Żółtaczka noworodka – dlaczego? jak długo? leczenie?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

„Czy my jutro wyjdziemy do domu?” – pada pytanie na oddziale położnictwa ze strony świeżo upieczonej mamy. „Zależy czy dziecko będzie bardziej żółte czy nie” – odpowiada neonatolog. Żółtaczka u noworodka – dlaczego się pojawia?

DSC_0054

 

Rodzi się dziecko

Głośno krzyczy. Jest różowe, a w chwili największego płaczu nawet mocno czerwone. Mama bierze je w ramiona. Po mniej więcej dwóch godzinach słodko zasypiają, zmęczeni porodem, na swojej sali. Następnego dnia przychodzi lekarz do mamy i przychodzi lekarz do dziecka. Ten drugi zwraca uwagę czy u dziecka nie pojawia się żółtaczka. Dlaczego?

Czym jest żółtaczka?

Żółtaczka to żółte zabarwienie skóry, błon śluzowych i białkówek oka. Ten żółty kolor jest wynikiem gromadzenia się żółtego barwnika (bilirubiny) we krwi i tkankach. Spytacie: „skąd u noworodka tyle tego barwnika”? W trakcie życia płodowego dziecko potrzebuje zdecydowanie więcej krwinek czerwonych niż po narodzeniu. Wynika to z odmiennego systemu krążenia krwi w życiu prenatalnym. W momencie narodzin (kiedy dziecko bierze pierwszy oddech) dochodzi do szeregu zmian anatomicznych i biochemicznych w jego organizmie. Efektem tego jest między innymi rozpad krwinek czerwonych i uwolnienie z nich bilirubiny. Wątroba noworodka „nie nadąża” z metabolizmem tego barwnika. Rośnie jego stężenie we krwi i pojawia się żółte zabarwienie skóry i błon śluzowych. Dodatkowo działanie przewodu pokarmowego jest dość leniwe i to też nie ułatwia pozbywania się żółtego barwnika.

To jest to, co widać „gołym okiem”. A jest jeszcze to, co możemy wybadać za pomocą bilirubinometru (przez skórę) lub badaniem krwi, czyli dokładny pomiar stężenia bilirubiny. 

Jak często występuje?

Żółtaczka dotyczy 70% noworodków donoszonych i około 80% noworodków urodzonych przedwcześnie! W większości przypadków jest to stan fizjologiczny, który nie wymaga leczenia i nie powoduje powikłań.

Czego się obawiamy?

No i co z tego, że noworodek jest żółty? Kolor nie ma tutaj znaczenia, ale bilirubina, przy dużym stężeniu we krwi, może „wpaść w odwiedziny” do mózgu dziecka i narobić tam zamieszania. Może dojść do uszkodzenia mózgu, tak zwanej encefalopatii i nieodwracalnych następstw dla rozwoju dziecka w przyszłości. 

Kiedy żółtaczka jest ok?

O fizjologii/prawidłowej sytuacji możemy mówić, gdy żółte zabarwienie skóry:

  • rozpoczyna się nie wcześniej niż w 2.—3. dobie życia 
  • ustępuje samoistnie zwykle do 10. – 14. dnia życia
  • stężenie bilirubiny nie przekracza górnej granicy normy dla wieku dziecka

Stężenia bilirubiny we krwi u noworodka z żółtaczką nie powinny przekraczać 12 mg/dl, a u noworodków karmionych piersią 17 mg/dl. Przy czym ważne jest jaka jest to bilirubina. Oznaczając jej stężenie we krwi, otrzymujemy też informację o tym jaka to frakcja (bilirubina pośrednia czy bezpośrednia). Generalnie (pomijając szczegóły biochemiczne – czy, z czym i dlaczego się wiąże) wzrost bilirubiny pośredniej do wyżej wymienionych poziomów jest ok. Bilirubina bezpośrednia jest już powodem większych zmartwień.

Wspomniałam wcześniej o pomiarach bilirubiny przez skórę – za pomocą bilirubinometru. Jak sporo z Was zauważyło, nie każdy noworodek ma badaną krew. Dzięki przezskórnym pomiarom i obserwacji dziecka „gołym okiem” mamy jako takie pojęcie o stopniu zażółcenia skóry. W razie wątpliwości wykonujemy pomiar z krwi.  

 

Karmienie piersią a żółtaczka

Istnieje pojęcie „żółtaczki związanej z karmieniem pokarmem kobiecym”. Noworodki karmione piersią mają wyższe stężenia bilirubiny niż noworodki karmione mieszanką mleczną i nie budzi to w lekarzu jakiegoś szczególnego niepokoju, ale u niewielkiego procenta (1/100 dzieci karmionych piersią) stężenie bilirubiny przekroczyć może 20 mg/dl i wymaga leczenia w szpitalu.

Żółtaczka u dziecka karmionego piersią może pojawia się najczęściej między 3. a 6. dobą życia. W tych pierwszych dniach może to mieć związek ze spadkiem masy ciała, małą jeszcze ilością pokarmu lub zbyt rzadkim przystawianiem noworodka do piersi. Po tym czasie laktacja się rozkręca, dziecko ssie częściej i ładnie przybiera na wadze. Mimo to żółtaczka związana z mlekiem matki może się utrzymywać i trwać nawet 12 tygodni! Przyczyną takiej przedłużającej się żółtaczki u dzieci karmionych mlekiem mamy są zawarte w tym mleku substancje (lipaza lipoproteinowa i betaglukuronidaza).

Czy to oznacza, że należy odstawić karmienie piersią?

Nie, nie, nie! Przede wszystkim należy zachęcić mamę do jak najczęstszego przystawiania do piersi – im lepiej nawodnione dziecko tym mniejsze ryzyko, że bilirubina osiągnie poziom wymagający leczenia. W razie potrzeby należy zweryfikować technikę karmienia. W większości sytuacji udaje się utrzymać karminie naturalne i opanować zażółcenie skóry. W skrajnych przypadkach może być konieczne odstawienie karmienia piersią na dobę lub dopojenie niewielką ilością mleka modyfikowanego. Warto podkreślić, że są to sytuacje naprawdę skrajne. 

Fizjologia a patologia

Żółtaczka nie zawsze jest stanem prawidłowym u noworodka. Kiedy mówimy o patologii?

  1. Każda żółtaczka występująca już w pierwszej dobie życia noworodka to wskazania do wykonania dodatkowych badań i uważnej obserwacji dziecka.
  2. Kiedy poziom bilirubiny rośnie szybciej niż 5 mg/dl/dobę i 0,3 mg/dl/godz.
  3. Gdy stężenie bilirubiny przekracza 12 mg/dl u noworodków karmionych sztucznie i 17 mg/dl u karmionych pokarmem kobiecym.
  4. Sytuacja, w której stwierdzamy podwyższony poziom bilirubiny bezpośredniej (związanej) zawsze nas niepokoi. Może świadczyć o chorobach wątroby, chorobach metabolicznych, mukowiscydozie, wrodzonej infekcji i tym podobnych.

Skąd się bierze PATOLOGICZNA żółtaczka?

  • Z konfliktu w grupach krwi, czyli mówiąc prostym językiem: gdy grupa krwi mamy i dziecka „nie lubią się”.
  • Może wynikać z rozpadu krwinek czerwonych wywołanych ich defektem (sferocytoza).
  • Może wynikać z niedoboru niektórych enzymów wątrobowych.
  • Może być jednym z objawów posocznicy.

Jest też grupa dzieci z czynnikami ryzyka, które sprzyjają wyższym poziomom bilirubiny. Mowa o dzieciach, które:

  • urodziły się w 35 – 36 tygodniu ciąży
  • starsze rodzeństwo miało fototerapię
  • mają krwiaka poporodowego lub podbiegnięcia krwawe (wybroczynki na skórze)
  • straciły w pierwszych dniach więcej na wadze

Wyżej wymienione dzieci wymagają czujniejszej obserwacji nie tylko na oddziale noworodkowym, ale i po wypisie, już w trakcie pobytu w domu. Jeżeli stężenie bilirubiny u donoszonego noworodka osiąga przynajmniej 22 mg/dl w 3. dobie życia lub 25 mg/dl w kolejnych dobach, to jest to sytuacja, która wymaga natychmiastowego działania i skierowania dziecka do szpitala.

U wcześniaków, ze względu na niedojrzałość bariery krew-mózg reaguje się szybciej.

Leczenie żółtaczki

Przede wszystkim fototerapia. „Opalamy” dziecko pod lampami, które emitują światło o odpowiedniej długości fal. Skóra pochłania to światło i dochodzi do przekształcenia toksycznej bilirubiny w nietoksyczne, dobrze rozpuszczalne w wodzie substancje, które są łatwo wydalane :)

Leczenie jest skuteczne, ale zależy w dużej mierze od tego ile czasu dziecko spędza pod lampami i czy są obecne jakieś dodatkowe czynniki ryzyka – wówczas na efekt będzie trzeba poczekać dłużej. 

Jeśli chodzi o powikłania fototerapii, to poza tymi, które wynikają z nieprawidłowej techniki jej stosowania (przegrzanie dziecka czy odwodnienie) to mogą pojawić się: wysypki na skórze, luźniejsze stolce, może zmniejszyć się liczba płytek krwi. Przed uszkodzeniem siatkówki chronią specjalne okulary zakładane dziecku.

foto

Poza fototerapią do dyspozycji mamy: nawadnianie dożylne i fenobarbital. Ich znaczenie jest jednak drugorzędne. W skrajnych przypadkach może być konieczne wykonanie transfuzji wymiennej u dziecka.

Pamiętajcie, że żółtaczka fizjologiczna nie jest przeciwwskazaniem do wykonywania szczepień. 

Obie moje córki miały żółtaczkę fizjologiczną, czyli taką, która nie wymagała interwencji. A jak było u Was? 

27 przemyśleń na temat “Żółtaczka noworodka – dlaczego? jak długo? leczenie?”

  1. ~Matylda pisze:

    My właśnie walczymy z żółtaczką – dziś 10 doba. Mały słabo przybiera coś mi się z pokarmem namieszalo. Doradca laktacyjny pomógł przystąpić i od wczoraj malutki się najada. Pediatra niestety zaleca podokarmiac. Nie wiem co robić bo boje się stracić pokarm, ale chyba bardziej boje się szpitala… starszy syn też miał przedluzajaca się żółtaczkę ale przyrosty były ok. Dzięki za wpis.

  2. ~Magda pisze:

    A ja przezyłam koszmar, bo syn po tygodniu zszedł z wagi z 4350 do 3850 i położna, która nas odwiedziła kazała zrobić badania na bilurbinę. Był sylwester poczekalnia pełna pacjentów, W szpitalu przyjmująca siostra kazała nam iśc do domu, uspokajając, że spadki wady u małych dzieci sa noormalne, ale na całe szczęścia mmieliśy telefon do pani doktor, ta zatrzymała nas w szpitalu. Syn miał 24,9 bilurbiny. NIE BYŁ W OGÓLE ŻÓŁTY. Ordynator zdecydował, że spróbujemy najpierw naświetlań, a jak to się nie uda to dopiero wtedy transfuzji. Synek leżał na wanience z uv i miał okulary, które non stop mu spadały. Lekarze mówili, że musimy pilnować, by nie spadały, bo to moze uszkodzić mu wzrok. Pilnowaliśmy z mężem na zmianę. Okularów nie można było nigdze kuić, bo akcja wypadła w sylwestra, potem był nowy rok. Byłam 7 dni po porodzie. Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie można tego naświetlaania jakoś ułatwić? Np śpiworek, porządene okulary? Był badany pod każdym kątem i okazało się, że „winne jest moje mleko” Odstawiłam go na 3 dni. Bilurbina zaczęła szybko spadać. Dzięki wsparciu mamy i męza udało mi się laktację utrzymać i karmię do tej pory 14 miesiąc.

  3. Och u nas w gorzowskim szpitalu to na odchodne mi powiedzieli, że to moja wina, że tak długo leżałyśmy z Kluską bo ja się upierałam na wyłączne karmienie piersią i nie wyraziłam zgody na podanie glukozy. Szlag by ich trafił normalnie…

  4. ~Ewa pisze:

    Moja 7 tygodniowa córka karmiona wyłącznie piersią miała wykonane kontrolne badanie frakcji bilirubiny : całkowita 2,6mg/dl , bezpośrednia 0,7 mg/dl, pośrednia 1,9mg/dl, ALAT 25, ASPAT 37. Dziecko jest zdrowe wypisane ze szpitala z żółtaczka fizjologiczną. Cera nadal lekko marchewkowa. Czy te wartości mieszczą się w normie żółtaczki dziecka karmionego piersią? Dziękuję.

    1. MamaPediatra pisze:

      jak najbardziej są prawidłowe :) pozdrawiam

  5. ~Kora pisze:

    Czy poziom bilirubiny całkowitej w 19 dobie o wartości 3,6 to powód do niepokoju? W 4 dobie, jak wychodziłyśmy ze szpitala córka miała 11. Karmię piersią.

    1. MamaPediatra pisze:

      Taki poziom bilirubiny nie stanowi zagrożenia dla dziecka w 19 dobie :) pozdrawiam

      1. ~Kora pisze:

        Dziękuję! Wizyta u pediatry dopiero za jakiś czas, więc wolałam się upewnić.

  6. ~Gosia pisze:

    6 dniowy dzidzius urodzony w 38 tyg. Bilurbina całkowita 20,2mg/dl a związana 0,4mg/dl. Chcialabym wiedziec czy to mogło spowodowac uszkodzenie mozgu?

    1. MamaPediatra pisze:

      Przy uszkodzeniu mózgu przy przedłużającej się hiperbilirubinemii zwykle pojawiają się objawy: zmiany napiecia mięsniowego, drgawki, wyginanie dziecka w łuk, krzyk mózgowy itp. Taki poziom jest wskazaniem do fototerapii.

  7. ~Kasia pisze:

    Witam, a ja mam pytanie dlaczego w grupie ryzyka są dzieciaczki, których starsze rodzeństwo miało fototerapie? Moja pierwsza córka dwa dni leżała pod lampą i dwa dni na materacyku. Teraz jestem w drugiej ciąży. Jest większe ryzyko, że sytuacja się powtórzy?

    1. MamaPediatra pisze:

      Tak. jest ryzyko, że sytuacja się powtórzy.

  8. ~Vest pisze:

    Witam, u mojego synka w 3 dobie aparatem zmierzono poziom bilirubiny i wyszedł ponad 15. Lekarze kazali podać antybiotyk i rano wykonane badania crp 16. Po 2 dniach bilirubina znowu się podniosła dziecko było ospale ciężko było dobudzić na karmienie. Tej nocy miałam naświetlać plecki małego, leżał w typowym szpitalnym łóżeczku na kółkach pod spodem był wkład UV był w kombinexoniku. Mimo że pytałam o okulary dla dziecka otrzymywałam odpowiedz że jeżeli dziecko ma tylko pod spodem naświetlanie to nie są konieczne. Zabezpieczalam boki aby światło nie docieralo do buzi dziecka ponieważ kombinezonik był już tak „zmęczony” praniem szpitalnym że nie do końca spełniał swoją rolę ochronna. Czy mimo moich działan jeżeli jakaś część światła UV datarlaby przez chwilę do oczu dziecka mogło spowodować uszkodzenie wzroku? Synek był naświetlany z przerwami ok 6/8 h dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam serdecznie Ewa

    1. MamaPediatra pisze:

      nie wydaje się żeby taka ekspozycja była szkodliwa dla wzroku – przynajmniej tak wnioskuję z opisu. okulary są niezbędne gdy dziecko jest naświetlane w inkubatorze.

      1. ~Vest pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam serdecznie

  9. ~Aneta pisze:

    Moja córka, która ma skończone 7 tyg. ma 6,86 bilirub. całkowita, 6,55 pośred., 0,31 bezpośr., 41 AST i ALT. Lekarz pierwszego kontaktu jak na razie powiedział, żeby dopajać ją woda i tyle…Czy mam się martwić tymi wynikami i czy nie powinniśmy zacząć działać, żeby pozbyć się tej żółtaczki?

    1. MamaPediatra pisze:

      a jak córka jest karmiona?

  10. ~Agnieszka pisze:

    Witam, proszę o opinię w sprawie wyników krwi na bilirubinę. Mój synek w drugiej dobie Bilirubinę bezpośrednią związaną miał 0,39 mg/dl a Bilirubinę całkowitą 11,47mg/dl, wyszliśmy ze szpitala a następnego dnia wróciliśmy z Bilirubina bezpośrednią związaną 0,22 mg/dl Bilirubina całkowitą 16,99mg/dl po dwóch dobach pod lampami miał Bilirubinę bezpośrednią związaną 0,30 mg/dl a Bilirubinę całkowitą 10,29mg/dl, tydzień temu czyli dokładnie gdy synek miał miesiąc zrobiliśmy badanie krwi kontrolne i Bilirubinę bezpośrednią związaną miał 0,54 mg/dl a Bilirubinę całkowitą 8,9mg/dl. Niepokoi mnie to że bilirubina całkowita spada tak wolno a bezposrednia ostatnio wzrosła. Czy jest to powód do dalszych badań lub jakiś powikłań? Za ok tydzień będziemy mieli pierwsze szczepionki, czy przed szczepieniami zrobić kontrolne badanie krwi na bilirubinę, czy te wyniki powodują że powinniśmy opóźnić podanie szczepionek? Dodam że synek jest dość niespokojny, sporo płacze, wygina głowę do tyłu a sam się pręży i wygina w łuk, kupkę robi jedną – dwie dziennie, karmiony tylko piersią. Bardzo proszę o odpowiedź na pytania. Będę bardzo wdzieczna.

    1. MamaPediatra pisze:

      Witam. Z opisu wnioskuję że te prężenia, wyginanie się w łuk, niepokój mogą być spowodowane refluksem treści pokarmowej do przełyku (polecam wpis klik i „postępowanie ułożeniowe”). U dzieci karmionyc piersią ten poziom bilirubiny może tak powoli spadać. Przed szczpeieniem warto zrobić jesz cze kontrolne badanie i szczepienie do decyzji po wynikach badań i badaniu lekarskim :)

  11. ~Agnieszka pisze:

    My jesteśmy właśnie w szpitalu z żółtaczką i przeszłyśmy piekiełko. Mam pytanie dotyczące oddechu niemowlaka pod lampą UV. Wiadomo jest tam dosyć ciepło bo 32 stopnie ale czy w związku z tym przez temperwturę może zmienić się sposób oddychania maluszka? Łucja oddycha trochę nerwowo tak samo jak przystawiam ją do piersi. Może jest to spowodowane przytkaniem noska? bardzo proszęo pomoc i pozdrawiam.

    1. MamaPediatra pisze:

      być może to suchość śluzówek. można zakropić solą fizjologiczną. im cieplej tym oddech też jest szybszy.

  12. ~Dorota pisze:

    Córke urodzilam w 39 tygodni ciazy przez cesarskie ciecie.Wypuszczono nas do domu w 3 dobie zycia dziecka z zoltaczka fizjologiczna sladowa.W 6 dobie zycia corka zezolkla i zrobilismy badanie bilirubiny calkowitej wynosila 17,01.Lekarz kazala przepajac glukoza.Po nastepnych 3 dniach wynik 14,11.Gdy dziecko mialo 2 tygodnie 10,14. Mam zapytanie czy tak wysoka bilirubina moze miec wplyw na przyszly rozwoj mojego dziecka.

    1. MamaPediatra pisze:

      Nie powinna. Pozdrawiam ciepło

  13. ~Ewa pisze:

    U nas podobne wyniki bilirubiny w 8 tygodniu życia: całkowita 2,94 mg/dl i bezpośrednia 0,67 mg/dl (ALAT i ASPAT nie badane). Czy % udział bilirubiny bezpośredniej – niecałe 23% – powinien niepokoić i skłaniać do dalszej diagnostyki? Dziecko jeszcze lekko żółte (z ciągłą tendencją do spadku), bez żadnych niepokojących objawów ze strony układu pokarmowego; chętnie ssie, bardzo dobrze przybiera na wadze, pogodne.

    1. MamaPediatra pisze:

      taki poziom jest ok w tym wieku

  14. ~Jolanta pisze:

    Witam,
    1.10 urodzilam w 39tc silami natury synka, w 2 dobie dowiedzielismy sie ze ma zoltaczke na poziomie 15. Synek spedzil 4 doby w inkubatorze. Zostalismy wypisani z poziomem 12,3. Po tygodniu zmierzylismy i znowu wzroslo do 14,7. Dodam ze karmie piersia. Synek ma 13 dni. Co dalej robic?

    1. MamaPediatra pisze:

      witam. wszystko zalezy od tego jaka bilirubina jest podwyższona – ktora z frakcji. ale generalnie u dzieci karmionych piersią żóltaczka ustępuje wolniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×