? Nic prostszego! Nie kichaj, nie kaszl i nie mów kiedy jesteś chory. Poproś o to innych chorych. Nie smarkaj, nie pocieraj nosa i nie wychodź z domu. Poproś o to innych chorych. I poproś Twoje dziecko by poprosiło o to swoich chorych kolegów (oczywiście telefonicznie lub telepatycznie, bo przecież nie twarzą w twarz!).

Proste? A tak poważnie – wirus grypy przenosi się droga kropelkową. Czyli praktycznie JEST WSZĘDZIE i nie zmienisz tego mimo szczerych chęci. Możesz zmniejszyć ryzyko zachorowania i u siebie i swoich bliskich:

  • kichaj i kaszl w chusteczkę (którą od razu wyrzucisz do kosza) i po całej procedurze myj ręce
  • zaszczep siebie i swoich bliskich przeciwko grypie (jesteś w ciąży – zaszczep się, masz dziecko powyżej 6 miesiąca życia – zaszczep je, przebywasz w skupiskach ludzkich – zaszczep się, masz kontakt z małymi dziećmi – zaszczep się)
  • szczep się co roku – szczepionka jest co roku modyfikowana
  • unikaj ewidentnie chorych osób (udawaj, że nie widzisz zasmarkanej koleżanki ;))
  • myj ręce wodą z mydłem, a jeśli jest taka możliwość to dezynfekuj ręce alkoholowym preparatem
  • swędzi nos/oko/usta – pohamuj się i nie dotykaj – zarazki są wszędzie ;)
  • jeśli jeden z domowników jest chory – unikaj go i trzymaj dziecko z dala od niego – jeśli to możliwe, bo przecież nie zamkniesz w szafie chorego dziecko (ale chory mąż w szafie – do rozważenia ;))
  • zarazy są wszędzie – w miarę  możliwości utrzymuj w czystości łazienkę (często zmieniaj ręczniki domowników, myj umywalkę, wannę, kibelek), dbaj o czystość zabawek dziecka – myj je wodą z mydłem, szczególnie starannie pucuj stół i blaty w kuchni (jeśli sama jesteś chora to w trakcie przygotowywania posiłków unikaj ich degustacji, kichaj w bark lub łokieć i nie drap się po nosie)
  • pilnuj by śmieci trafiały do kosza – zwłaszcza jeśli chodzi o chusteczki 

Jako mama i jako pediatra ostrzegam – możesz siedzieć dzień i noc w mydle, wodzie i środkach dezynfekujących a i tak grypa może Ciebie dopaść.

Pół żartem – pół serio, ale sezon grypowy doprowadził mnie do takiego stanu ;) Powodzenia w walce z grypą!

17 przemyśleń na temat “Wirus grypy oczami mamypediatry”

  1. ~OkiemMamy pisze:

    Ja bym dopisała jeszcze wietrz pomieszczenie

    1. MamaPediatra pisze:

      zdecydowanie :)

  2. Wydrukuję to i powieszę w przedszkolu w którym pracuję. Już mamy na czerwono i żółto ogłoszenia, ale rodzice sobie nic z tego nie robią, przyprowadzają smarkające i kaszlące dzieci. Tłumaczymy, że mają nie przyprowadzać, inni się na nas denerwują, że przyjmujemy, a mamy związane ręce brakiem uregulowań prawnych, które pozwoliłyby nam nie przyjąć takich dzieci. W zasadzie tylko gorączka, wysypka i wymioty czy biegunka pozwalają nam odmówić. „Rozumiem”, że dorośli nie szanują swojego zdrowia – ich wybór, ale pojąć nie mogę, że nie szanują swoich dzieci i cudzych przy okazji. A i nauczycielki ze stali nie są. Nie dziwiłabym się, gdyby byli na śmieciówkach i nie mieli gdzie maluchów zostawić…, ale wiem, że to nie jest problem…

  3. Post na czasie :) teraz o grypę i przeziębienie nietrudno :/

  4. Na mnie dziwnie patrzą jak pytam w wypadku odwiedzin czy wszyscy przychodzący do nas są zdrowi, albo jak my gdzieś się wybieramy robię to samo. Ja załapię pół biedy, ale dziecko nie musi- wizytę można przełożyć. Zwłaszcza w okresie gdzie zachorowań jest sporo.

  5. ~Patrycja pisze:

    Witam ! Czy przed grypą może uchronić szczepionka przeciw pneumokokom?? Słyszałam opinię, że dzieci zaszczepione przeciw pneumokokom „lżej” przechodzą grypę..a co do szczepienia przeciw grypie jestem jak najbardziej ZA, tyle że niektórzy pediatrzy twierdza że małe dzieci zanim się zaszczepia powinny przejśc grypę i się najpierw same na nią uodpornić…? mam 8 mies synka i w przyszłym sezonie grypowym planuję zaszczepić się z całą rodziną a co z małym??

    1. MamaPediatra pisze:

      Szczepionka przeciwko pneumokokom nie chroni przeciwko wirusowi grypy, ale dzieci zaszczepione przeciwko pneumokokom generalnie lżej przechodzą wiele infekcji – a co za tym idzie, nawet niektóre infekcje bakteryjne mają lżejszy przebieg, który wygląda podobnie do infekcji wirusowej. Jestem jak najbardziej za tym by zaszczepiła Pani synka przeciwko grypie w najbliższym sezonie. Szczepionka nie uchroni go w 100% przed zachorowaniem – może „złapać” grypę, ale przebieg takiego zakażenia jest zwykle lżejszy. Przechorowanie grypy u małych dzieci to niejednokrotnie bardzo ciężkie objawy, a także wyższe ryzyko powikłań (na przykład zapalenia płuc czy zapalenia oskrzeli).

      1. ~Ewa pisze:

        Ja dzięki stronie szczepimy.com.pl znalazłam taką informację, że pneumokoki bardzo często atakują osłabiony organizm np. po grypie właśnie. Czy to może być prawda? Jeśli tak, to jak często dochodzi do takiego zakażenia bakteryjnego po wirusowy i jak można tego uniknąć?

        1. MamaPediatra pisze:

          To prawda, że w zakażeniach wirusowych (również w przypadku grypy) może dochodzić do powikłań w postaci nadkażenia bakteryjnego. Niestety nie zawsze mamy wpływ na to czy takie powikłania wystąpią czy nie. Najskuteczniejsze jest oczywiście szczepienie – przeciwko grypie – zmniejszy ilość powikłań po samym wirusie, a przeciwko pneumokokm uchroni przed powikłaniami wywołanymi przez te bakterie. Co do pozostałych powikłąń bakteryjnych to kluczowe znaczenie ma tutaj intensywność leczenia – nawet tak „banalne” czynności jak częste czyszczenie nosa, częste inhalacje, oklepywanie klatki piersiowej, duża ilość snu, odpowiednia higiena w trakcie infekcji mogą uchornić dziecko przed powikłaniami, ale niestety GWARANCJI nikt nam nie da :/

  6. ~sabinka pisze:

    Witam!
    Mam pytanko do Pani , mam córkę w wieku 5 miesięcy jest szczepiona szczepionką na pneumokoki wzięła 2 szczepionki niestety przed trzecią się własnie rozchorowała i mamy opóznienie . Córka brała przez 10 dni antybiotyk z moich obserwacji jakby nie doleczone ( furgotanie w przegrodzie nosowo-gardłowej) po tygodniu z powrotem drugi antybiotyk z diagnozą ze cos już lekarz słyszy w oskrzelach . Zastanawia mnie dlaczego tak się stało że dziecko nie wyleczyło się przy pierwszym antybiotyku ? przy drugim antybiotyku sama zasugerowałam lekarzowi czy aby to nie jest astma oskrzelowa . Proszę mi powiedziec czy przez opóznienie w szczepieniu a i także czy astma oskrzelowa ma negatywny wpływ na tą szczepionkę i czy ta szczepionka zabezpieczy moje dziecko przed pneumokokami ponieważ mam obawy . Dziękuję za odpowiedz POZDRAWIAM

    1. MamaPediatra pisze:

      WItam Panią. Większość infekcji dróg oddechowych wywołana jest przez wirusy i zwykle nie wymaga podawania antybiotyku. U małych dzieci lekarze częściej decydują się na takie „antybiotykowe zabezpieczenie”, zwłaszcza jeśli nie mają możliwości czujnej obserwacji dziecka. Infekcje wirusowe niestety mają to do siebie że trwają długo, leczą się ciężko i leczenie jest przede wszystkim objawowe (inhalacje, czyszczenie nosa, krople do nosa, syropy wykrztuśne). Jeśli antybiotyk nie zadziałał to jest duża szansa, że nie była to infekcja bakteryjna, a wirusowa właśnie. Zwykle badania krwi w trakcie infekcji są w stanie to rozstrzygnąć – morfologia, CRP. Czy były wykonywane?
      Jeśli to było pierwsze zapalenie oskrzeli to raczej nie obstawiałabym astmy oskrzelowej.
      Opóźnienie podania kolejnej dawki szczepionki nie wypłynie na jej skuteczność. Należy jednak dokończyć szczepienia, aby ochrona dziecka była pełna i długotrwała – chodzi nam przede wszystkim o zapobiegania inwazyjnej chorobie pneumokokowej i serotypy zawarte w szczepionce powinny córkę przed tym uchronić :)
      Przebyta infekcja również nie będzie miała wpływu na odpowiedź immunologiczną na podanie zaległej szczepionki :)
      pozdrawiam ciepło

  7. ~Sylwia pisze:

    Bardzo proszę o wysłanie książki o nauce zasypiania u dzieci . sylwianiznik@op.pl

  8. ~Mama Franka pisze:

    A co sądzi Pani o szczepieniu przeciwko ospie wietrznej? Warto zaszczepić dziecko? :)

    1. MamaPediatra pisze:

      Warto :) Przede wszystkim po to by uniknąć ospy u tych najmłodszych dzieci – gdzie ryzyko powikłań po chorobie jest największe.

  9. ~asia pisze:

    Drogie Mamy, przy biegunce i wymiotach podstawa to odpowiednie nawodnienie małego organizmu, u nas w domu odkąd pojawiły się dzieci stosujemy orsalit, różne rodzaje w zależności od tego ile dziecko ma, na początku ten bezsmakowy, później był nutris a teraz najchętniej starszak pije orsalit drink

  10. ~Beata pisze:

    Witam, moja 14 miesieczna corka dostala wysypki cos jak pokrzywka na calym ciele na drugi dzien kolo ust pojawily sie czerwone plamy z pecherzami temu wszystkiemu towarzyszyla gorączka i kaszel. Nie czuje swedzenia. Czy to moze byc grypa? Czy moze różyczka?

    1. MamaPediatra pisze:

      witam. jeśli nie swędzi to nie jest to pokrzywka. W przypadku różyczki powiększone są również węzły chłonne – zwłaszcza karkowe. Jeśli została zaszczepiona przeciwko różyczce to raczej mało prawdopodobne że zachorowała. Do wykluczenia choroba bostońska. W grypie może pojawić się wysypka, ale raczej dominująca jest gorączka, złe samopoczucie itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×